Rosyjski kredyt na krótko ratuje Białoruś - zdjęcie
25.09.20, 14:35fot. president.gov.by

Rosyjski kredyt na krótko ratuje Białoruś

6

Białoruś pogrążyła się w kryzysie nie tylko politycznym, ale i ekonomicznym. Koło ratunkowe rzucił Alaksandrowi Łukaszence Kreml. Kredyt w wysokości 1,5 mld dolarów uchroni Białoruś przed szybkim bankructwem. Ale na dłuższą metę nie rozwiązuje problemu, zwłaszcza że Moskwa postanowiła nowym kredytem zabezpieczyć sobie spłatę starych zobowiązań Mińska.

Znaczna część pieniędzy, jakie planuje pożyczyć Białorusi Rosja, szybko wróci do Rosji. Chodzi o środki, które Mińsk przeznaczy na spłatę długu wobec Gazpromu za dostawy gazu. Minister finansów Rosji Anton Siłuanow oznajmił, że ustalony przez Łukaszenkę i Putina w Soczi kredyt w wysokości 1,5 mld dolarów będzie realizowany etapami. Do końca tego roku Białoruś może dostać 1 mld dolarów (po połowie bezpośrednio od Rosji i od Euroazjatyckiego Funduszu Stabilizacji i Rozwoju). Pozostałe pół miliarda miałoby być wypłacone w 2021 roku. Jak powiedział Siłuanow, środki z kredytu od Euroazjatyckiego Funduszu Stabilizacji i Rozwoju mają pójść na spłatę przez Białoruś zadłużenia wobec Gazpromu, które wynosi niecałe 330 mln dolarów. To oznacza ustępstwa Łukaszenki wobec Moskwy w sprawie gazu. Rosja dostarcza tego surowca na Białoruś około 20 mld m³ rocznie. Strony kłócą się o cenę. Obecna wynosi 127 dolarów za 1 tys. m³, a Łukaszenka mówił wcześniej, że powinno być góra 45 dolarów. Gazprom gotów jest rozmawiać o cenie za gaz w 2021 roku, ale tylko po spłacie bieżącego zadłużenia. Takie stanowisko w maju przedstawił Aleksiej Miller, prezes Gazpromu. Białoruś odpowiedziała wtedy, że nie ma żadnych długów. Jak widać, w Soczi Putin przekonał Łukaszenkę, że dług jednak jest. Obiecany rosyjski kredyt nie rozwiąże problemów Białorusi na dłuższą metę. Te 1,5 mld dolarów starczy na pokrycie wydatków, jakie państwo białoruskie ma do końca roku. Warto podkreślić, że 1 września bank centralny Białorusi miał tylko 7,9 mld dolarów rezerw, gdy zewnętrzne zadłużenie wynosi 40 mld dolarów, w tym 18 mld dolarów to dług państwowy. Mówiąc krótko: reżim Łukaszenki nie ma twardej waluty. A będzie jeszcze gorzej. Kryzys w branży IT pogłębia się z powodu politycznych represji. Kolejne firmy przenoszą się za granicę. Tymczasem warto wspomnieć, że w 2019 roku Park Wysokich Technologii, którego uczestnikami jest 886 spółek, przyniósł Białorusi 2 mld dolarów zysku z eksportu. Bez eksportu IT dziura w bilansie płatniczym Białorusi byłaby niemal trzykrotnie większa: 3,2 mld dolarów zamiast 1,2 mld dolarów.

 

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.

[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

Komentarze (6):

katolicka kretynizacja polski2020.09.26 8:31
Putin wygląda jakby kowadłem w łeb dostał
Szybka Randka2020.09.25 18:37
Cześć- Zapraszam na nowy portal społecznościowy dla dorosłych! Znajdziesz tam osoby na szybkie sex randki,wyskok na imprezke! Wystarczy wejść aktywować konto i juz randkować! www.erooo.pl
PolwN2020.09.25 15:03
Bardzo nieciekawie kształtuje się przyszłość Białorusi. Bankructwo polityczne Łukaszenki, bankructwo gospodarcze państwa.
tomasz2020.09.25 19:25
Białoruś to bankrut żeby nie wiem ile Rosja dała to państwo upadnie. To od początku był sztuczny twór stworzony przez Stalina. A podtrzymywany przez Putina ta prowizorka nie może trwać wiecznie. Upadnie z wielkim hukiem i Rosja sprzeda to państwo temu kto da więcej. Czyli koniec Białorusi tak jak NRD.
Olej2020.09.25 14:55
Przykład dla Polski co nas czeka gdyby się zwrócić na wschód. Łukaszenka podpisał cyrograf i sprzedał swój kraj w niewolę. Z dwóch możliwości podległych my w Europie Środkowej wciąż balansujemy na krawędzi gdzie będziemy i pod którą niewolę popadniemy. Wybór między łupieżcami, jedni i drudzy chcą tego samego. Inny tylko dobór metody. Jak wygląda metoda sowiecka poznaliśmy. Jaka będzie metoda lichwy poznamy.
Anonim2020.09.25 14:43
Do momentu gdy naszym wzorem Białoruś stanie się lotniskowcem tylko ,ze Chińskim.