O Maryi, która pokazała dzieciom piekło - zdjęcie
01.06.13, 12:46Matka Boża z Fatimy (Wikimedia Commons)

O Maryi, która pokazała dzieciom piekło

25

Pierwsza sobota każdego miesiąca jest czasem szczególnych modlitw do Maryi. http://www.sekretariatfatimski.pl/pierwsze-soboty-miesica/49-abc-pierwszych-sobot-miesica

Zastanówmy się dzisiaj nad dydaktyką Maryi.
Czy wizje maryjne są przesłodzone, ckliwe i sentymentalne? Czy wizje objawiane dzieciom są „dla dzieci”, to znaczy łagodne i słodkie? Wręcz przeciwnie. Maryja w Fatimie pokazuje nam, że nawet i dzieciom należy przekazywać teologię pełną powagi.

Wizja piekła
Wizja piekła stanowi w dużej mierze pierwszą część tajemnicy fatimskiej, która została objawiona dzieciom podczas trzeciego objawienia. Maryja ukazała się 13 lipca 1917 r. w miejscu nazywanym Cova da Ma, gdzie rósł dąb skalny.  Siostra Łucja pisze, że właśnie podczas tego objawienia Matka Boża wypowiedziała treść tajemnicy, składającej się z trzech części. 

"Z tych dwie teraz wyjawię. Pierwszą była wizja piekła. Matka Boża prosiła: «Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi». Przy tych ostatnich słowach rozłożyła znowu ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia. Zanurzeni w tym ogniu byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli. Postacie były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron, jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle. Przerażeni, podnieśliśmy oczy do Naszej Pani szukając u Niej pomocy. A Ona pełna dobroci i smutku rzekła do nas: Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo mego Niepokalanego Serca (Jest to druga część tajemnicy fatimskiej). Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, zostanie wielu przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie. Wojna zbliża się ku końcowi, ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga wojna, gorsza.  Kiedy pewnej nocy ujrzycie nieznane światło, wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie. Będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego. Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie miał wiele do wycierpienia. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie."

MP/Miłujcie się, nr 5-8/2000 

Komentarze (25):

anonim2013.06.1 13:52
Ciekawe uwagi tesserakt, bez Twojej hipotezy "ogólniejszego prawa wiecznego cierpienia za grzechy" ciężko jest też wyjaśnić niezbędność ofiary Jezusa.
anonim2013.06.1 13:58
Wydaje mi się, że bardziej trzeba się zastanowić nad tym jak bardzo grzech potrafi odwrócić serce od Boga. Na pewno Bóg oceni każdego sprawiedliwie, jeżeli w swoim życiu poprzez swoje czyny człowiek odwrócił się od miłości jaką jest Bóg to na sądzie nie będzie chciał wejść do nieba. No bo to też raczej nie bedzie tak, że na sądzie te dusze które zgrzeszyły uznane zostaną w gruncie rzeczy za godne ale z tej racji iż popełniły grzech pójdą do piekła. Grzech w swojej istocie to niechęć wobec Boga. Jeżeli ktoś przez całe swoje życie z własnej woli odwracał sie od miłości to jak może chcieć Boga. Jednak trzeba patrzeć że wiele osób jest zranionych przez innych już na starcie więc nie stawajmy na miejscu Boga i nie oceniajmy kto pójdzie do piekła a kto nie, bo możemy się na sądzie nieźle zdziwić. Bóg jest samym dobrem i na pewno sprawiedliwie oceni każdego wedłu tego czego on sam chciał w życiu.
anonim2013.06.1 14:04
Najważniejsza jest miłość do Boga, a potknąć sie każdy może, nawet św Piotr zgrzeszył wypierając sie Pana Jezusa trzykrotnie, zostało mu to wybaczone, najważniejsza jest skrucha i pokora. Mamy 10 przykazań Bozych i według uczynków będziemy sądzeni. Nasz rozum tego wszystkiego nie jest w stanie pojąć, a człowiek nawet w momencie śmierci może zostać zbawiony, tutaj trzeba całkowicie zaufać Bogu, pokazać swoją słabość i miłość do Niego. Większość ludzi idących do piekła wybrała go dobrowolnie, tak jak Szatan dobrowolnie odrzucił miłość do Boga.
anonim2013.06.1 14:22
tesserakt dla ciebie fragment Pisma Świętego Jezus powiedział do faryzeuszów: Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. Nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza, niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu". Lecz Abraham odrzekł: "Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę. Teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami, a wami zionie ogromna przepaść tak, że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać". Tamten rzekł: "Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki". Lecz Abraham odparł: "Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają". Tamten odrzekł: "Nie, ojcze Abrahamie, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą". Odpowiedział mu: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą". Więc choćby umarci cię odwiedzali to prędzej leczyłbyś się u psychiatry niż byś uwierzył. Przykro mi stary...
anonim2013.06.1 15:34
Te objawienia to niesamowite zwodzenie Szatana, Trzeba być ślepym żeby nie widzieć jak nauka owego ducha który się objawia, różni się od Pisma Świętego, od Ewangelii. To, że ktoś mówi w imię Chrystusa to nie znaczy, że od Niego pochodzi! "I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni." (Dz. 4:12). "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!" (Gal.1:8). Czytamy, że "szatan przybiera postać anioła światłości" (2Kor.11:14-15). Jego działaniu towarzyszą "znaki i rzekome cuda" (2Tes.2:9-10), zaś w czasach końca ukryje się za fałszywymi Chrystusami i prorokami, którzy "czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych" (Mt.24:24).
anonim2013.06.1 15:38
"(8) Lecz Jezus mu odrzekł: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz."Łk 4 Coś więcej trzeba dodać?
anonim2013.06.1 15:39
Tesserakt- to wszystko opiera się na wolnej woli. Jeśli przeczytasz Dzienniczek św. Faustyny, to zauważysz, że Pan Jezus nawet czasami nie za trud nagradza, ale za to, że z miłości ku Niemu wyzbyła się woli własnej, za to że ufała Jemu i wypełniała polecenia przełożonych, wyzbyła się przez to umiłowania siebie, a stała się żertwą ofiarną przed Bogiem za innych. Takie dusze czyste orędują za innymi, którzy nie chcą odpowiedzieć na głos Boga, również za Ciebie czy za mnie. To dzięki nim świat jest nadal podtrzymywany w istnieniu i również dzięki nim nie spadają na świat różne kary, bo Bóg przez wzgląd na ich często ciche życie pełne cierpienia, zwłaszcza duchowego, oddala te kary. Ale to wszystko objawi dopiero wieczność. Jak powiedział Pan Jezus do św. Faustyny "ONE BĘDĄ DZIWOWISKIEM LUDZI I ANIOŁÓW".
anonim2013.06.1 15:48
Świetnie, pewnie to szatan pokazuje dzieciom jak wygląda piekło i namawia ich do modlitwy , postu i posłuszeństwa bo chce je zwieść na "złą drogę". I prosi aby modlić się za grzeszników. I ma różaniec w ręce.
anonim2013.06.1 15:56
Chrystus Jedyna Droga nie wiem jakiego jesteś wyznania ale ja należę do kościoła katolickiego. Modlimy się o wstawiennictwo do Matki Bożej. Modlimy się również na różańcu , który jet bardzo silnym egzorcyzmem. Mój tato często raczył mnie powiedzeniem "nie bądź świętsza od Papieża", które Tobie w swojej nieskromności dedykuję.
anonim2013.06.1 15:58
"Matka i Syn są głęboko zjednoczeni w walce z piekielnym wrogiem, aż do całkowitego zwycięstwa nad nim. Wyrazem tego jest w szczególności przezwyciężenie grzechu i śmierci, a zatem pokonanie tych wrogów, których św. Paweł wymienia zawsze razem (por. Rz 5, 12. 15-21; 1 Kor 15, 21-26)." Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański". 15 sierpnia 2007 "Witaj, błogosławiona Dziewico, któraś przegnała przekleństwo. Witaj, Matko Najwyższego, Oblubienico łagodnego Baranka. Pokonałaś węża, zmiażdżyłaś mu głowę, kiedy z Ciebie zrodzony Bóg go unicestwił... Olśniewająca Gwiazdo wschodu, która odpierasz cienie zachodu. Jesteś jutrzenką, która poprzedza słońce, dniem, który nie zna nocy... Proś Boga, który się z Ciebie narodził, by odpuścił nam grzech, a kiedy nam przebaczy, dał łaskę i chwałę" Piotr Czcigodny (†1156)
anonim2013.06.1 16:29
Kamykowa Też byłem katolikiem i szanuje to, że Ty jesteś:) Wiele różańców w życiu powiedziałem. Jednak dopiero kiedy zacząłem czytać PŚ staje się uczniem Chrystusa. Jego Słowa są prawdą. Jeśli On mówi A to ja nie będę mówił B. Jeśli On mówi, że jest drogą, prawdą i życiem to innej drogi, prawdy i życia nie potrzebuje bo Mu ufam. Jeśli On mówi, że zwyciężył śmierć i mnie zbawił to już nie czekam na triumf jakiegoś Niepokalanego Poczęcia bo nie muszę. Bóg mnie zbawił ;) Jesteś jednak dorosłą osobą(pewnie) i wiesz komu zaufać. Tylko dziele się z Tobą moim doświadczeniem wiary. pozdrawiam
anonim2013.06.1 17:01
@ChrystusJedynaDroga Przyjacielu ! Warto być człowiekiem wiernym słowom Pisma Świętego. Nie można jednak owych słów traktować wybiórczo. Bowiem w Pierwszym Liście do Koryntian padają też słowa: ,, Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów , po wtóre proroków , po trzecie nauczycieli , a następnie tych , co mają dar czynienia cudów , wspierania pomocą , rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami ". Opisana zostaje niejako struktura Kościoła , jako mistycznego Ciała Chrystusa , który to Kościół powołał. Piotrowi przekazał zaś władzę w Kościele , a Apostołom polecił iść na cały świat i głosić Ewangelię. Chrystus jasno wskazuje , iż na ową drogę prawdy i życia ,, wkraczamy " we wspólnocie Kościoła. Kościół zaś ma za zadanie umacniać wierzących i być dla nich pomocą. A przez to , że Chrystus dał Kościołowi swemu prawo tego przewodzenia , namiestnikom swym dał zaś pełnię władzy i pomocy , ustanawia Kościół różnorakie dogmaty niosąc pomoc swym wiernym. Jednym z tych dogmatów , które do wierzenia Kościół Katolicki podaje jest dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP z 1854r. i wiele innych. Stanowią one pomoc i wskazówkę dla podążających drogą prawdy i życia. Pozdrawiam , Przyjacielu:)
anonim2013.06.1 17:06
@tesserakt Co do Twojego pierwszego komentarza, to od dawna mam bardzo podobne refleksje. Czy człowiek jest w stanie wyrządzić aż tyle zła, żeby zasłużyć na straszliwą, nieprzerwaną mękę przez wieczność? Żaden człowiek nie jest przecież w stanie wyrządzić komukolwiek tak wielkiej i nieograniczonej krzywdy, jak ta zapłata, którą za swoje złe czyny otrzyma w piekle. Nawet naziści, choćby nie wiem jak pragnęli, nie byliby w stanie zadać ludziom tak niewyobrażalnego cierpienia, jakie ich zapewne czeka w ogniu piekielnym. Czy jest to więc sprawiedliwa kara? Nie mówiąc już o ludziach, którzy w mniemaniu wielu z was zapewne pójdą do piekła za takie rzeczy, jak np. współżycie przed ślubem. Czy ta niemożliwa do ogarnięcia ludzkim umysłem kara nie jest niewspółmierna do czynu? Nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie bez przyjęcia na wiarę, że jest tak, jak powinno być i Bóg wie, co robi. Czasem też myślę sobie... Czy gdybym miał możliwość skazać największego swojego wroga (zakładając, że takowy by istniał i uczynił mi bardzo wiele złego) na olbrzymie cierpienie przez wieczność, bez końca, to zdobyłbym się na to? Dochodzę do wniosku, że raczej nie. Czy to oznacza, że jestem w pewnym sensie bardziej miłościwy od samego Boga? Co więcej - myślę, że mało kto z ludzi odważyłby się aż tak ukarać swojego winowajcę, jak czyni to Bóg. Czy to znaczy, że ludzie są bardziej miłosierni od Pana Boga? Czy w takim razie Bóg jest w ogóle miłosierny? Czy raczej bardzo okrutny? To są bardzo groźne pytania, które potrafią odepchnąć człowieka od wiary. Do dziś nie potrafię sobie tych kwestii tak wytłumaczyć, by być spokojnym. Ale odejście od wiary to bardzo zły pomysł i przeważnie prowadzi do dużo większych kłopotów, niż niepokój związany z trudnymi pytaniami o naturę Boga. Są pytania, na które chyba lepiej nie szukać odpowiedzi, tylko robić swoje i cierpliwie czekać na przyjście Pana. Może kiedyś będzie nam dane to wszystko pojąć.
anonim2013.06.1 17:31
@Konkwistador Przyjacielu ! Bez wątpliwości wiara wygasa. Jeżeli się zastanawiasz , analizujesz to znaczy , że jeszcze obecna jest w Tobie wiara. Podobny problem jest z prawdą wiary: Jeśli Bóg jest sprawiedliwy , to czy może być jednocześnie miłosierny ? Czy jedno nie wyklucza drugiego ? Różne spojrzenia funkcjonują nawet w samym Kościele. Słyszałem o pewnym zakonniku , który uważa , iż Boże Miłosierdzie jest tak wielkie , potężne , że nie pozwoli duszom ludzkim na wieczne cierpienia piekielne. Z drugiej strony możemy się jednak zastanowić. Czyż Bóg stwarzając człowieka nie stworzył istoty o wolnej świadomości , o wolnej woli ? Tak , jak istota ludzka ma prawo wybrać boże nakazy, tak samo wybiera drogę życia. Bóg jako ten , który szanuje człowieka nie ingeruje , szanuje bowiem też jego wolną wolę. Piekła zaś nie stworzył , to zbuntowany Szatan obrał je sobie za mieszkanie. Może w istocie prawdą jest , że kto nie służy , nie idzie za Bogiem , ten służy i podąża za Szatanem , jego drogą ku czeluści piekielnej ? Może ten , kto szczerze nie żałuje za swe winy , w zatwardziałości swych grzechów umiera w istocie trafia do piekła ? Może w ten sposób uszanowana zostaje jego wolna wola , pierwotnie w nim zapisana i utrwalona ? To są jedynie pytania , odpowiedzi każdy sam sobie musi udzielić. Ja ufam , iż bóg szanuje wolny wybór człowieka , jest sprawiedliwy w miłosierdziu i miłosierny w sprawiedliwości. Pozdrawiam , Przyjacielu:)
anonim2013.06.1 18:38
Tesserakt!W doczesnym wymiarze cierpienia za kogoś-o.M.Kolbe-życie za życie,dodatkowe cierpienie.W wymiarze nadprzyrodzonym - Chrystus cierpiał z a n a s.Tak więc stąd bierze się sens cierpienia,ofiarowanego za kogoś:z jednej strony próbuję upodobnić swoją ofiarę do ofiary Chrystusa,z drugiej-spełniam przykazanie miłości bliźniego. Każdy cierpiący,chory jest dla nas szansą na udokumentowanie swojego człowieczeństwa,zakorzenionego w Chrystusie!
anonim2013.06.1 21:23
Odpowiedź dla tesserakt Z Pisma Świętego jasno wynika że: 1. Skarzeni jesteśmy złem przez szatana 2. Byliśmy na tyle marni że Bóg czyniąc sprawiedliwie nie mógł nas od razu potępić jak to uczynił z Aniołami którzy stali się demonami 3. A wieć ten czas na ziemi jest czasem decyzji wynikającej z naszej wolnej woli 4. Jak sam Chrystus powiedział: Między świętymi a potępionymi jest taka przepaść którą nie da się przebyć. 5. Z czwartego jasno wynika że Bóg przed wiekami rozdzielił co dobro od zła, on sam porusza się w przestrzeni dobra (jeśli tak przyjmiemy jego poruszanie), a pustą przestrzeń która powstała zają szatan (logicznie), więc jak jak bóg nie może poruszać się po dwóch powstałych przestrzeniach tak i święci są oddzieleni od potępionych. 6. Z 5 wynika i z Pisma Świętego (ten fragment który zamieściłem) że święci chcieliby pomóc ale po prosty nie mogą. To wynika z wolnej woli bogatego i łazaża oraz granicy którą Bóg wyznaczył.
anonim2013.06.1 21:43
Do Konkwistador To trochę nie tak. Chodzi o to że Bóg oddzielił dobro od zła. Sam porusza się w przestrzeni dobra. To że my żyjemy w miejscu gdzie te przestrzenie się przeplatają jest również jego wolą. Wynika to z tego że otrzymalśmy "wolną wolę" a więc możliwość decyzji. To nie chodzi o to czy dużo ludzie złego uczynili drugim ale o to co wybierasz sam dla siebie. Bóg nikogo nie potępia ale to my wybieramy dobro lub zło z każdą ludzką decyzją. To tak jak z tą przypowieścią o ślubie gdzie wchodzi osoba nieodpowiednio ubrana na tą uroczystość i sama widzi że nie pasuje po czym odwruci się na pięcie i wyjdzie... Kolejna sprawa kary za grzechy. To tak też nie do końca ponieważ Bóg poprzez swoje miłosierdzie nie każe nikogo wręcz przeciwnie odkupia za grzechy (Chrystus), ale dał ludziom wolną wolę która wszystko sama załatwi bo każdy zadecyduje za siebie to właśnie Boża sprawiedliwość (To Pan Bóg więc może trochę nie wypada mówić jako w jego imieniu. Ale opisuję moje rozważania. )
anonim2013.06.1 22:49
do tesserakt Ta temat cierpienia. Tak na prawdę chodzi o dobro. Czyli jeśli czynisz dobro np dla swoich dzieci, lub lub dla innych dokonujesz dla nich poświęcenia w tym że odprowadzasz do szkoły, uczysz czytać, robisz śniadanie i tak dalej. To poświęcenie zmienia się w cierpienie jeśli np te dzieci nie chcą się uczyć, żygają posiłkiem który im przygotowałeś lub w czasie odprowadzania do szkoły po prostu położą się na ziemi i powiedzą żę nie idą. Chrystus wszystko wyjaśnił w ewangeliach dlaczego tutaj jest, skąd pochodzi, kto go przysłał jak to się skończy. Czyli przyszedł jak do swoich dzieci, poświęcił się im aby im wszystko wyjaśnić, nauczyć ich to co dobre, pokazać właściwą drogę. On sam nie chciał cierpieć (bo kto chce) ale pomimo wszystkiego one jak niewdzięczne bachory powiedziały NIE i tutaj dochodzimu do poświęcenia które zamienia się w cierpienie gdzie Chrystus oddaje życie za swoje dzieci. Mam troje dzieci więc wiem o czym mówię ;)
anonim2013.06.2 1:41
Tesserakt I proste i skomplikowane. "Dialog" Św Katarzyna ze Sieny "Objawienia" Św Brygidy Szwedzkiej Pózne Średniowiecze. Jeśli masz odwagę - przeczytaj.A nie jest to ani łatwe ani przyjemne jeśli zrobić to uczciwie chcąc znaleźć odpowiedź na takie wątpliwości jak Twoje.
anonim2013.06.2 1:49
ChrystusJedynaDroga ""Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!" (Gal.1:8). I dlatego Kościół bada Objawienia. I nie wszystkie uznaje. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie może zabronić Bogu Żywemu mówić do nas dalej kiedy chce i jak chce i do kogo chce.
anonim2013.06.2 12:34
Adalbert1241 Witam Musze się z Tobą zgodzić w części a po części nie. Bóg może mówić do nas kiedy chce- tak Bóg może mówić do kogo chce- tak Bóg może mówić jak chce- nie Bóg sam mówi, że powiedział już nam całą prawdę i całą mamy już poznaną w Piśmie Świętym. Cała prawda została przekazana przez Chrystusa. Bóg nie jest zmienny, on nie musi zmieniać decyzji ze względu na zmieniający się świat. Jeśli powiedział, że zatriumfował przez Chrystusa to tak jest i przez nikogo innego nie zbawia. W takim razie, jeśli jakiś duch podający się nawet za Maryję głosi inną ewangelię niż ta podana przez Boga, nie pochodzi od Boga. Bóg może objawiać się jak chce jeśli chodzi o formę i miejsce, ale nie jeśli chodzi o treść. To nam zagwarantował, że Jego Słowo będzie aktualne do końca świata. pozdrawiam
anonim2013.06.2 12:51
adalbert1243 Dajmy na to objawia się jakiś "wspaniały" duch, mówi, że jest Maryją, Chrystusem albo kimś innym. Mówi, że są ciężkie czasy i, że już nie wymagana jest miłość bliźniego wobec wielkich grzeszników na ziemi np:aborcjonistów, prostytutek itd, że najlepiej się od nich odwrócić i nie głosić im ewangelii bo Bóg tak zechciał. Czy uwierzyłbyś takiemu duchowi? mimo ewangelii, która mówi inaczej? Wybacz ale często owy duch,który się objawia w różnych miejscach wydaje się jakby szydził z łatwowierności ludzi i zaćmiewał prostą wiarę w Syna Bożego
anonim2013.06.2 12:58
A z resztą przecież każdy z nas ma rozum od Boga i widzi, słyszy, poznaje. Jeśli czyta się PŚ i widzi się różnicę w nauczaniu Boga a pojawiających się duchów to warto się zastanowić. Pamiętamy przecież przez kogo zostaliśmy zbawieni i kto zatriumfował po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu, pamiętamy kto zasiada po prawicy Ojca i kto przyjdzie sądzić żywych i umarłych... pamiętamy komu pod stopy położeni zostaną Jego przeciwnicy. Pamiętamy kto zatriumfuje. A jeśli jakiś duch mi mówi: "Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje"- to bluźni przeciwko Bogu .
anonim2013.06.2 13:08
PS Te objawienie, które podałem to hipotetyczne objawienie a nie które miało miejsce
anonim2013.06.3 10:16
ChrystusJedynaDroga ja z kolei wieszcze Ci powrót do kościoła z którego wyszedłeś bo tak jak i Ty byłam przez chwilę poza nim. To była długa chwila ,ale owocna w nawrócenie. Odejście od Kościoła to, tak jak było w moim przypadku też wynik pychy.