Red. Jacek Gądek opisuje na łamach „Newsweeka” kulisy spotkań w willi w Klarysewie, gdzie prezydent Karol Nawrocki zaprasza intelektualistów, twórców i działaczy kojarzonych zarówno z prawicą, jak i z lewicą, aby wsłuchać się w ich punkt widzenia na najważniejsze dla Polski sprawy. Dotychczas w podwarszawskiej willi odbyły się trzy takie spotkania, jedno w Belwederze, a jedno w prezydenckiej rezydencji w Juracie.
- „Nawrocki we własnym środowisku nie ma dostępu do innych punktów widzenia jak tylko w 120 proc. prawicowych. A na tych spotkaniach słyszy na przykład krytykę swoich wet”
- twierdzi źródło tygodnika, przedstawiane jako jeden z uczestników spotkań.
Organizacyjnie za spotkania odpowiada minister Wojciech Kolarski z Kancelarii Prezydenta, a „mózgami” przedsięwzięcia mają być profesorowie Andrzej Nowak i Piotr Gliński. W dyskusjach uczestniczą m.in. prof. Wawrzyniec Rymkiewicz, Jan Śpiewak, Bronisław Wildstein, Jacek Dukaj, Marek Budzisz czy prof. Piotr Sankowski.
Jak relacjonuje źródło „Newsweeka”, prezydent Karol Nawrocki „przychodzi z notatnikiem, pisze, a potem się do tych notatek odwołuje w czasie dyskusji, sam też zadaje pytania”.
- „Prezydent chciał mieć co jakiś czas spotkania z ludźmi z różnych stron. Nawrocki nie chce siedzieć w jednej bańce, a do tego prowadzi zamykanie się w pałacu”
- wyjaśnia rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.
Spotkania trwają kilka godzin. Zaczynają się od wykładu jednego z gości, po którym jest czas na wystąpienie prelegenta prezentującego inne spojrzenie na przedmiotowy problem. Po wykładach odbywa się dyskusja, a na koniec prezydent podsumowuje spotkanie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.