14.02.19, 11:28Zdj. Pixabay, domena publiczna, CC0

Lewica nie ukrywa, że chce zniszczyć tradycyjną rodzinę

Na lewicowym portalu „Krytyka polityczna” ukazał się przedruk artykuł Tomáš Tožička (teologa i prezesa organizacji Social Watch Česká republika, publicysty A2larm.cz) „Małżeństwo jest już martwą instytucją”, w którym ten przedstawiciel lewicy nie ukrywa, że celem tęczowych i czerwonych jest zniszczenie tradycyjnej rodziny.


Zdaniem lewicowego publicysty rekonstrukcja tego, co nazywamy rodziną „jest niezbędna i będzie miała miejsce, niezależnie od tego, czy komuś się to podoba, czy nie. Małżeństwo i rodzina w formie konserwatywnej i uznawanej za jedynie słuszną przez nurty religijne i prawicowe, przestały już odpowiadać potrzebom społeczeństwa i nowym, bardziej skomplikowanym relacjom społecznym. Małżeństwo i rodzina były podstawą hierarchii i paternalizmu przez kilka tysięcy lat i najwyższy czas to zmienić”.


Czeski lewicowiec krytycznie ocenia zabiegi czeskiej lewicy i liberałów (w tym tych występujących jako chrześcijanie) mających na celu wprowadzenie małżeństw gejów. Takie starania są wynikiem chęci „posiadania możliwości korzystania ze świeckich czy religijnych (na razie przede wszystkim chrześcijańskich) rytuałów, towarzyszących zawarciu legalnego związku oraz potrzeba zwykłego uznania swojego związku przez społeczeństwo”.


Dla lewicowego publicysty, starania o legalizacje małżeństw homoseksualnych „z racjonalnego punktu widzenia”, doprowadzą do uczynienia z nich szkodliwej burżuazyjnej instytucji, nie mają sensu, bo „przez kilka tysięcy lat małżeństwo i patriarchalna rodzina były w Europie jednostką prokreacyjno-ekonomiczną, podlegającą władzy ojca. [...] W Europie Wschodniej dominacja męża została podważona w latach pięćdziesiątych, a na Zachodzie dopiero w latach siedemdziesiątych”. Było to bardzo zła sytuacja zdaniem lewicowca, bo „dziecko i żona nie mogły studiować ani zmienić pracy, jeśli ojciec nie uświęcił tego swoim podpisem”.


Komentując opinie lewicowego publicysty, należy stwierdzić, że jego informacje o zniewoleniu żon i dzieci w Europie to bzdura niemająca potwierdzenia w rzeczywistości, przenoszenie konstrukcji prawnych z islamu do świata chrześcijańskiego, przy równoczesnym ukrywaniu, że jest to rzeczywistość islamu.


Jak informuje lewicowy publicysta „nowa forma tego związku, którą nazywamy u nas związkiem partnerskim, jest z założenia pozbawiona dominacji i nierówności. Nie można odwoływać się w nim do żadnej wyimaginowanej tradycji i podziału ról. Partnerzy sami muszą znaleźć swoje role, uzgodnić je i cyzelować. […] Praca, którą wykonują społeczności LGBT, by uzyskać prawo do zawarcia małżeństwa jednopłciowego, jest więc właściwie kontrproduktywna i reakcyjna. Zamiast na wreszcie legalnie uznanych związkach osób tej samej płci zacząć budować również nowe podejście do małżeństw heteroseksualnych, konserwatywna część społeczności LGBT stara się dołączyć do instytucji, która jest już nieakceptowalna dla wciąż rosnącej liczby heteroseksualnych par. Gdyby konserwatyści nie byli zaślepieni, zobaczyliby, że osoby LGBT są takie same jak reszta społeczeństwa – że często wyznają też konserwatywne wartości, biorą udział w życiu religijnym”.


Lewicowy publicysta postuluje by związki partnerskie, rozciągnięte zostały na aseksualne związki wspólnie zamieszkujące oraz by dotyczyły „związków między liczbą osób większą niż dwie – takie związki były tradycyjne już u biblijnych praojców”. Takie nowe uregulowania są ważne w kwestii opieki nad dziećmi, osób, które były partnerami ich opiekunów. W opinii lewicowego publicysty „społeczeństwo i związki między ludźmi się zmieniają i trzeba na to reagować tak, aby zapewnić, jak najwięcej bezpieczeństwa i pewności”.


Komentując te lewicowe pomysły, warto zwrócić uwagę, że takie uregulowania, rozbijające władzę rodzicielską na kilka, a nawet kilkadziesiąt osób skutecznie zniszczą instytucje rodziny, związek dzieci z rodzicami, dziedziczenie przez dzieci tożsamości kulturowej rodziców. I o to lewicy chodzi, bo rodzina (i inne naturalne wspólnoty) są konkurencją dla lewicowego despotyzmu.


Według lewicowego publicysty „to nie przypadek, że faszyzujące nurty zasłaniają się takimi pojęciami jak »duża rodzina« czy »ojczyzna«. Paternalistyczna i hierarchiczna rodzina była przez wieki obrazem hierarchii świeckiej i kościelnej. Czyli władzy upoważnionej do wysyłania „swoich dzieci” na wojny, żeby mordować w nich „dzieci” innych hierarchii”.


Warto też wskazać, że w artykule można doskonale zobaczyć jak lewica dziś do szerzenia swoich szkodliwych zabobonów, nie waha się, wbrew głoszeniu programu sprzecznego z chrześcijaństwem udawać chrześcijan.


Jan Bodakowski

Komentarze

Natan2019.02.14 12:33
Pysio zabiera mnie dziś na Walentynki. Zastanawiam się w jaki sposób przez to "zniszczymy tradycyjną rodzinę"? Mieszkamy ze sobą od 3 lat, kochamy się, wspólnie sobie pomagamy w codziennych zmaganiach, załatwianiu spraw itp. Którą rodzinę w ten sposób zniszczyliśmy?
Arkadiusz2019.02.14 13:51
Sodoma i Gomora! Spotkamy sie w piekle ;)
Maria Błaszczyk2019.02.14 19:57
Miłego wieczora!
Maria Błaszczyk2019.02.14 12:06
No bo niektóre islamskie małżeństwa niewiele się różnią od tradycyjnych europejskich. Przypominam, ze to dopiero ten lewak Napeleon wprowadził przepis, że sprowadzenie konkubiny do domu wymaga zgody zony - mówimy o bardzo kontrowersyjnej progresywnej zmianie sprzed dwustu lat. Prawo do czynności prawnych Polki zdobyły niecałe 100 lat temu - chwała niech będzie lewakowi Marszałkowi (choć nie wszystko mu się udało - wciąż nie miała nic do gadania w sprawie dzieci, mąż miał 100% decyzyjności w tym zakresie). Od tego czasu kolejne trzęsienia ziemi zmieniały oblicze tradycyjnego małżeństwa. Wolno już poślubiać białym kolorowych i istnieją rozwody. Jeszcze mój pradziadziuś musiał się przekonwertować na prawosławie, a Marszałek został ewangelikiem, gdy chcieli się ożenić z inną panią... I w ogóle, to ja nie bardzo rozumiem. Sama jestem żoną pewnego człowieka. Urodziłam mu dzieci, dbam o nasz wspólny dom i jego matkę, gotuję obiady i dbam o garderobę męża i dzieci. Brzmi jak kompletnie "tradycyjna" rodzina. A przy tym jestem lewaczką do szpiku kości. No więc jak to możliwe, że od 16 lat trwania tego małżeństwa nie udało mi się zniszczyć nawet własnej rodziny, nie mówiąc już o cudzych?
Laura2019.02.14 17:05
Błaszczyk jak zwykle głupia
Maria Błaszczyk2019.02.14 20:26
Lauro kochana, z czym się konkretnie nie zgadzasz? Bo powiedzieć komuś, że jest głupi, to zachowanie na poziomie piaskownicy, i to raczej w pierwszej połowie edukacji przedszkolnej, na ogól taki mniej więcej pięciolatek zaczyna rozumieć, czemu nie jest to bardzo dobry argument...
Marian2019.02.14 17:06
Czy jestes lewaczka w pierwszym pokoleniu?
Maria Błaszczyk2019.02.14 20:29
Nie. Już moja prababcia była lewaczką (tzn. o dwóch wiem, że były, o jednej - że była endeczką, podejrzewam, ze ta ostatnia była chyba raczej lewicowa, ale nie jestem pewna). A co?
sct2019.02.14 20:41
Będziesz się smarzył w piekle!
Maria Błaszczyk2019.02.14 21:33
Nie sądzę, by coś takiego jak piekło istniało, ale jeśli nawet - to będziemy tam wszyscy z wyjątkiem "małej trzódki" wybranych przez boga... Więc pewnie się spotkamy...
Auferetur Inferunt Insaniam2019.02.14 11:38
Tylko kto zabrania posiadania "tradycyjnej" rodziny? Co ma piernik do wiatraka???
M.2019.02.14 11:35
Kolejny dzieñ bez seksu tych 2 panów: Widac wyraznie, ze Terlikowskiego i Bodakowskiego w tym tygodniu swedzi odbyt i zeby odreagowac i ukryc swoje niespelnione fantazje, zamieszczaja te wymiociny na portalu z czestotliwoscia ok. 5 na dzien. Juz oral z polykiem z Terlikowska nie wystarcza? (Cytuje: “Seks oralny to nie grzech, ale trzeba skończyć w kobiecie!”)
Beno2019.02.14 11:55
M. Widzę, że tobie i tobie podobnym artykuły tych panów strasznie ci przeszkadzają. Oni uczulają społeczeństwo, aby dewianci i zboki nie zapragnęli - a wszystko idzie w tym kierunku - organizowania życia tym, co chcą mieć rodzinę i chcą by społeczeństwo kierowało się tradycyjnymi wartościami. Przestańcie zboki prowokować, będziecie mieli spokój. Inaczej wyginiecie jak dinozaury.
M.2019.02.14 12:22
Pokaz mi kraj , w ktorym po wprowadzeniu zwiazkow partnerskich/malzeñstw, rozbite zostaly rodziny a ludzie hetero stali sie homo. Wymieñ choc jeden. To co bredzisz, kupy sie nie trzyma
Beno2019.02.14 12:38
Widzę, że rżniesz głupa. W krajach gdzie przyznano im prawa na małżeństwo, na adopcją dzieci, gdzie gejów i lezbijek nie wolno krytykować, gdzie knebluje się ludziom usta jest ich więcej niż w całej Rosji, czy w Chinach, gdzie nie ma na to zgody. To plugastwo0 jest jak zaraza, jak stonka co się rozprzestrzenia. A jeśli ci to nic nie mówi. To ile było tej zarazy w latach choćby 1950 w krajach zachodnich, a ile jest tej zarazy dzisiaj. To nie jest taka niewinna propaganda zboków.
M.2019.02.14 12:47
Belkot, nieudaczniku, to jest belkot. Wymieraj w spokoju, relikcie. Krzyz na droge. Ale wczesniej ortografii sie naucz, pat-ryj-oto. P.S. Na Zachodzie nie mozna krytykowac osob homo? Mozna bez problemu. Nie mozna co najwyzej szerzyc mowy nienawisci wobec NIKOGO i to jest zupelnie normalne.
Maria Błaszczyk2019.02.14 13:03
Pilny uczeń Goebbelsa czy może Radia Tysiąca Wzgórz? Ludzie jak stonka? Jak zaraza? Pamiętasz, jak się skończyło nazywanie ludzi "karaluchami"? Jak rozrąbywano niemowlętom główki nowiutkimi chińskimi maczetami, a kobiety gwałcono, aż umarły? A mylenie stanu faktycznego z formalnym w sytuacji terroru świadczy o braku racjonalnego myślenia. Rosyjscy geje po prostu mieszkają z kuzynami, a chińskie lesbijki prowadzą wspólne gospodarstwo, bo taniej.