Piłsudski o Rosjanach. Jakże aktualne dziś! - zdjęcie
14.11.15, 16:16

Piłsudski o Rosjanach. Jakże aktualne dziś!

14

"Proszę nadal zachować przyjazne stosunki z Rosjanami, bo czy my chcemy, czy nie chcemy, czy lubimy, czy się brzydzimy, musimy z nimi żyć o miedzę,a to wcale nie jest łatwe ani proste… Tylko uważajcie, ja ich znam dobrze i dawniej, niż wy ich znacie. 

Pamiętajcie, że dusza Rosjanina, jeśli nie każdego, to prawie każdego, jest przeżarta duchem nienawiści do każdego wolnego Polaka i do idei wolnej Polski. 

Oni są łatwi i zdolni do uczucia nawet wielkiej przyjaźni i będą was kochać szczerze i serdecznie,jak brata, dopóki nie poczują, że w sercu swoim jesteście wolnym człowiekiem i boicie się ich miłości, w której dominującym pierwiastkiem jest żądza opieki nad wami, inaczej mówiąc: władzy. 

To jest skaza urodzeniowa ich duszy, dziedziczna i kilkusetletnia, za ich niewolę, za Tatarów,za Iwana, za opryczników, za odwieczne bunty topione we krwi. 

Jeśli własna wolność jest nieosiągalna, wolność cudza wzbudza zawiść i odrazę. Jesteśmy od wieków zbyt bolesnym dla nich wzorem, zaprzeczeniem ich własnego losu. Obawiam się ,że dużo czasu upłynie, zanim oni zrozumieją, że nikt i nic, chyba śmierć, odbierze nam prawa do wolności…”

***

„Rosja obiecuje, gdy jest do tego zmuszona, i nie dotrzymuje swych obietnic z chwilą, gdy ma po temu siłę”.

***

„Bez względu na to, jaki będzie jej rząd, Rosja jest zaciekle imperialistyczna. Jest to zasadniczy rys jej charakteru politycznego. Mieliśmy imperializm carski; widzimy dzisiaj imperializm czerwony – sowiecki”.

***

„Widząc spustoszenia dokonywane przez ustrój komunistyczny, nie rozumiem, jak mogą istnieć w Europie socjaliści, odnoszący się do niego przychylnie”.

***

„Jest to (bolszewizm) dziedzictwo dawnego rosyjskiego ustroju socjalnego, w którym poddani traktowani byli jak śmiecie swych panów”.

***

„Jedno całe pokolenie zanika, jako ofiara socjalistycznych doświadczeń Lenina i Trockiego. Jeżeli Rosja chce w dalszym ciągu przeprowadzać te zgubne doświadczenia, to jej rzecz. Polska natomiast nie zgodzi się nigdy, ażeby pójść dobrowolnie na śmierć, starając się również skosztować komunizmu”.

***

„Długa i ciężka niewola tatarska, która trwała kilka wieków, niezatarte zostawiła ślady w historii Rosji i wyryła swe piętno na charakterze ludności. Wszczepiła ona ten duch niewolniczy, tę pokorę wobec władzy, to zgadzanie się z losem, jakie charakteryzuje lud rosyjski”.

***

„Zawczasu określić  możemy, czym będzie Rosja po usunięciu samowładnego rządu. Wyżej łba uszy nie rosną – mówi przysłowie rosyjskie i stosownie do tego demokratyczność przyszłej konstytucji nie przerośnie samego społeczeństwa”.

***

„Pomimo, iż duch liberalny rosyjski i reformy Aleksandra starały się zjednoczyć Rosję z Zachodem, to jednak pozostało stare przekonanie, wspólne nam i Europie, że świat kultury zachodniej kończy się na wschodnich granicach Polski, że dalej idzie Azja”.

mod

Komentarze (14):

anonim2015.11.11 20:03
Dlaczego czcicie człowieka, którego duszę święta siostra Faustyna widziała w piekle?
anonim2015.11.11 20:14
Co za głupie pytanie? Od sądu jest Pan Bóg. Dzięki Piłsudskiemu mamy Polskę, a jego myśli i obserwacje są bardzo celne i cenne. Druga strona nas może interesować tylko w kontekście modlitwy i własnego zbawienia.
anonim2015.11.11 20:24
Lachu KŁAMIESZ!!
anonim2015.11.11 20:25
Lachu KŁAMIESZ. Poczytaj Faustynę raz jeszczei nie oszukuj
anonim2015.11.11 20:30
@lachu Każdy z nas ma dobre i złe strony ... raz zrobimy coś dobrze a za chwile źle tacy już jesteśmy ale to nie powód aby wszystko mieszać z błotem, Piłsudski też miał swoje dobre i złe strony tak samo jak ty
anonim2015.11.11 20:42
Lachu --> IGNORANT!!! Polecam poczytać i uzupełnić wiedzę: http://www.traditia.fora.pl/zlomowisko,87/pana-jacka-politykowanie,11990.html#56230
anonim2015.11.11 20:44
"Dzięki Piłsudskiemu mamy Polskę" - tak mamy własny, wolny kraj dzięki jednej osobie. Polskę odzyskaliśmy dzięki poświeceniu i walce Polaków z Wielkopolski, Sląska czy Lwowa. Żadne traktaty pokojowe nic na nie zagwarantowały. Mamy to, co sami obroniliśmy. Piłsudski przysięgał Niemcom, że jego pokolenie nie upomni się on ziemie zaboru niemieckiego. Dlatego Wielkopolskę i Śląsk zawdzięczamy walczącej ludności tych ziem. W czasie powstań nie mogli oni liczyć na "pomoc z Warszawy". Piłsudski w latach I wojny światowej walczył jedynie przeciwko zaborcy ze wschodu. Na nic się zdał jego wysiłek, bo front wschodni zamknął się w 1917. Dobrze, że na zachodzie Europy działał drugi ośrodek niepodległościowy, bo jak zostalibyśmy potraktowani na konferencji pokojowej w Wersalu? Jako sojusznicy Niemiec i Austro-Węgier. Bylibyśmy w obozie przegranych.
anonim2015.11.11 21:39
święta prawda, choć traci trochę na znaczeniu przy globalizacji
anonim2015.11.11 23:55
@Lachu + Nie w piekle ale w czyśćcu u bram piekła! "a chociaż zdaje mi się, że dusza ta nie jest potępiona, to jednak męki jej nie różnią się niczym od mąk piekielnych, tylko jest ta różnica, (że) się kiedyś skończą” Dzienniczek nr. 425, 426 10. /
anonim2015.11.12 0:00
Bardzie interesująca jest opinia Krasińskiego Sąd nad Rosyją i Rosyjanami wg Jego Raportu; + 11. C. Komunizm w Rosji Carskiej wg Memoriału Zygmunta Krasińskiego Tak Rosję określił Zygmunt Krasiński w „Memoryał dla Napoleona III” z X 1854 „(…) Rosya jest wielkim komunizmem, rządzonym przez władzę zarazem wojskową i teokratyczną; ta władza zaś jest równa terrorowi z roku 1793 r. (Rewolucji Francuskiej – która była w istocie swojej również rewolucją socjalistyczną) - w okropności, jest od niego niezrównanie wyższą w swojej organizacji i w swojej zdolności trwania Danton, Robespierre to figury blade, jeżeli się je postawi obok rewolucjonistów takich jak Iwan Groźny, Piotr Wielki, Mikołaj I. (…) Rosyanie to istoty najnieszczęśliwsze na świecie, a przez to i najprzewrotniejsze, bo nadmiar nieszczęścia podnosi tylko wielkie dusze, ale ogół ludzi zawsze w końcu ogłupia. Rosyanie to potępieńcy tego świata i jak potępieńcy, mają jedną tylko pociechę, swoją pychę. W skrytości serca oni sobie przyznają głęboką degradację, ale nie mają ani dość rozumu, ani dość godności ludzkiej, żeby jej położyć koniec. Wolą wynosić ją do rzędu jakiegoś niewolnictwa, a roszczą sobie i marzą, że prędzej czy później cały ten świat będzie poddany tej niewoli tak, jak oni. Stąd ten u nich namiętny pęd podbojów; on jeden pozwala im zapomnieć o ich własnych mękach, bo im daje nadzieję ucisku i cierpienia drugich. Idea monarchii uniwersalnej to jest w Rosyi milczący pakt zawarty między rządem a poddanymi; za tę cenę dana jest pierwszemu moc złamania wszelkiego oporu w drugich. To jest prawdziwa zasada konserwatywna tego strasznego stanu rzeczy, to jest tajemnica i dusza tego cesarstwa. Niech nikt się nie spodziewa, że wyrzeknie się jej kiedy czy ten rząd, czy ten lud; nie wyrzekną się, bo to jest razem i formą ich bytu i racya ich bytu. Jeżeli Rosya ma przestać być plagą, gotową zawsze spaść na Kościół, na cywilizację, na świat, to jest nim jeden tylko sposób, doprowadzić ją do zupełnej niemocy. Wszelki pokój, zawarty przed tym ostatecznym rezultatem, pogorszy tylko sytuacje i popchnie nieprzyjaciela do nowych i straszniejszych wysileń. (…) Poda rękę wszystkim tajnym stowarzyszeniom, wszystkim konspiratorom i skrytym konszachtom. Będzie je opłacał swojem złotem a podpierał swojemu intrygami. Jednym słowem odda całą swoją potęgę na usługi rewolucji socjalnej, by obalić trony tych dynastyi , co świeżo zerwały z nim przymierze, albo nim wzgardziły. Jeżeli mi ktoś zarzuci, że rząd rosyjski głosił przed całym światem swoje zasady, iżby mógł zwrócić się w tę stronę, temu odpowiem, że jedyną zasadą tego rządu jest, nie mieć żadnej zasady. Odpowiedziałbym nadto, że jest i było zawsze ukryte a głębokie pokrewieństwo między duchem rosyjskim, a duchem rewolucyjnym. Te dwa duchy zdają się odpychać i walczyć z sobą wzajemnie, ale nie dlatego, jakoby różniły się od siebie, istotą swojej natury, tylko dlatego właśnie, że oba dążą do tego samego celu, a każdy chciałby osiągnąć ten cel sam dla siebie. Bo istotnie, tę rolę jaką gra stronnictwo demagogiczne w każdym narodzie europejskim z osobna, Rosya gra od dawna względem wszystkich narodów razem wziętych. Ona także zapowiada erę nową, nieznaną, ona także obwieszcza nowego Boga, nowy Kościół, przyjście nowego społeczeństwa, religią poddaną w niewolę świeckiej władzy, duszę poddaną ciału, zniesienie wszelkiej arystokracyi, wymazanie indywiduum ludzkiego z księgi żywota, równość absolutną - (osiągniętą co prawda przez najohydniejszą tyranię, ale ona inaczej osiągnięta być nie może) – wreszcie zapowiada wyrzucenie zasady własności z organizacji pracy. Na ukoronowanie zaś całego tego systemu obiecuje używanie zwierzęce na jedyną pociechę rodu ludzkiego. I nie są to – z małymi zaledwie różnicami; - instynkta, namiętności i teorye zachodniego socjalizmu? Ale kiedy ten socjalizm od 2-go grudnia (1851-tj. od zamachu stanu Ludwika Napoleona) jest rewolucją złamaną, zrozpaczoną, w rozsypce, to w Rosyi przeciwnie, rewolucja stoi, zorganizowana, karna wyćwiczona, zbrojna milionem bagnetów i pukająca do wrót świata. Jeżeli się nie będzie na straży, jeżeli się jej nie powstrzyma na czas, to prędzej czy później ona do swego celu dojdzie. Sytuacja Europy gdyby ona zawarła pokój taki, jak wyżej wspomniano, dopomogłaby niezmiernie planom rosyjskim. (…) Wszystko byłoby tymczasowe i pełnym nieustannym postrachów. Państwa sprzymierzone na to, by mieć oko na rosyjski kolos i pilnować go, musiałyby w takim razie trzymać na stopie wojennej siły daleko większe niż przedtem. Jedyny sposób, by nastarczyć ogromnym wydatkom, na utrzymanie tak wielkich wojsk i takich flot, to podnoszenie podatków bez końca i kresu. To zaś usposabia bardziej, ni cokolwiek podatkujących przeciw rządom, a ten sam przygotowuje i ułatwia rewolucję. Tymczasem zbytek ośmielony pozorami stałego stanu rzeczy, szedłby dalej torem szalonych marnotrawstw (…) Rosłoby z dnia na dzień głębokie zepsucie spraw i ludzi, a to na gruncie coraz bardziej piekącym /piekielnym/ (…) Ludzie upadli nie podnoszą się inaczej, jak przez praktykę dobrych uczynków. Ludy, które z wycieńczenia wskutek niezgód wewnętrznych, doszły do najdalszych kresów cywilizacji, nie obronią się od zwątpienia, które je gryzie, od zniechęcenia, które je przygniata, od społecznego rozkładu, który im grozi, od powrotu do barbarzyństwa – nie obronią się inaczej, jak przez wielkie czyny. (…) Budzić je do bohaterstwa, to znaczy wskrzeszać je, ratować je od siebie samych. (…) Zatem w razie pokojowego rozwiązania spraw dzisiejszych, Rosya znajdzie straszne posiłki i pomocników w ogniu anarchii, której nie przestanie podżegać wszędzie, a prócz tego w samej naturze rzeczy, złożonego z braku przewidywania u możnych, z niepokoju nędznych, i z tej moralnej przestrogi o której wyżej. Z tego wynika, że warunki na przyszłość odtąd będzie miało to państwo. Obdarzone przenikliwością niezrównaną tam gdzie chodzi o zniszczenie, nie opuści ono żadnej sposobności, by na korzyść obrócić wszystkie nienawiści, wszystkie żądze i wszystkie podłości naszej epoki. Będzie umiało najzręczniej wyzyskać z jednej strony nadzieje legitymistów, a z drugiej wściekłość demagogów. (…) Nadejdzie wreszcie dzień wybuchu, a po nim dzień drugi, w którym Europa zalana krwią i zawalana gruzami, upadnie bezładnie pod ciężarem tysiąca zbrodni i tysiąca klęsk. Wtedy konserwatyści, uwiedzeni w złudzeniu, że rząd rosyjski, wyobraża porządek, wezwą go jako oswobodziciela; w tej samej chwili socjaliści, uznają w nim swego prawdziwego pana powitają go imieniem najwyższego imperatora. On z nich wszystkich zadrwi, a wszyscy padną mu do nóg. Żeby uniknąć takiego żałosnego końca, jest tylko jeden sposób, powtarzamy : prowadzić wojnę aż do zupełnego osłabienia Rosji. // Dalej Z Krasiński wywodzi, że jest to możliwe tylko przez odbudowanie silnej Polski, przeciw Rosji i Niemcom z Francjom Bonapartego i Włochami Papieża.// *Polska wobec burzy * /1848/ Z. K.. „Pisma” t. VII (…) Moskwa czyha na rozkład cywilizacji zachodniej – czeka, aż i świat wszystek, znękany krwi upływem niezmiernym i ubytkiem równie wielkim prawości, z mordów przerzuciwszy się w przedajność i zepsucie, jak Francya po 93 –cim roku, (1793) aż sam świat mówię, zawezwie ją do siebie, podda się jej (…) – Wtedy azjatycką stopą nastąpi na Europę i knut da do pocałowania suchotnikom europejskim, znędzniałym, wycieńczonym, leżącym na gruzach dymiących, śród kałuż czerwonych! Wtedy Moskwa przekonana, że się jej nic nie oprze, pewna że wszystkie proroctwa Piotra Wielkiego spełnione, zacznie grasować, a tak obmierźle i nie po ludzku, że obudzi ostatnią rozpacz w Europie. – Od tej chwili, dopiero nawracać się myśli ludzkie, ku zacnym, ku cnotliwym, ku miarowym, ku dobrym. (…) Szukać będą narodu, który by się zachował jako ludzki śród rozhuzdanej i obłąkanej na czas ludzkości! I naród taki stanie się wówczas Europy i rodu człowieczego pocieszycielem prostu przez to, że zacnym pozostał, że w nim ukryło się i dochowało ziarno świętości i boskości na ziem. (…) Ten wieniec wieków Polszcze przeznaczon. (…) Zygmunt Krasiński 22. /
anonim2015.11.12 7:42
Ale ja znam Rosjan, którzy chętnie by stali się Polakami. Ewentualne połączenie naszych krajów uważaliby za honor. Czują w sobie kompleks winy Rosjan wobec Polski. Więc nie uogólniajcie, bo to tylko metoda kłamców.
anonim2015.11.12 7:54
Uważam że w tym co pisze Piłsudski o Rosji jest wiele racji. Tyle, że niewolnicy również mają swoje racje. Polska szlachecka była jedynie częściowo krajem "wolnych ludzi". Większość jej mieszkańców (chłopi) to byli prawie niewolnicy, których często gnębił nie obcy, lecz swój (czy nie tak jest i teraz ?). W Rosji było podobnie, z tym że tam nawet ten bogaty i uprzywilejowany był całkowicie podporządkowany władzy. Stąd także brała się ich zawiść wobec państwa szlacheckich wolności, które trzeba było zniszczyć. Niewola narodowa była jednak również karą Bożą za niewolę prostego ludu, z której wolna Polska przedwojenna nie do końca wyszła. Dlatego system sowiecki zyskał u nas jednak pewne poparcie. Rosja zaś nie będzie w stanie Polsce narzucić niewoli, o ile Polacy sami nie będą traktować swoich rodaków jak niewolników.
anonim2015.11.15 14:18
@Eccehomo Musisz pamiętać że tzw prawdziwymi Rosjanami byli tylko Moskale nie Rusini Bo Oni rabowali dla Chanów z Kipczuku budując potęgę Moskwy kosztem księstw Ruskich Rurekiwiczów będąc bezwzględnymi, do tego wrednymi jak się określa tych niewolników chana komornikami egzekutorami i od tej pory Ten rabunek wszedł im w krew A nie pany polskie zniewalały tylko prawdziwe niewolnictwo kwitło w Rosji a propaganda zawsze była na usługach tych niewolników kupionych przez Moskwę
anonim2015.11.15 14:29
Jak widzą rewolucyjne pieśni za bardzo weszły ci w krew-. Morderca i rabuś zawsze musi usprawiedliwiać się w sumieniu, że dokonana przez zbrodnia, rabunek, bandycki napad, to dobry czyn, bo karał znienawidzonych obszarników i KK i dlatego oskarżenia Polskich Panów i Polskich Prałatów tak jakby ich byli święci!