Lekarze chcieli już go zabić. Wkrótce się wybudził! - zdjęcie
08.04.15, 09:57

Lekarze chcieli już go zabić. Wkrótce się wybudził!

3

Lekarze przekonywali Danielę Davis, że jej męża trzeba zabić. Cztery lata po wypadku motocyklowym wciąż był w śpiączce i lekarze stwierdzili, że nie ma sensu dłużej podtrzymywać go przy życiu. Żona jednak nie uległa – i w ten sposób ocaliła męża. Mężczyzna wkrótce się wybudził!

Wówczas 22-letni Mateusz uległ motocyklowemu wypadkowi w czerwcu 2011 roku. Jadąc do pracy uderzył w zaparkowany samochód. Mężczyzna był po wypadku w bardzo złym stanie. Co najgorsze doznał urazu mózgu i zapadł w śpiączkę. Lekarze twierdzili, że jest tylko 10 proc. szans na to, że się wybudzi – i zaledwie 5 proc. szans na to, że w pełni wyzdrowieje. Jeden z lekarzy już tydzień po wypadku (sic!) sugerował Danieli, że mogłaby odłączyć męża od aparatury podtrzymującej życie.

„To był dla mnie trudny wybór” – mówi dziś Daniela. „Jako jego żona wiedziałam, że Mateusz nie chciał egzystować jako warzywo. Tymczasem lekarze mówili mi, że właśnie to się stanie” – dodaje.

Kobieta nie uległa jednak zewnętrznej presji i była zdecydowana zachować męża przy życiu. Jej wytrwałość się opłaciła: Mateusz otworzył oczy. Daniela zabrała go wkrótce do domu, gdzie całkowicie odzyskał świadomość. Zaczął też chodzić i odzyskał władzę w rękach. Okazało się jednak, że nie pamięta trzech lat swojego życia przed wypadkiem – w tym własnej żony.

Małżeństwo uporało się już jednak z tym kłopotem i planuje przeprowadzić się do nowego domu, gdzie zamierza mieć dzieci i rozpocząć wreszcie normalne życie. 

pac/lifenews

Komentarze (3):

anonim2015.04.8 10:02
Miłość przetrzyma wszystko :)
anonim2015.04.8 10:12
A jakim kraju mają szczęście żyć...? Bo w np. Holandii czy Wielkiej Brytanii to by się nie patyczkowali, a żona dowiedziałaby się, że mąż nie miał szansy przeżyć więc mu "pomogli" i nikt by jej nie pytał o zgodę... Do tego samego ze wszystkich sił dążą przecież i nasi rodzimi lewi w Polsce.
anonim2015.04.8 16:55
+++ God bless America! https://www.facebook.com/MattDavisRecovery/photos_stream Jakby ktoś pytał - to najprawdopodobniej protestanci: https://www.facebook.com/MattDavisRecovery/photos/pb.512374648805830.-2207520000.1428504242./710171792359447/?type=3&theater No i jak może ich miłość uznać frondzia, jak oni się dobrze bawią w HALLOWEEN! https://scontent-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/1395209_626662494043711_94158280_n.jpg?oh=9d2f06ec44567bc2ab41b6d3528286d0&oe=559DFFEB Dlaczego ten - jakby ktoś nie zauważył - ironiczny tekst powyżej napisałem? Mam dość kierunku, w jakim dryfuje fronda.pl Zamiast być portalem poświęconym, zbyt wiele ataków, agresji bądź pierdół lifestajlowych. A ludzie żyją obok, nie koniecznie będąc katolikami, ani tym bardziej tradsami; żyją tak na prawdę dobrze, nie przestrzegając tysięcy dodatkowych reguł, zasad bez których od razu czeluści piekielne nad ludźmi się zamkną. "Przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda." Więcej takich świadectw, mniej ataków, walki nieraz niepotrzebnej. Więcej dobra. Po prostu.