W odpowiedzi na próbę siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym przez rząd Donalda Tuska, część sił na polskiej scenie politycznej – w tym niektóre ugrupowania tworzące rządzącą koalicję – opowiedziała się za przeprowadzeniem „resetu konstytucyjnego”. Swój pomysł na realizację tego przedsięwzięcia zaprezentowało dziś Polskie Stronnictwo Ludowe. Ludowcy proponują zmianę konstytucji, wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK i powołanie tymczasowego, naprawczego składu TK. Prawo i Sprawiedliwość jednak wskazuje, że zamiast „resetu konstytucyjnego”, najpierw należy skrócić kadencję Sejmu i rozpisać nowe wybory, dając Polakom możliwość zdecydowania o przyszłości kraju.
– „Reset w tej izbie oznacza dogadanie się z zamachowcami. Reset w tej izbie oznacza grubą kreskę na wzór 89. roku. Reset w tej izbie oznacza zdradę stanu. Reset w tej izbie oznacza przywrócenie prawideł nauki radzieckiej, których nie trzeba już przywracać, bo ci ludzie, tak jak radzieccy naukowcy, dokonali rzeczy niemożliwej – z 15 zrobili 12, z 10 zrobili 8”
– powiedział w Sejmie prof. Przemysław Czarnek.
Wiceprezes PiS i kandydat tego ugrupowania na premiera wyraził przekonanie, że kolejne cele obozu władzy to „zagarnięcie Sądu Najwyższego”, „przejęcie funkcji przewodniczącego Trybunału Stanu” czy też „ciągnięcie nas w strefę euro” i „zlikwidowanie polskiej monety, polskiego złotego, polskiej suwerenności monetarnej”.
– „Wszystko po to, żeby zdjąć z urzędu prezydenta, żeby ten człowiek radziecki był pełniącym obowiązki prezydenta i wprowadził wszystkie wasze bezeceństwa. To jest nauka radziecka”
– stwierdził.
– „Wy na przykładzie tego Sejmu chcecie z nimi robić reset? Zróbmy wybory przedterminowe. Wtedy będziemy robić reset.”
– dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.