Pigułka „dzień po” bez recepty? To się w Polsce nie uda! - zdjęcie
12.01.15, 13:13Pigułka „dzień po” bez recepty? To się w Polsce nie uda! (fot. archiwum)

Pigułka „dzień po” bez recepty? To się w Polsce nie uda!

20

Portal Fronda.pl: Komisja Europejska chce, aby tzw. pigułki „dzień po” były sprzedawane w państwach Unii Europejskiej bez recepty. Co Pan sądzi o takim rozwiązaniu?

Andrzej Jaworski, PiS: Komisja Europejska po raz kolejny wchodzi bardziej na grunt tematyki światopoglądowej niż medycznej. Pod pozorem dbania o zdrowie kobiet chce wprowadzenia do wolnego obrotu substancje, które nie powinny się w nim znajdować.

Dlaczego?

Pigułka „dzień po” niczego nie leczy! Jej jedynym działaniem jest szkodzenie. Dziś, kiedy mamy tak duży, w dodatku nierozwiązywalny problem ze służbą zdrowia, kwestia wprowadzenia w Polsce pigułki „dzień po” będzie kolejnym tematem zastępczym, aby odwrócić uwagę od ważniejszych spraw.

Pewnie czeka nas burzliwa dyskusja na ten temat, bo Komisja Europejska uznała, że jeśli w którymś z krajów członkowskich, rząd chce utrzymać sprzedaż na receptę, to może to zrobić. Jednak media, takie jak „Gazeta Wyborcza”, już pytają, kiedy taka pigułka będzie dostępna w Polsce.

Proszę zwrócić uwagę na fakt, że Komisja Europejska nie zajmuje się żadnymi innymi lekarstwami i dyskusją nad tym, czy mają one być dostępne w krajach Unii na receptę czy bez recepty. Zajmuje się wyłącznie tym, co pozwali producentowi takich pigułek zarabiać ogromne pieniądze na sprzedaży specyfiku. To działanie, które ma osłabić tradycyjną rodzinę i wartości. Myślę, że będziemy świadkami dużej presji, aby w Polsce również można było kupić taką pigułkę „dzień po” bez recepty. Jestem jednak spokojny, że nie uda się tego zrobić.

Dlaczego? Mamy na tyle sporo zdrowego rozsądku, że się na to nie zgodzimy?

Jestem przekonany, że jest w Polsce wiele środowisk, które będą działać na tyle mocno, że rząd po prostu nie odważy się na wprowadzenie takiej pigułki bez recepty.

Zwolennicy pigułki „dzień po” mówią jednak, że pozwala ona uniknąć wielu dramatów, na przykład w sytuacji, kiedy kobieta zostanie zgwałcona albo pocznie dziecko w wyniku inne traumatycznej sytuacji.

Próbujemy w tej chwili wejść na tematy bardziej ideologiczne, filozoficzne i etyczne. Jestem przeciwny takim rozwiązaniom, jak pigułka „dzień po” ze względów etycznych i moralnych, więc jednoznacznie wypowiadam się na tego typu propozycje. Jeśli jednak ktoś proponuje taką argumentację, jak na przykład sytuacja gwałtu, to przypomnę, że obecnie obowiązujące w Polsce prawo dopuszcza pigułki „dzień po”. O tym decyduje lekarz, który przepisuje receptę na taki specyfik. Propozycja Komisji Europejskiej ma całkowicie wyeliminować z tego procesu lekarza i spowodować, że bardzo niebezpieczna dla zdrowia pigułka będzie tak samo łatwo dostępna, jak witamina C.

A może należy przyjąć argumentację lewicy i feministek, że mają oni prawo do decydowania o sobie samych. Jeśli chcą sobie tak drastycznie szkodzić, to w końcu ich odpowiedzialność...

Taka sama argumentacja pojawia się przy kolejnych próbach legalizacji narkotyków, miękkich czy twardych. Państwo i prawo musi stać na straży tego, aby w społeczeństwie nie zapanował chaos czy anarchia. Pewne standardy są obowiązujące. Nie możemy zgodzić się na to, aby nagle lekarstwa, narkotyki albo inne substancje psychotropowe były powszechnie dostępne tylko dlatego, że ktoś uważa, iż wszystko mu wolno. Proszę pamiętać, że koszty leczenia takich osób później i tak spadają na społeczeństwo.

Rozm. MaR

Komentarze (20):

anonim2015.01.12 13:26
"O tym decyduje lekarz, który przepisuje receptę na taki specyfik." W praktyce część lekarzy nie wypisuje tabletki powołując się na słynną "klauzulę sumienia". Co więcej tego typu lekarze nie mają oporów przed doktrynowaniem czy nawet poniżaniem pacjentki. A cały myk polega na tym, że im wcześniej zażyje się tabletkę tym większa jest jej skuteczność. "bardzo niebezpieczna dla zdrowia" Jakieś dowody wskazujące, że jest ona niebezpieczna? Bo z tego co mi wiadomo bardziej niebezpieczne są tradycyjne tabletki antykoncepcyjne.
anonim2015.01.12 13:47
mozecie te tabletki podeslac Nowickiej, Srodzie, Fuszarce, Bienkowskiej i jej wrozce, a Niesiolowskiemu moze by pomogly.
anonim2015.01.12 13:49
Życie dziecka poczętego w Polsce jest chronione, a aborcja stanowi przestępstwo. Sprzedaż trutki na dzieci (nie ważne czy z receptą czy bez), to ułatwienie dokonania aborcji przez matkę. W świetle polskiego prawa karnego sprzedawca odpowiadałby za pomocnictwo w przestępstwie przerwania ciąży.
anonim2015.01.12 14:01
[email protected] Ty też nie jesteś człowiek, bo powstałeś z takiego zarodka!!! Współczuję.
anonim2015.01.12 14:02
[email protected] Powstaje zatem pytanie co ty takiego jesteś?
anonim2015.01.12 14:07
@ willy "ułatwienie dokonania aborcji przez matkę" A ty wiesz co to taka tabletka? I że nie jest to tabletka wczesnoporonna?
anonim2015.01.12 14:13
Jeśli tabletka ta dostępna będzie wszędzie poza Polską bez recepty to i tak każda Polka bez wizyty u lekarza swobodnie ją kupi. Jedynym zagrożeniem mogą być oszuści którzy sprzedadzą coś do tej tabletki "optycznie" podobnego. Nie zarobią na tym polscy aptekarze,wpływy podatkowe .....same straty a dziecko niechciane i tak się nie narodzi(poza nielicznymi,patologicznymi przypadkami)
anonim2015.01.12 14:35
[email protected] Takich głupot jak wypisujesz dawno nie czytałem. Ziarno dębu to dąb a nie jabłoń, a zarodek ludzki to człowiek w początkowym okresie. A powoływanie się na "olbrzymią większość" bardzo, źle świadczy o Twoich możliwościach intelektualno- osobowościowych. Może ty rzeczywiście nie jesteś człowiekiem, ani nawet dębem.
anonim2015.01.12 15:37
@izazdo to może właśnie dlatego lepiej edukować seksualnie taką młodzież? Zabraniając nic nie wskórasz,praktyka pokazuje,że dla chcącego nic trudnego
anonim2015.01.12 15:53
Czy gadający tu o zarodkach wiedzą ile po stosunku następuje zapłodnienie? Czasami nawet do 5 dni po stosunku. Dzień po zatem w praktyce usuwa niezapłodnione jajeczko.
anonim2015.01.12 19:56
@GenesisX Sposoby rozmnażania się roślin i zwierząt (a nawet odmiennych gatunków fauny i flory między sobą) są różne.Prawda?Prawda. Jeżeli są różne to nie można ich porównywać "symetrycznie" ,nie są swoim odbiciem,nie można między nimi stawiać znaku równości.Prawda?Prawda. Wynika stąd ,że nasionko dębu nie równa się zarodek ludzki.Prawda?Prawda. W związku z tym to ,że nasiono dębu nie jest dębem nie oznacza ,że istota ludzka w zarodkowym okresie swego rozwoju nie jest sobą samą. Nadążasz póki co? Jeżeli już mielibyśmy porównywać np.: ziarno dębu i zarodek to jako taki sens miało by porównanie nasiona dębu i zamrożonego zarodka.Wszystko je różni a podobne jest to jedynie to ,że oba trwają w stanie uśpienia.Natomiast zapłodniona komórka jajowa od momentu pierwszego podziału można porównać do nasiona ,które wykiełkowało.Wszystko je różni a podobne jest to ,że osobnicza ontogeneza i dębu i człowieka ruszyła i jej zakończenie oznacza śmierć żyjącego osobnika. Rozumiesz?Nie da się znaleźć żadnych innych podobieństw między nasionami dębu a zarodkami ludzkimi oprócz tych dwu stanów.Uśpienia (nie zasiane ziarno ,zamrożony zarodek) i trwającego życia(ziarno i zarodek które rozpoczęły swoje życie).
anonim2015.01.12 20:34
Gdyby Polska była normalnym krajem, gdzie człowiek idzie do lekarza, kiedy potrzebuje (a nie wtedy kiedy przyjdzie jego kolejka z NZF albo kiedy go stać na zapłacenie za wizytę prywatnie) i dostaje receptę jakiej potrzebuje (a lekarz nie zasłania się sumieniem), to bym była bardzo przeciwna zmianom w prawie, bo faktycznie Polki są niedoinformowane i mogą brać ten lek nieodpowiedzialnie... ale... w obecnej sytuacji w tym kraju, to nie jest aż tak fatalny pomysł... i jest to samo w sobie przerażające.
anonim2015.01.12 22:20
Przecież tabletka zapobiega zapłodnienia a nie przerywa ciążę więc w czym problem. Przypomnę szanownym czytelnikom, że od momentu wytrysku czyli zdeponowania plemników w pochwie do chwili zapłodnienia upływa nawet kilka dni. Plemniki wędrują przez pochwę i macicę a jajo wędruje od jajnika przez jajowód. Tabletka zawiera hormony m.in. estrogen które powodują powstanie miesiączki i wypłukanie całej zawartości kobiecego łona. I tyle. Reszta to światopogląd.
anonim2015.01.13 9:36
Ja jestem ciekaw jakie leki bierze pan Terlikowski. Ani ladu, ani skladu w tych jego bajaniach. Z jednej strony straszna obawa o to, ze bez recepty mozna kupic cos szkodliwego. Pragne Panu redaktoru (choc to moze byc dla niego trauma) zwrocic uwage, ze zanam bardziej szkodliwe specyfiki sprzedawane bez recepty i to nawet nie w aptekach. Zreszta proponuje przedawkowac ostro witamine C to zobaczymy jak sie zachowa watroba. Totalna demagogia jest porownywanie tej pigulki do narkotykow. Jesli mozna sie zgodzic, ze legalizacja narkotykow jest sprzeczna z interesem spolecznym i godzi w porzadek, to konia z rzedem temu, kto wyjasni mi jak ma sie przyczynic ta pigulka do tego aby zapanaowal chaos i anarchia ???? No i jak zwykle odnosze wrazenie, ze pan redaktor lepiej wie co dla nas dobre i ma za idiotow wszytskich innych, ktorzy beda garsciami jesc te pigulki i to jeszcze glownie po to zeby mu zrobic na zlosc ..... co za czlowiek ....
anonim2015.01.13 10:04
Nie zawsze mam czas zeby tu wejsc (na Fronde) - bo mam wiele innych ciekawszych zajec - ale w jakis przewrotny sposob lubie tu zajrzec. Kiedys myslalem, ze to portal katolicki, potem mi przeszlo. Pewnie jak wiekszosci odwiedzjacych. Ale zauwazylem cos innego. Ze pisuja tu ludzie o cakowicie odmiennych pogladach a tez podobno katolicy. No i uwazam, ze dyskusje zawsze ksztalca. Nie liczac tych, ktore sa zwykla pyskowka. To podziele sie jeszcze dwoma uwagami. Pierwsza jest taka, ze caly czas bardzo mocno sie forsuje poglad, ze zarodek to juz czlowiek. Ergo, usuniecie zarodka = zabicie czlowieka. I szczerze watpie aby udalo sie tu dojsc do porozumienia. Ale w tym przypadku mowimy o usuwaniu komorki jajowej, ktora na pewno zarodkiem nie jest. Podobnie jak nie jest nia samotny plemnik (zreszta ten z grupa kolegow tez nie). Skad glosy, ze to zabijanie ludzi ?? Ze to tabletka wczesnoporonna ? Przeciez to nieprawda. Wyjasnienia sa dwa albo ci co tak mowia nie wiedza o tym a tylko gdzies cos slyszeli. Albo wcale nie zalezy im na ochronie zarodka. Zawsze wydawalo mi sie, ze jesli antykoncepcja nie niszczy czlowieka (nawet jesli za taki uznajemy zarodek) to nie mozna mowic o zamachu na zycie ludzkie. Jasne bylo, ze takie leki w koncu powstana i wydawalo mi sie, ze skonczy sie dyskusja, a tu nie. Nadal mozna krzyczec, ze sie zbija dzieci. Kiedys rozmawialem z jednym doktorem (lekarzem ale i naukowcem) na temat in-vitro. Moje pytanie: Czy nie mozna by tak zeby nie niszczyc tych nadmiarowych zarodkow, nie mrozic ich ? On: na razie nie ale to kwestia czasu. Ja: serio ? to wspaniale bo znikna dylematy moralne i przeciwnicy. On: oj zdziwi sie Pan :( No i mial racje, dziwie sie.
anonim2015.01.13 11:26
@jan-nowak Szanowny Panie. Prawie ma pan rację pisząc: "caly czas bardzo mocno sie forsuje poglad, ze zarodek to juz czlowiek. Ergo, usuniecie zarodka = zabicie czlowieka. I szczerze watpie aby udalo sie tu dojsc do porozumienia."Dlaczego prawie?Ponieważ nauka jasno definiuje początek życia ludzkiego.Chociażby w podręcznikach medycznych:"Rozwój człowieka zaczyna się od połączenia dwu komórek - gamety żeńskiej, czyli komórki jajowej (oocytu), i gamety męskiej - plemnika, w akcji zapłodnienia." (prof. dr hab. med. Michał Troszyński, "Położnictwo. Ćwiczenia", Podręcznik dla studentów medycyny.Spór dotyczy pytania od kiedy istniejący w czasie,żywy,rozwijający się byt naszego gatunku ma prawo do życia?Ja stoję na stanowisku ,że skoro istnieje i żyje to owe prawo posiada.Pan nie? Zdziwiło mnie w Pana postach jeszcze jedno.Pisze Pan: "Z jednej strony straszna obawa o to, ze bez recepty mozna kupic cos szkodliwego. Pragne Panu redaktoru (choc to moze byc dla niego trauma) zwrocic uwage, ze zanam bardziej szkodliwe specyfiki sprzedawane bez recepty i to nawet nie w aptekach."Ja też znam.I co z tego?Z faktu sprzedawania bez kontroli trujących substancji nie wynika ,że nie ma nic złego we wprowadzaniu kolejnej.To tak jakby powiedzieć: "inni kradną i to usprawiedliwia ,że ja też" albo" widziałem jak kopią leżącego i skoro inni to robią to ja też mogę". Ostatnie.Ma pan rację ,że jednym z powodów zakazu dystrybucji narkotyków jest "sprzeczność z interesem spolecznym". Osoba naćpana jest niebezpieczna.W wypadku tabletek wczesnoporonnych ten powód nie występuje.Ale jest jeszcze inna przyczyna tego ,że narkotyki są nielegalne.Niszczą organizm zażywającego.I to własnie słusznie porównywał z tabletkomi wczesnoporonnymi autor artykułu.
anonim2015.01.13 15:24
Katolik chyba nie kupi takiej tabletki, więc możliwość zakupu bez recepty jest mu obojętna. Ale nie, katolska mentalność nakazuje wchodzić innym pod kołdrę i mówić co mają robić.
anonim2015.01.13 17:27
@haymaker A np.: inne leki teraz sprzedawane tylko na receptę.Może one też powinny być sprzedawane bez recepty bo przecież tylko chorzy je będą kupowali ,zdrowi nie.Czemu więc ci zdrowi włażą w wolności chorych każąc im czekać w kolejkach do lekarzy po recepty skoro szybciej by było jakby chory sam mógł sobie co chce kupić. Na chyba ,że ktoś uznał konieczność przynoszenia recepty bo inaczej chory nie lekarz mógłby sobie krzywdę zrobić.Tak jak np.: panienki biorące nie obojętne wobec ich zdrowia tabletki za każdym razem gdy się przestraszą bo im się okres spóźnia,bo zapomniały o antykoncepcji itp. @Mniemanologia Komu?
anonim2015.01.14 19:14
A jednak sie udało :)
anonim2015.01.16 19:33
To dosć dziwne, że siły zabraniajace posiadania noża sprężynowego chca sprzedawać tabletki poronne jak tiktaki.