Głupi, czy okradzeni? Jacy jesteśmy? - zdjęcie
20.05.15, 20:18

Głupi, czy okradzeni? Jacy jesteśmy?

3

Przypomina mi się zdanie, które wypowiedział Tomasz Lis parę lat temu podczas spotkania na Uniwersytecie Warszawskim:

„Jestem wystarczająco inteligentny żeby pracować w telewizji, ale nie żeby ją oglądać […]. Nie możemy mówić poważnie, bo poważnie to znaczy nudno. A nudno, to te barany wezmą pilota i przełączą […]. Widz w Polsce wybaczy wiele, bardzo wiele. Ale jednego nigdy, przenigdy nie wybaczy- tego, że go potraktujemy poważnie […]. Ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo głupsi… […]. „

Faktem jest, że większą popularnością cieszą się programy, czy artykuły mniej wartościowe, „pudelkowe", podgrzewające emocje, z najlepiej pikantnym zdjęciem, jednak nie uważam, żeby wina stała tylko po stronie odbiorców. To, że społeczeństwo coraz bardziej przypomina bohaterów filmu „Idiokracja” w reżyserii Mike'a Judge'a, nie jest spowodowane naszą cechą charakteru, czy poziomem IQ.

„Idiokracja” to komedia science fiction ukazująca obraz ogłupionego społeczeństwa, które śmieje się z prymitywnych żartów niczym ze „Świata według Kiepskich”. Następuje powrót do społeczeństwa obrazkowego, zaniknęła kultura czytania, a ludzie oglądają durne programy w tv.

„Nic mi się nie chce, nudzi mi się, nie wiem co robić” – te zdania coraz częściej padają wśród „młodego pokolenia”, jak pozwolę sobie subiektywnie nazwać i zaliczyć do tego grona wszystkich do 35. lat włącznie plus wyjątki wiekowe. Do tego  masowe tracenie czasu na niezbyt mądre programy telewizyjne, tudzież gry, przeglądanie fejsików, czy innych kwejków, rzekomo śmiesznych filmików na youtube. Skąd ta plaga społeczeństwa wyjałowionego? Takich wiecznych dzieci bez zobowiązań, którzy żyją tylko „byle do weekendu”. Często nie są zadowoleni z pracy (jeśli takową mają), ale nie szukają lepszego życia i zmiany, tylko wegetują marnując swój potencjał. Bo, że w każdym z nas takowy tkwi, jestem tego pewna. Tylko zastanawiam się, czy ludzie o tym w ogóle wiedzą, że coś takiego mogą/mogli posiadać. Przecież „do wyższych rzeczy jestem stworzony” jak brzmiało motto świętego Stasia Kostki.

Kiedy nakreśli się wizję społeczeństwa wedle postmanowskiego „zabawić się na śmierć”, wówczas z łatwością można zgodzić się z poglądami Zygmunta Freuda o kompleksach i popędach. Sama na tym wielokrotnie się łapałam. Lecz czy nie przerażające byłoby życie, gdyby rządziły nami tylko i wyłącznie kompleksy (jestem ciągle niedoskonała, więc muszę kupić sobie na poprawę urody mnóstwo gadżetów), czy popędy (must have it). Doskonałe, by sterować społeczeństwem. Czy nie jesteśmy jednak homo sapiens – istotami myślącymi?

Viktor Emil Frankl (zm. 1997), psychiatra i psychoterapeuta, zarazem więzień obozów koncentracyjnych i twórca logoterapii twierdzi, że „W człowieku na pierwszym miejscu należy widzieć nie istotę kierowaną popędami, ale pociąganą przez wartości.”

Człowiek jest jedynym bytem, który pyta o sens, nie tylko sens niektórych wydarzeń, ale o swój własny sens. (Teologia fundamentalna t.1 s.112; H. Seweryniak)

Jeśli popatrzylibyśmy na siebie jak na istoty pociągane przez wartości, to cały przemysł reklamowy, marketingowy, polityczny musiałby się przeorganizować, albo nawet upaść. A my sami wznieść się ponad „nic mi się nie chcę”, usiąść w samotności i w ciszy, zapytać – co ja tu robię, co mogę, co umiem, czego pragnę, czego szukam.

Nie, ludzie nie są głupi. Jesteśmy okradzeni z wartości. Łatwiej jest widzieć głupotę, niż dostrzec dobro.

Wierzę w człowieka. Mimo wszystko.

Karolina Zaremba



 

Komentarze (3):

anonim2015.05.20 20:22
"Następuje powrót do społeczeństwa obrazkowego, zaniknęła kultura czytania, a ludzie oglądają durne programy w tv." A kiedy istniało coś takiego jak kultura czytania? Grono ludzi czytających książki i generalnie słowo pisane zawsze było bardzo małe.
anonim2015.05.21 11:19
Z czytania z automatu wcale nie wynika coś dobrego. Codziennie widzę w komunikacji rzesze korpopanienek zaczytanych w różnych skandynawskich kryminałach i temu podobnych bzdurach. Pseudointelektualizm jest zazwyczaj gorszy niż taka zwykła prostota. A to skarlenie, o którym Pani pisze trafnie opisał ponad 130 lat temu Nietzsche: "Patrzcie! wskazuję wam ostatniego człowieka. „Czym jest miłość? Czym jest twórczość? Czym jest tęsknota? Czym jest gwiazda?” — tak pyta ostatni człowiek i mruży wzgardliwie oczy. Ziemia się skurczyła, a po niej skacze ostatni człowiek, który wszystko zdrabnia. Rodzaj jego jest nie do wytępienia, jako pchła ziemna; ostatni człowiek żyje najdłużej. „Myśmy szczęście wynaleźli”, — mówią ostatni ludzie i mrużą niedbale oczy. Opuszczają okolice, gdzie życie twarde było: gdyż ciepła potrzeba. Kocha się jeszcze sąsiada i trze się o niego; — gdyż ciepła potrzeba! Cierpienie i nieufność uchodzą za rzeczy grzeszne: ostatni człowiek baczy troskliwie na siebie. Głupiec chyba tylko potyka się jeszcze o kamienie i o ludzi! Nieco trucizny kiedy niekiedy — to darzy słodkimi snami. A w końcu — dużo trucizny, aby mile zemrzeć. Pracuje się jeszcze, gdyż praca jest rozrywką. Dba się jednak o to, by ta rozrywka nie stała się zbyt uciążliwa. Nikt już nie jest bogatym ani biednym: jedno i drugie jest zbyt uciążliwe. Któż by jeszcze chciał panować? Któż by jeszcze chciał podlegać? To zbyt uciążliwe. Żadnego pasterza, sama trzoda! Każdy jest równy, każdy chce działu równego. Kto inaczej czuje, idzie dobrowolnie do domu obłąkanych. „Dawniej cały świat był szalony”, — mówią najsubtelniejsi i mrużą mądrze oczy. Jest się mądrym i wie się wszystko, co się zdarzyło, więc w wydrwiwaniu wszystkiego nie zna się miary. Sprzeczają się jeszcze, lecz godzą się niebawem, gdyż niezgoda psuje żołądek. Ma się swą przyjemnostkę na dzień i swą przyjemnostkę na czas nocy; lecz zdrowie ceni się nade wszystko. „Myśmy szczęście wynaleźli”, — mówią ostatni ludzie i mrużą oczy."
anonim2015.05.22 9:40
dziękuję za ten cytat Lisa :))) Wydawało mu się, że my tacy głupi, jak on mądry :)))