Narodowe Odrodzenie Polski i banderowcy - zdjęcie
05.09.11, 11:42

Narodowe Odrodzenie Polski i banderowcy

16


 

Adam Gmurczyk i NOP

 

O ile organizacje takie jak Młodzież Wszechpolska czy dzisiejszy ONR poszły w dobrym kierunku –  promowania patriotyzmu bez żerowania na negatywnych emocjach, tak ich starsi koledzy (a raczej konkurenci) z NOP – najdłużej działającej formacji narodowej po wojnie, zatrzymali się na podsycaniu niechęci, uprawianiu odrealnionej ideologii i posługiwaniu się prowokacjami budzącymi niesmak (jak chociażby wlepki „Faszyzm? My jesteśmy gorsi!”).

 

/

Liderem Narodowego Odrodzenia Polski jest Adam Gmurczyk. Jego kontrowersyjne decyzje nie są zaskoczeniem dla dawnych znajomych. – Gmurczyk to facet, który zbliża się do 50., chyba od kilku lat nigdzie nie pracuje na stałe, więc co i rusz szuka jakichś nowych współpracowników w których rozpaczliwie upatruje źródło swojego dochodu. Teraz padło na nacjonalistów z Ukrainy – mówi mój informator, który przez kilka lat był związany z Narodowym Odrodzeniem Polski.  – Jak to możliwe, że ktoś taki jak Gmurczyk kieruje partią polityczną? – pytam. – NOP to taka „wolna amerykanka” – w organizacji panuje bajzel. Nie ma jakichś sformalizowanych kryteriów wstąpienia do partii, więc mogą do niej przystąpić osoby, głoszące poglądy zupełnie odmienne od tzw. linii partyjnej. Sam Gmurczyk zajmuje tzw. służbowe mieszkanie – lokal partyjny, który jest niesamowicie zadłużony. – Czy istnieje jakaś forma sprawdzania kandydatów, aby do partii nie mogli wstąpić np. neonaziści? – dopytuję. – Nie. Żadna dokładna dokumentacja nie jest prowadzona. Jedyne na co stać Gmurczyka, to przechowywanie „kwitów” na byłych współpracowników. Przy NOP-ie kręcili się np. dziennikarze, którym Gmurczyk groził, że ujawni ich dawne partyjne powiązania. Wiele osób zraziło się do niego, partii, jak i całego ruchu narodowego. Myślę, że organizacjom lewicowym na rękę jest istnienie tworu takiego jak Narodowe Odrodzenie Polski, dzięki któremu można środowiskom patriotycznym przypiąć odpowiednią łatkę. – Ale do NOP - u zgłaszają się młodzi ludzie… – drążę dalej temat. – Tak, to prawda. I to jest właśnie najgorsze – odpowiada mój rozmówca. – Jako osoba znająca to środowisko, mogę poradzić młodym, żeby nie zawracali sobie głowy Gmurczykiem, NOP-em czy Bublem (Gmurczyk i Bubel kiedyś nawet współpracowali), ale - jeżeli chcą działać – niech wstąpią do innych organizacji narodowych albo stworzą jakieś lokalne stowarzyszenie.

 

Mój rozmówca pragnął jednak zachować anonimowość. Powód? Mściwość Gmurczyka, który – w swoim stylu – mógłby starać się zaszkodzić byłemu współpracownikowi. – Mściwość? Gmurczyk chyba deklaruje się jako katolik? – dopytuję. – Tak, „tradycyjny katolik”. Jego tradycjonalizm polegał na tym, aby nie chodzić na „novusa” (Mszę św. wg Mszału Pawła VI – przyp. red.) czyli w ogóle nie chodzić do kościoła. Natomiast kiedy załatwiliśmy z chłopakami tradycyjną Mszę św., Gmurczyk zawsze znalazł jakiś powód, żeby na nią nie iść. Taki z niego katolik – śmieje się dawny znajomy lidera Narodowego Odrodzenia Polski.

 

 

Nowi przyjaciele

 

Niedawno NOP-owcy pochwalili się na swoim portalu internetowym kontaktami z ukraińskim ugrupowaniem Swoboda. Wspomniana partia powstała w 1991 r. jako Socjal-Nacjonalistyczna Partia Ukrainy (przedstawiciele środowisk kresowych doszukuję się tu analogii do NSDAP). W 2004 organizacja zmieniła nazwę i symbolikę (od tej pory występuje jako Ogólnoukraińskie Zjednoczenie Swoboda). Nie zmieniło się jedno – antypolonizm i uprawianie apologii Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.

 

/

To właśnie Swoboda protestowała w 2009 r. przeciwko usunięciu nielegalnie postawionego pomnika UPA w Masywie Chryszczatej w Bieszczadach. Jak informował portal Kresy.pl, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Sanoku wydał decyzję o jego rozbiórce, jako samowoli budowlanej, co wywołało furię przedstawicieli ukraińskiej partii „Swoboda”, którzy wezwali Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy, aby "nie dopuściło do tej bluźnierczej akcji".  Frakcja Wszechukraińskiego Zjednoczenia "Swoboda" w Radzie Miejskiej Lwowa wystąpiła również z odezwą przeciwko "zniszczeniu pomnika ukraińskich powstańców, którzy w 1947 roku prowadzili działania bojowe na etnicznie ukraińskich ziemiach, które obecnie wchodzą w skład Polski", a decyzję PINB w Sanoku nazwała "wrogimi działaniami wobec narodu ukraińskiego" . Ukraińscy nacjonaliści zwrócili się również do  Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie, aby wpłynął na skasowanie przez władze województwa podkarpackiego decyzji o likwidacji pomnika UPA.  Na tym nie koniec. "Swoboda" zagroziła, że zwróci się do władz ukraińskich z żądaniem zastosowania podobnych działań w stosunku do miejsc pamięci Polaków poległych na terytorium Ukrainy.

 

W tym przypadku mieliśmy jednak do czynienia z działaniami na drodze prawnej. Pogrobowcy ukraińskich faszystów nie zawahali się jednak użyć również siły. 28 lutego 2010 r. środowiska kresowe wybrały się w 66. rocznicę zagłady mieszkańców polskiej wioski Huta Pieniacka na Tarnopolszczyźnie na miejsce zbrodni, aby uczcić pamięć swoich bliskich, bestialsko zamordowanych przez ukraińskich szowinistów z SS Hałyczyna i UPA. Co ich spotkało na miejscu? „Na miejscu przywitały nas faszyzujące grupki "Swobody", które zablokowały drogę Polakom udającym się na modlitwę pod pomnik pomordowanych Żydów i Polaków w 1944 r. Uroczystości ku czci pomordowanych zakłócał harcownik Oleh Pańkewycz, lider "Swobody" w obwodzie lwowskim, który miał pretensje do naszych rodaków, że przyjeżdżają modlić się na ukraińskiej ziemi.” – relacjonuje Witold Orłowski (Kresy.pl).

 

Ubiegłoroczny incydent jakoś nie przeszkodził działaczom Narodowego Odrodzenia Polski zaprosić do Warszawy przedstawicieli Ogólnoukraińskiego Zjednoczenia „Swoboda”, którzy wystąpili do władz NOP z deklaracją nawiązania współpracy. Do spotkania doszło 29 lipca br. Narodowe Odrodzenie Polski reprezentowali Adam Gmurczyk i Konrad Bednarski, „Swobodę” – Vasyl Pavlyuk, sekretarz Rady Miejskiej m. Lwowa, Taras Osaulenko z Kijowa, szef wydziału zagranicznego partii oraz Stanisław Stohniy, przedstawiciel OZ „S” w Polsce.

 

/
 

„Omówiono m.in. stan projektów polsko-ukraińskich realizowanych we Lwowie na rzecz polskiej społeczności. Wskazano na wspólne dla obu narodów zagrożenia, płynące ze strony Unii Europejskiej, NATO i odradzającego się imperializmu rosyjskiego” – relacjonowali uczestnicy spotkania na portalu Nacjonalista.pl. Działacze wspomnieli również, że tematem rozmów była m.in. promocja „wartości narodowych i sprzeciwianie się tendencjom szowinistycznym w Europie (temat omówiony także w kontekście historycznych stosunków polsko-ukraińskich)”. Uzupełnienie tego lakonicznego stwierdzenia można znaleźć na tym samym portalu. W tekście „Współpraca z ukraińskimi nacjonalistami?” Wojciech Trojanowski (ten sam, który jako „WT” wobec środowiska Frondy użył określenia „katoliccy” dziennikarze) napisał: „Przeszłość nie powinna jednak przysłaniać teraźniejszości, a zwłaszcza przyszłości. W 1965 roku polscy biskupi w liście do swoich niemieckich braci zawarli historyczny już zwrot: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie. Był to kamień milowy na długiej drodze pojednania między naszymi narodami. Na owe czasy był to swoisty „rewolucyjny akt”, co skwapliwie wykorzystała komunistyczna propaganda, oskarżając biskupów o zdradę i zaprzedanie interesom niemieckim….” W ten – jakże górnolotny – sposób Trojanowski uzasadnił kolaborowanie swoich kolegów z NOP z neobanderowcami. Dlaczego publicysta portalu Nacjonalista.pl, uzurpuje sobie moralne prawo do występowania w imieniu wielu Polaków – szczególnie rodzin ofiar rzezi wołyńskiej? No cóż… Jeżeli ktoś uzurpuje sobie prawo do decydowania kto jest katolikiem, pozwala sobie również na występowanie w roli sędziego spraw niezwykle trudnych i delikatnych.

 

Przejdźmy dalej:

 

„Uważni obserwatorzy ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego dostrzegą z pewnością olbrzymie zmiany, jakie nastąpiły w jego obrębie w ostatnich kilku latach. Postulaty ścisłej współpracy z Polską zawarte w programie Wszechukraińskiego Zjednoczenia „Swoboda”, poparcie dla powstania Domu Polskiego we Lwowie wypowiedziane ustami radnego tej partii, postulat przedstawicielstwa narodowego dla mieszkających na Ukrainie Polaków (Wywiad z radnym Swobody, Kurier Galicyjski nr 6 (130) z 1-14 kwietnia 2011 r.) etc. etc. Podobne podejście do współczesnych zagrożeń, podobne diagnozy rzeczywistości, obrona Wartości, świadomość położenia geopolitycznego naszych ojczyzn – to dziś łączy polskich i ukraińskich nacjonalistów. Dzieli jedna rzecz – historia.”

 

Należy postawić pytanie jakie to niby, „olbrzymie zmiany” nastąpiły w ukraińskich ruchu nacjonalistycznym, skoro wspomniane wcześniej incydenty wydarzyły się w ciągu ostatnich dwóch lat? Jeżeli jednak dla aktywistów Narodowego Odrodzenia Polski to mało – jako przykład – można podać chociażby postawę przewodniczącego Miejskiej Lwowskiej Organizacji partii Swoboda Iwana Hryndy, który 11 lipca we Lwowie powiedział dziennikarzom, że reklamy świetlne wyrażające uznanie dla Dywizji SS „Galizien”, które zostały ustawione na ulicach Lwowa, propagują "najwyższe wartości duchowe". ("Plakaty pojawiły się z inicjatywy lidera partii „Swoboda” Ołeha Tiahnyboka w ramach projektu „Skarb Narodu” - twórczego projektu wychowawczego, który realizujemy już dwa lata i który propaguje najwyższe wartości duchowe"). 

 

Jak poinformował Wiesław Tokarczuk, Iwan Hrynda twierdził także kategorycznie, że Dywizja SS „Galizien” nie brała udziału w zbrodniach przeciwko ludzkości, a wszyscy, którzy oskarżają o to Dywizję SS „Galizien”, szerzą kłamstwa w celu politycznych spekulacji. 

 

Czy to za mało dla przedstawicieli Narodowego Odrodzenia Polski? Chyba tak, czytając szokujące słowa Wojciecha Trojanowskiego:

 

„Bądźmy szczerzy – próby narzucania identycznej oceny historycznych wydarzeń są z góry skazane na niepowodzenie. Czy będzie to postać Stepana Bandery, czy Ukraińskiej Powstańczej Armii, nacjonaliści w Polsce i na Ukrainie będą formułowali odmienne wnioski. Psychika narodowa, charakter narodu, doświadczenia rodzinne, przekazywane z pokolenia na pokolenie historie, klęski i tragedie narodowe – wszystko to wpływa na sposób postrzegania wzbudzających emocje kwestii historycznych. Tak już jest i tego nie zmienimy. Pamięć nie może uzurpować sobie prawa do ciągłego antagonizowania bratnich narodów. Pamięć nie może przekreślić wyzwań przyszłości.”

 

Jak rozumiem, setki tysięcy ofiar ukraińskiego szowinizmu, to wyłącznie jednostronne postrzeganie historii przez polskich badaczy? Bestialsko zamordowane kobiety i dzieci to tylko „element sporny”, nad którym można przejść do porządku dziennego w trakcie wspólnych pogawędek przy piwie? A po wszystkim wytrzeć sobie gębę pięknym, chrześcijańskim przesłaniem polskich biskupów?

 

Niech Narodowe Odrodzenie Polski robi co chce. Może nazwać mnie „Żydem”, „żydowskim pachołkiem”, „judeochrześcijaninem” i kim tam jeszcze zapragnie… Tylko błagam, niech w manifestach nie epatuje swoim wyimaginowanym patriotyzmem.

 

Aleksander Majewski

Komentarze (16):

anonim2011.09.5 13:36
<p>No, to już mamy Gazetę Wyborczą bis. Fronda Wybi&oacute;rcza. Ten sam spos&oacute;b polemiki.</p> <p>Nie podoba wam się artykuł Tomasza P. Terlikowskiego? Faszystom&nbsp;też się nie podoba. </p>
anonim2011.09.5 13:43
<p>@PiotrZW: \"GW\" w przeciwieństwie do Frondy, nie stara się przedstawić problemu rzetelnie, tylko ładuje wszystko do jednego wora... Ja natomiast wyraźnie podkreśliłem, że wybrykiem NOP-owc&oacute;w nie można obarczać innych organizacji narodowych, kt&oacute;re ostatnio robią sporo pożytecznych rzeczy (jak choćby kultywowanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych).</p>
anonim2011.09.5 13:44
<p>NOPowi gratuluję sojusznik&oacute;w..może jeszcze z Litwinami się dogadają...</p>
anonim2011.09.5 14:00
<p><span \"font-size: small; : verdana,geneva;\">\"Jak rozumiem, setki tysięcy ofiar ukraińskiego szowinizmu, to wyłącznie jednostronne postrzeganie historii przez polskich badaczy?\"</span></p> <p><span \"font-size: small; : verdana,geneva;\">. </span></p> <p class=\"img_container\"><span \"font-size: small; : verdana,geneva;\">Już setki tysięcy? Jeszcze niedawno podawano liczbę od 30 do 60 tysięcy ofiar. Może niech ktoś zatrzyma te rzezie...</span>.</p> <p><span \"font-size: small; : verdana,geneva;\"> \"overflow: hidden; float: left; padding-right: 12px; height: auto;\"> <p class=\"img_container\">\"To właśnie Swoboda protestowała w 2009 r. przeciwko usunięciu nielegalnie postawionego pomnika UPA w Masywie Chryszczatej w Bieszczadach.\"</p> <p class=\"img_container\">I bardzo dobrze. Może Autor choć słowem wspomniałby o \"bandytach\", kt&oacute;rzy zginęli na Chryszczatej, o tym, jak polscy żołnierze rozwalili granatami szpital polowy, w kt&oacute;rym byli wyłącznie ranni i personel medyczny?</p> <p class=\"img_container\">.</p> <p class=\"img_container\">Żeby było jasne: NOP mam dokładnie tam , gdzie ONR i Swobodę, nacjonalizm uważam za zło. Ale protestuję przeciwko fałszowaniu historii.</p> </span></p> <p><span \"font-size: small; : verdana,geneva;\">.</span></p> <p><span \"font-size: small; : verdana,geneva;\"> </span></p>
anonim2011.09.5 14:12
<p>Ręce opadają. Redakcja zaczyna jątrzyć i pokazywać postawy skraje, a to wszystko w celu zr&oacute;wnoważenia i poniekąd usprawiedliwienia swoich niedawnych filosemickich wypowiedzi. Przecież NOP to margines i w moim przekonaniu - obecnie stał się grupą oszołom&oacute;w.</p>
anonim2011.09.5 15:03
<p>Panowie, tylko żeby nie doszło do jakiejś bijatyki.</p>
anonim2011.09.5 15:06
<p>Za uszy jest wyciągana jest tu coraz dziwniejsza konserwa. Powstaje bigos z coraz b. halucynogennymi grzybkami. Tak to jest jak się pisze pod ich wpływem.</p>
anonim2011.09.6 2:47
<p>Szukają sojuszy z ukraińskimi baderowcami? Przecież to tak samo, jak śp. Prezydent. Pewnie myślą o projekcie jagiellońskim.&nbsp; Tani chwyt autora, kt&oacute;ry jeszcze wydawał się zr&oacute;wnoważony: komu nie podoba się bicie piany i padanie na kolana z powodu wybryk&oacute;w chuligan&oacute;w, ten jest podobny faszystom, nazistom i do tego banderowcom.</p>
anonim2011.09.6 12:56
<p>Tradycyjny Jacek:</p> <p>Mylisz się we wszystkim, co m&oacute;wisz. Rzeż Wołyńska dlatego jest szczeg&oacute;lna, że z premedytacją mordowano polską ludność cywilną. Nigdzie indziej na Ukrainie nie było planowej akcji mordowania Polak&oacute;w. Ginęli Polacy i Ukraińcy, w wyniku działań wojennych, wyrok&oacute;w wydawanych przez podziemie i akcji odwetowych obu stron. ginęły całe polskie i ukraińskie wsie, ale nie w wyniku politycznie zaplanowanej akcji.&nbsp;</p> <p>W Galicji Wschodniej zginęło kilkanaście tysięcy Polak&oacute;w. Gdyby doszło do pogrom&oacute;w polskiej ludności takich jak na Wołyniu, rzeczywiście mogłoby zginąć KILKASET tysięcy ludzi. Ale udało sie tego uniknąć, mimo ogromnych pokład&oacute;w nienawiści do Polak&oacute;w po dwudziestu latach ich rząd&oacute;w na zachodniej Ukrainie.</p> <p>.</p> <p>Co do Chryszczatej: zobacz na mapie, gdzie jest Wołyń, a gdzie Bieszczady. Cały świat uznaje ataki na szpitale za wyjątkowo odrażające, a ty pochwalasz wymordowanie szpitala? Podw&oacute;jna etyka, jedna dla swoich, druga dla Ukraińc&oacute;w?</p>
anonim2011.09.6 17:21
<p>Tradycyjny Jacek:&nbsp;</p> <p>Problem z Tobą jest taki, że do jednego faktu dokładasz kilka kłamstw. Rzeczywiście, rzeż wołyńska była zaplanowana przez OUN - UPA. Ale nie \"od początku\" ( czego? świata?), tylko wtedy, gdy okazało się, że z Polakami nie da się wsp&oacute;łpracować, że kilunastoprocentowa mniejszośc polska na Wołyniu nigdy nie pozwoli na powstanie ukraińskiego państwa.</p> <p><span>\"To nie był konflikt polsko-ukraiński, ani wydarzenia wołyńskie, ale planowe mordowanie bezbronnej ludności wiejskiej\" - to, co piszesz jest prawdą wyłącznie w przypadku Wołynia. Dlatego nazywa się ją rzezia wołyńską. Na całym pozostałym obszarze mieszanym etnicznie był to konflikt polsko - ukraiński, a na terenie lubelszczyzny, ziemi przemyskiej i Bieszczad zdecydowanie więcej zginęło Ukraińc&oacute;w z rąk polskich, niż Polak&oacute;w. </span></p> <p><span>\"Co heroje robiły w Bieszczadach\"? Mieszkali i bronili sie przed Polakami. Aż do 1947 roku, kiedy wszystkich Polacy wysiedlili.</span></p> <p>\"Poza tym zr&oacute;wnywanie ofiar z katami, albo co gorsza robienie z ofiar kat&oacute;w to już największa podłość.\" Tu się z Tobą zgadzam. Tylko w Bieszczadach i na Lubelszczyźnie to Ukraińcy byli ofiarami, a Polacy katami, kt&oacute;rzy mordowali zwykłych chłop&oacute;w, bo to \"rizuny z wołynia\", choć większość z nich w życiu nie wyściubiła nosa z własnej wsi.</p> <p>Niestety, jeśli się z g&oacute;ry zakłada, że \"nasi byli dobrzy\", a \"oni\" byli bestiami w ludzkiej sk&oacute;rze, to nic się z historii nie zrozumie. A to najprostsza droga do popełniania wciąż tych samych błęd&oacute;w.</p>
anonim2011.09.6 21:45
<p>Czy redakcja frondy mieści się teraz na ulicy Czerskiej w Warszawie?&nbsp;</p>
anonim2011.09.7 11:39
<p>Gniady:</p> <p>Kiedy nie ma się racji, pozostaje już tylko epatowanie okrucieństwem. Trzeba przekonać czytelnika, że Ukraińcy to bestie, nieludzie, że można i trzeba ich zabijać, choćby rannych i personel medyczny, że zabijanie ukraińskich cywil&oacute;w, kobiety i dzieci w akcjach odwetowych to tylko \"odpowiedź\", a nie zbrodnia. Bo zbrodnie popełniają tylko Ukraińcy.</p> <p>Niestety, to nie jest prawdą. Polacy też popełniali zbrodnie. Tylko na Wołyniu liczba zamordowanych Polak&oacute;w była znacznie wyższa niż Ukraińc&oacute;w, tylko tu mordowanie Polak&oacute;w miało charakter zaplanowanej akcji. A i tu pierwszą krew przelali Polacy, pierwsi wystąpili zbrojnie przeciwko tworzącym się ukraińskim strukturom państwowym, nie cofając sie przed kolaboracją z Niemcami.</p> <p>Czy można dyskutować mając przed oczami obraz \"bab i dzieci nurzających się w laszej krwi?\" Wymyśl dowolne bestialstwo i napisz, że tak tobili Ukraińcy. Opisz 180 sposob&oacute;w śmierci i napisz, że tak robili Ukraińcy. Weź dowolne zdjęcie z prosektorium i napisz, że to ofiara Ukraińc&oacute;w. Kto to sprawdzi? Jeśli ktoś zaprzeczy - będzie zdrajcą, banderowcem, \"obrońcą Ukraińc&oacute;w\".</p> <p>.</p> <p>Masakra ukraińskiego szpitala polowego na Chryszczatej była zbrodnią. Nie można jednej zbrodni tłumaczyć inną. Poza tym sugestia, że mogli w niej być zbrodniarze z Wołynia, jest bez sensu, na Chryszczatej byli powstańcy z okolicznych wsi, kt&oacute;rzy bronili swoich rodzin przez Polakami. To zupełnie inny okręg, 400 kilometr&oacute;w dalej i 4 lata p&oacute;źniej.</p>
anonim2011.09.7 14:00
<p>Tradycyjny Jacek:</p> <p>Pustosłowie?</p> <p>Gdy w 1941 roku na Wołyń wkroczyli Niemcy, Ukraińcy ( stanowiący 80% ludności Wołynia) zaczęli organizować zręby administracji samorządowej. To właśnie AK pierwsza wystąpiła zbrojnie przeciwko Ukraińc&oacute;m, rozpoczynając akcję rozstrzeliwania \"zdrajc&oacute;w\"&nbsp; państwa polskiego, kt&oacute;re od dw&oacute;ch lat nie istniało. Gdyby w&oacute;wczas Polacy wykazali odrobinę dobrej woli i wsp&oacute;łpracy, gdyby zachowali się jak normalna mniejszość narodowa, rzezi by nie było. Ale nie, Polacy woleli wsp&oacute;łpracę z Niemcami, nawet z sowiecką partyzantką, byle tylko dokopać Ukraińcom.</p> <p>Są na to dokumenty obu stron;&nbsp; nar&oacute;d napadnięty i okupowany wolał zginąć, niż pozwolić Ukraińcom tworzyć panstwo na własnej ziemi.</p> <p>Co do zbrodni Polak&oacute;w - kilkadziesiąt ukraińskich wsi wymordowano \"w odwecie\", w 1943 roku. czy takie nazwy wsi coś Ci m&oacute;wią ?&nbsp; Bach&oacute;w &bull; Brzuska &bull; Grab&oacute;wka &bull; Końskie &bull; Lalin &bull; Mołoż&oacute;w &bull; Pawłokoma &bull; Sahryń &bull; Srog&oacute;w &bull; Strzelce &bull; Sufczyna &bull; Witrył&oacute;w - to miejsca polskich zbrodni tylko na terenie dzisiejszej Polski.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.09.7 22:36
<p>Tradycyjny Jacek:</p> <p>Niestety, nie jest prawdą to, co piszesz. UPA nie kolaborowała z Niemcami, na terenie Wołynia to Polacy kolaborowali z Niemcami, oraz nawet z sowiecką partyzantką. Byle przeciwko Ukraińcom. Mordy ludności polskiej roizpoczęły sę latem 1943 roku, gdy strona polska (delegatura rządu na Kraj) po raz kolejny odrzuciła propozycje wsp&oacute;łpracy, a p&oacute;źniej ultimatum UPA.&nbsp; Dla jasności - na Lubelszczyźnie była sytuacja dokładnie odwrotna - Ukraińcy kolaborowali z Niemcami, bo Polacy byli silniejsi. Niemcy zawsze stawali po stronie słabszych, aby nie dopuścić do znacznej przewagi jednej ze stron.&nbsp;&nbsp;</p> <p>Co do 80 tysięcy ukraińskich ofiar UPA - to jest totalna bzdura. Chyba że masz na myśli \"ukraińc&oacute;w\" z NKWD.</p> <p>Co do Ormian, Słowak&oacute;w, Węgr&oacute;w, nawet Gruzin&oacute;w - walczyli w szeregach UPA. Każdy, kto szanował prawo Ukraińc&oacute;w do utworzenia własnego państwa, m&oacute;gł się czuć bezpiecznie. A jeśli ktos chciał na Ukrainie po raz kolejny budować Polskę - to nie dziwota, że Ukraińcy uważali go za najeźdźcę.</p>
anonim2011.09.8 12:13
<p>Tradycyjny Jacek:</p> <p>W og&oacute;le nie rozumiesz, co do Ciebie m&oacute;wię.</p> <p>&bdquo;<span>Niemcy zawsze stawali po stronie słabszych&rdquo;. Czy ty jesteś normalny?</span></p> <p><span>Oczywiście. To jest stara taktyka \"dziel i rządź\" Jeśli Niemcy okupowali jakiś teren na kt&oacute;rym toczył sie konflikt,&nbsp; pomagali stronie słabszej, żeby była rownowaga, żeby konflikt się nie zakończył, tylko żeby trwał jak najdłużej, żeby strony wyrzynały sie nawzajem i nie miały sił na walkę z Niemcami. </span></p> <p><span>.</span></p> <p><span>\"Nie odpowiedziałeś czy Żydzi, Ormianie, Czesi, Słowacy, Węgrzy i inne nacje zamieszkałe na terenach Polski południowo-wschodniej też były wrogami Ukraińc&oacute;w.\"</span></p> <p><span>Oczywiście, ze nie. Żadna z tych nacji nie walczyła o przyłączenie ukraińskich ziem do swojego państwa. Tylko Polacy, Sowieci i Niemcy byli wrogami Ukraińc&oacute;w, bo chciały sobie podkprządkować Ukrainę. Nie było akcji skierowanych przeciwko tym narodom.</span></p> <p><span> \"</span><span> I przestań pieprzyć, że Ukraińcy nie kolaborowali z Niemcami, a najpierw z Ruskimi, bo to fakty historyczne.\"</span></p> <p><span>To co, Polacy na Wołyniu mogą kolaborować z Niemcami, a Ukraińcy już nie? To nie Niemcy zniszczyli URL po I wojnie Światowej, tylko Sowieci z pomoca Polak&oacute;w, do 1941 roku Ukraińcy nie mieli powodu, żeby nie wsp&oacute;łpracować z Niemcami. Co w tym złego, że Niemcy szkolili Ukraińc&oacute;w do walki z Sowietami? Po 41 roku, gdy Ukraińcy na własnej sk&oacute;rze przekonali się, jacy sa Niemcy, zerwali wszelką wsp&oacute;łpracę, uciekli z niemieckiej policji. UPA za wsp&oacute;łpracę z Niemcami karała śmiercią. Sam Bandera większośc wojny przesiedział w niemieckim obozie koncentracyjnym.</span></p> <p><span>\"OUN już przed wojną likwidowała wszystkich, kt&oacute;rzy chcieli się z Polakami dogadywać, jak r&oacute;wnież tych Polak&oacute;w, kt&oacute;rzy chcieli dialogu z Ukraińcami.\" Przypomnę, że Polacy zajęli po I wojni eukraińskie ziemie, przyczynili sie do upadku URL. \"Dogadywanie się\" z Polakami nie przynosiło skutk&oacute;w, Polacy traktowali Ukraińc&oacute;w jak ludzi drugiej kategorii. Dlaczego nie dziwi Cię, że AK rozstrzeliwała Polak&oacute;w, kt&oacute;rzy \"dogadywali się\" z niemieckim okupantem? </span></p> <p>Nie nazywaj mnie kłamcą, jeśli nie możesz udowodnic mi kłamstwa. Ja Ciebie nie obrażam, bo wiem, że jestes skażony latami propagandy, mit&oacute;w o polskości Kres&oacute;w i innymi bzdurami.</p> <p><span> </span></p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.09.8 22:48
<p>Bończa:</p> <p>Chyba nie czytałeś moich post&oacute;w. Przecież piszę, że zbrodni Wołyńskiej nic nie usprawiedliwia.&nbsp; Ja tylko chcę, żeby paterzeć na nią szerzej, w pełnym kontekście historycznym, nie ograniczać dyskusji wyłącznie do sfery emocji.</p> <p>Tradycyjny ( Jacek):</p> <p>Piszę na Frondzie, bo jestem Chrześcijaninem i Katolikiem. To nie jest polski nacjonalistyczny portal, nie należy tez do \"kresowiak&oacute;w\". Jeśli chcesz, sam sobie zmień portal.</p> <p>.</p> <p>Og&oacute;lnie:</p> <p>to przykre, gdy fakty przeczą narodowym mitom?</p> <p>Trzeba zatem Ukraińca przegonić, bo przypomina, że Wołyń to Ukraina, i że Polacy jednak też nie byli święci.</p> <p>.</p> <p>Mimo wszystko dziękuję za pr&oacute;bę dyskusji.</p>