15.12.14, 22:11Papież Franciszek (fot. Wikipedia)

Faryzeusze w Kościele są przegnici, mroczni w sercu

Ojciec Święty Franciszek podczas dzisiejszej homilii w Domu św. Marty powiedział, że kto nie buduje na Chrystusie, ten może popaść ze względu na „słabość serca” w sztywność zewnętrznej dyscypliny, podczas gdy w jego wnętrzu kryć się będą oportunizm i obłuda.

Papież zaczął od dialogu Jezusa z arcykapłanami i starszymi ludu, o którym mówi nam dzisiejsza Ewangelia. Ich dialog, w którym Jezus pytany jest o swoje prawo do nauczania, a sam odpowiada pytaniem o pochodzenie chrztu Janowego, kończy się na niczym. Na pytanie Jezusa nie pada odpowiedź. Franciszek mówi nam, że ówczesne elity żydowskie były pełne przesadnej ostrożności, co wynikało z ich religijnej obłudy oraz oportunizmu politycznego.

„To jest dramat obłudy tych ludzi. A Jezus nigdy nie kupczył swoim sercem Syna Bożego, ale był tak otwarty na ludzi, szukając sposobów przyjścia im z pomocą. A tamci powiadali: «Tak nie można, nasz porządek i nasze nauczanie mówią, że nie wolno tak czynić!. Czemu Twoi uczniowie jedzą ziarno z pola, gdy idą w szabat? Tak nie wolno!». Byli bardzo sztywni w tym swoim rygorze: «Nie, dyscypliny nie wolno ruszać, bo jest święta»” – mówił sługa sług Bożych.

Franciszek wspomniał też decyzję Piusa XII, który zniósł ówczesny post eucharystyczny.

„Pewnie niektórzy z was to pamiętają. Nie wolno było nawet napić się kropelki wody. A przy myciu zębów trzeba było uważać, by nie połknąć wody. Ja sam kiedyś jako młody chłopak spowiadałem się z tego, że przystąpiłem do komunii, choć zdawało mi się, że jakiś łyczek wody wpadł mi do środka. To prawda. Gdy Pius XII zmienił dyscyplinę, już odezwały się głosy: «Herezja! Tak nie może być! Naruszył dyscyplinę Kościoła!». Tylu faryzeuszy się zgorszyło, że Pius XII uczynił jak Jezus: dostrzegł ludzką potrzebę. Biedni ludzie cierpiący w upale. Księża, którzy odprawiali trzy Msze, ostatnią o pierwszej po południu, na sucho. Taka była kościelna dyscyplina. I tacy byli faryzeusze z tym swoim rygoryzmem: sztywni na zewnątrz, a w środku, jak powiedział Jezus, przegnici, słabi aż do zgnilizny. Mroczni w sercu” – mówił Franciszek.

Przypomniał, że Jezus potępił obłudę i oportunizm.

„Także nasze życie może się takie stać. I powiem wam, że czasem, gdy spotykam takich ludzi, takich chrześcijan o słabym sercu, nie opartym na Jezusie jako skale, a za to bardzo sztywnych na zewnątrz, modlę się: ‘Panie, podłóż im skórkę od banana na drodze, niech fikną niezłego kozła, niech się zawstydzą z powodu swej grzeszności i tak niech spotkają Ciebie, który jesteś Zbawicielem’. Ech, ile razy jakiś grzech powoduje wstyd i potem spotkanie z Panem, który przebacza, tak jak było z tymi chorymi, którzy przychodzili do Pana, by wyzdrowieć” – mówił Namiestnik Chrystusa.

Homilię najwyższy kapłan Kościoła powszechnego zakończył modlitwą o prostotę serca otwartego na światło prawdy – byśmy byli miłosierni, pełni zrozumienia wobec innych i budowali wszystko na skale, którą jest Chrystus.  

pac/radio watykańskie

Komentarze

anonim2014.12.15 22:49
"podłóż im skórkę od banana na drodze, niech fikną niezłego kozła" czy tak nie było w Kaczorze Donaldzie?
anonim2014.12.15 23:00
Pius XII nie zniosł żadnego postu tylko skrócił go do 3 godzin i to tylko w przypadku Mszy Świętych wieczornych. Co do rannych trzeba było pościc od północy. Szkoda, że do tego nie wrócą, skoro Watykan stawia go w tym przypadku za wzór.
anonim2014.12.15 23:05
Pomyłka - tak było w 1953 roku, później (1957) faktycznie zredukowali to do 3 godzin. Pardą.
anonim2014.12.15 23:07
AMa - po co się unosisz siostro - bierz przyklad, ze swojego Papieza i bądz miła. Jeszcze jakiś czas i obecny godzinny post bedzie uwazany za ramadan (juz zreszta jest)
anonim2014.12.15 23:36
Jeśli wracamy do historii, to może powrócić do pierwszych wieków, kiedy wierni brali Ciało Pańskie do swoich domów i przechowywali w swoich domowych "tabernakulach". To oczywiście żart, choć historia prawdziwa. Przecież papieżowi nie chodzi o długość postu, ale o religijność opartą na zewnętrznych rygorach. Jeśli do tego sprowadzać się będzie religijność, to z czasem dojdziemy do owych 613 przykazaniach. Religijność ma prowadzić do przemiany człowieka na wzór Jezusowy. Celem religijności jest świętość a nie rytuał, którego w niebie nie będzie.
anonim2014.12.16 0:41
@Jurek rytuał jest bardzo ważny a zewnętrzne formy bardzo potrzebna - jesteśmy ludźmi również z ciała - materii, a te formy to manifestacja ducha dla materii i tego się nie oddziela. Tak na marginesie - skąd wiesz, ze rytuału w niebie nie będzie? Zwróć uwagę, ze naruszenia rytuału prowadza nie tylko do nieważności obrzędu, ale ..także do jego nieskuteczności! Także naruszenie rytuału prowadzi do nieważności sakramentu. I jeszcze dwa przykłady - niewielka zmiana (proste przestawienie słów lub pominiecie choćby jednego) np. w czasie mszy czyni ja nieważna, a ksiądz zaciąga grzech ciężki. podobna rzecz w czasie egzorcyzmu powoduje nie tylko nieskuteczność, ale zły potrafi wyśmiać a czasem skrzywdzić niestarannego, nieuważnego kapłana - i Ty piszesz negację rytuału?! I na koniec - forma zewnętrza wyraz wreszcie predyspozycję wewnętrzną - szacunek, godność, uwielbienie, oddanie itd Jak idziesz na rozmowę kwalifikacyjną np. starając się o pracę to ubierasz się w bermudy, gumofilce i siatkową podkoszulkę na szelkach? Nie? a dlaczego? A o ileż ważniejszy jest Pan Bóg niż potencjalny pracodawca? A jak Cię w upalne lato zaprosi na rozmowę minister, to idziesz do niego w kąpielówkach...? A o ileż Pan Bóg jest ważniejszy od jakiegoś tam ministra. Forma zewnętrzna, materialna ma znaczenie i jest bardzo ważna, jak i odpowiednie zachowanie (dyscyplina zachowania,postawy itd)
anonim2014.12.16 0:55
Papież opisuje to co powiedział Pan Jezus "pragnę miłości a nie ofiary". Rygoryzm oparty o miłość a nie o surowość zawsze podtrzymuje KK. Ponieważ patrzy na człowieka z miłością, rozumiejący słabości człowieka, lecz zawsze pozostający wierny Przykazaniom.
anonim2014.12.16 1:05
W dzisiejszej modlitwie podziekuje Panu Bogu za Papierza Franciszka. Ten człowwiek trafia dokładnie w moje serce i w moje dylematy. @Nabi Na spotkniu z Bogiem najważniejszy jest strój duchowy, odzienie serca. Bez tego cała reszta jest nic nie warta.
anonim2014.12.16 1:14
"Ludzie ci byli przegnici w środku, słabi aż do zgnilizny. Mroczni w sercu" czy to ma być przykład tejże miłości do bliźniego ... a pamiętamy słowa o homoseksualistach "kimże jestem aby sądzić" ... skąd taka różnica ... sądzę że ze strachu.
anonim2014.12.16 1:17
"gdy spotykam takich ludzi, takich chrześcijan o słabym sercu, nie opartym na Jezusie jako skale, a za to bardzo sztywnych na zewnątrz" jednak papież umie osądzać i to nawet takie niedostrzegalne dla człowieka rzeczy jak intencje i sumienia ...mam nadzieję że ma ten dar.
anonim2014.12.16 1:20
i znowu nie rozumiem... i im więcej o tym myślę, to staje w roli faryzeusza...?
anonim2014.12.16 1:22
Z jednej strony "kimże jestem aby osądzać, a z drugiej widzi że "Ludzie ci byli przegnici w środku, słabi aż do zgnilizny. Mroczni w sercu" cóż za odwaga akurat aby osądzać tych którzy mogą się przeciwstawić komunii dla cudzołożników i błogosławienia homosiów ... tak ci paskudni Tradycjonaliści nie chcą iść z postępem ...ich można flekować i osądzać w przeciwieństwie do awangardy homosiów, niszczycieli sakrum i wszelkiej moderny!
anonim2014.12.16 1:26
Jednym słowem papież przygotowuje owieczki na Synod 2015 ... aby było gładko i ci wstrentni faryzeusze dwa razy się zastanowią zanim zaprotestują przeciw "udogodnieniom" dla biednych grzeszników co to grzeszyć nie mogą przestać!
anonim2014.12.16 1:28
Czuję intencje papieża i nie jestem zdziwiony ... cóż musi się wypełnić Słowo Boże. Amen.
anonim2014.12.16 1:29
Mam tylko nadzieję że moje przeczucia nie spełnią się.
anonim2014.12.16 2:12
Trochę meczące te wywody Pp. Franciszka, a to raz zwierzęta idą do Nieba, to znowu Komunia Święta dla rozwiedzionych w nowych związkach, za chwile będzie celibat itd. itd. A wszystko to mętne, niejednoznaczne, mroczne, przychodzi na myśl faryzejskie "podchwytywanie na słowie" Pana Jezusa. Raz "olewa" koncert filharmoników RAI na który przygotowywali się przez rok "bo nie jest renesansowym księciem", ale zaprasza na koncert Bożonarodzeniowy plująca w Twarz Chrystusowi Patti Smith. No po prostu super.....
anonim2014.12.16 2:53
@AMa ja mam a ty?
anonim2014.12.16 5:19
Czyli gdy oburzam się na promocję dewiacji przez Bergoglio na synodzie to jestem faryzeuszem? Aha............
anonim2014.12.16 6:48
Najzabawniejsze są te frondowe wstawki "Najwyższy Kapłan Kościoła Powszechnego", "Wikariusz Chrystusowy"... czekam jeszcze na "Najwyższego Pontyfika". Żeby to jeszcze było z uprzejmości, ale nie. Tak dobrać tytuł, żeby jak najlepiej pasowała do "skórek od banana". Mam nadzieje, że pac ma ubaw po pachy. Chociaż tyle radości z życia...
anonim2014.12.16 6:55
Polipid3 - Jesteś gorszy niż dziennikarze wobec BXVI kiedy mówił o islamie - cytował. Papież Franciszek również cytuje - odwołuje się do grobów pobielanych pełnych zgnilizny i nieczystości. Nie dośpiewuj sobie. Co do Twoich przeczuć i jasnowidzenia w głowie Franciszka, to mam wrażenie, że je sobie sam stwarzasz i tylko przebierasz nogami kiedy możesz później zakrzyknąć: "a nie mówiłem!". A jeśli rzeczywistość nie zgadza się z tymi domysłami - tym gorzej dla rzeczywistości.
anonim2014.12.16 8:59
Wszystkim żarliwym obrońcom tradycji przypominam, że to co dziś jest tradycją, kiedyś było nowinką. A to, co dziś jest nowinką, być może kiedyś będzie tradycją. Przywiązywanie się do tradycji to droga donikąd, bo tradycja to tylko chwilowy stan rzeczy. Pamiętajcie też, że chrześcijaństwo nigdy by nie powstało, gdyby nie odrzucenie pewnej tradycji.
anonim2014.12.16 9:18
Nie czuję się upoważniony do osądzania co kryje się w sercach obrońców Tradycyjnych obyczajów ani na ile ich serca są przegniłe od środka bo myślę że to sprawa dość indywidualna i trudna do zbadania... Obłuda i oportunizm nie muszą być jednak związane wyłącznie z zewnętrzną sferą pobożności. Obłuda może towarzyszyć również postawie przesadnego luzowania "dyscypliny", sztucznego "otwartyzmu"- "na pokaz", fałszywej skromności, nieszczerej empatii etc. Czym innym jest krytyka faryzejskiej postawy przypomnianych przez papieża elit żydowskich z czasów SPRZED OBJAWIENIA a czym innym krytyka podobnej postawy wypracowanej przez 20 wieczną Tradycję Apostolską. W ten sposób można podważyć i obalić wszystko... Obłuda zawsze pozostanie obłudą ale objawia się (wbrew pozorom) nie tylko wśród wyklętych obrońców Tradycji... Mam wrażenie że szykują się zmiany... a Franciszek nas do tych zmian przygotowuje...
anonim2014.12.16 9:31
J 1,47: „Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».” A ja słucham albo czytam Franciszka i wyczuwam podstęp, jakąś niechęć i obłudę. I to właśnie pachnie mi zgnilizną albo wilkiem w owczej skórze.
anonim2014.12.16 10:01
No własnie gdysbymy mieli chodzic do spowiedzi i mowic.. prosze ksiedza napilem sie wody przed Msza Swieta to bylby jakis absurd i chyba kpina z wiary. Coraz bardziej sie przekonuje ze mamy madrego i swietego Papieza a Duch Swiety nim kieruje. : ) Mamy byc ludzmi dojrzalymi w wierze i nasza wiara ma tez dojrzewac ; ) Bo jesli wiara sprowadzi sie tylko do przestrzegania postow i jesli sie jakis zlamie - rozliczania sie z tego przy spowiedzi to chyba marna bedzie ta wiara. Owszem staram sie w piatki nie jest miesa, ale mysle ze nie tedy do konca w naszej wierze droga. Raz podjelam taka decyzje by cala noc kleczec z wlasnej inicjatywy, chcialam kleczec albo do 6 rano (od 23 by bylo 7 godzin bo stwierdzilam ze 7 to liczba symbolizuje Boga), albo do smsa z Pisma Sw.. co rano przychodzily. A roznie przychodzily 5:24, 5: 47, 6:12... A tego dnia co tak kleczalam jak nigdy esms przyszedl równo o 6:00... Bardzo mnie to podnioslo na duchu, ze Bog tak okazal mi ze szanuje moje wyrzeczenie, ale tez slowa byly z Pisma Sw: przemiencie ducha swojego umyslu. I mysle ze moge te slowa powiedziedz dzis do wszytskich, ktorzy wiare traktuja jako obowiazki (przestrzegac swiat, postow itp), a zaniedbuja to co najwazniejsze czyli milosc i milosierdzie ; )
anonim2014.12.16 10:12
Gwoli ścisłości... Oportuniści- z definicji bliżej będą mieli do konformizmu i naginania się do aktualnie panujących "trendów". Obłudą oportunizmu w czasach Piusa XII cechowali się wiec raczej zwolennicy zmian, luzowania dyscypliny czy "obniżania poprzeczki" w sprawach postu zgodnie z oczekiwaniami "ludu" aniżeli Ci którzy przed tymi zmianami przestrzegali. Dzisiaj analogicznie- oportunistami nazwałbym również tych "otwartych na zmiany" niż będących w zdecydowanej mniejszości zwolenników tradycyjnej pobożności. Co do obłudy i "dulszczyzny" to niestety może ona występować w obydwu postawach i jest sprawą osobistego przeżywania swojej wiary...
anonim2014.12.16 11:00
A ja chciałem postawić takie pytanie: dlaczego katolicy przywiązani do Tradycji są przedstawiani jako faryzeusze, jako ci którzy Boga w sercu nie mają? Smutni, z goryczą na twarzy i tym podobne pierdoły? Dlaczego tworzony jest na siłę pewien stereotyp nieodzwierciedlający prawdy? Przecież to krzywdzące i fałszywe. Jak widzę na Mszy św. jakąś uśmiechniętą japę, to jestem pewien że jej właściciel jest w tym momencie gdzie indziej, nie na Mszy św. O co więc chodzi? Przecież tych, którzy nie budują swojego życia na Chrystusie łatwiej znajdziecie wśród uczęszcających na NOM niż na Tridentinę, trudniej wśród tych którzy zachowują posty i często się spowiadają niż wśród tych co tego nie robią. Po co taka manipulacja? A ty, Franciszku, który pytasz kim jesteś żeby oceniać zboczeńców i rozpustników, czemu oceniasz nas, wiernych Chrystusowi i Tradycji Kościoła? Czemu nazywasz nas pelagianami? czemu zarzucasz nam faryzejstwo? Czy masz wgląd w nasze serca? Czemu dajesz władzę modernistom a odbierasz tradycjonalistom? Czemu zamykasz klasztory, które mają najwięcej powołań? Czemu odwołujesz biskupów, którzy przynoszą najwięcej owoców? Czemu bratasz się z innowiercami, a walczysz z katolicyzmem? Po co to wszystko i czemu to ma służyć? A może KOMU służysz sługo?
anonim2014.12.16 11:36
Bergoglio to OPĘTANY lewacki heretyk. Kropka!
anonim2014.12.16 12:12
Credo Gru 16, 2014, 9:31 rano J 1,47: „Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».” A ja słucham albo czytam Franciszka i wyczuwam podstęp, jakąś niechęć i obłudę. I to właśnie pachnie mi zgnilizną albo wilkiem w owczej skórze. *** Credo, Twoje pytania są też moimi. Posty nie są jakimiś mechanicznymi czynnościami robotów, ale wyrazem stanu duszy oczekującej na spotkanie z Panem.
anonim2014.12.16 12:52
Niech się Franciszek skupi na problemach aborcji, eutanazji i homopropagandy, bo to największe problemy współczesnej Europy a może i świata. Trzeba porządnie wstrząsnąć sytymi i często zepsutymi społeczeństwami Zachodu. Ale ten papież to raczej takie ciepłe kluski, nawet homosiom boi się podpaść. Myślę że jeszcze trochę czasu i poznamy jaki jest naprawdę papież Franciszek.
anonim2014.12.16 13:20
A Ty kim jesteś Arom? Naprawdę jesteś pewien słuszności swego "nieomylnego" wyroku?
anonim2014.12.16 14:22
„Zasadniczym pytaniem nie będzie to, czy ktoś był na Mszy w kościele czy nie, ale czy nakarmił głodnego. Z tego też powodu nie możemy prywatyzować wiary wewnątrz kościoła, w trakcie liturgicznej celebracji” – taką uwagą podzielił się kardynał Oscar Maradiaga w trakcie konferencji zorganizowanej przez Caritas Internationalis. Jak zasugerował, od Świętej Liturgii ważniejszy jest… społeczny aktywizm. Po co tacy doradcy Franciszkowi? To już nie wystarczyło zniszczyć Mszę św. po SVII? Trzeba usunąć nawet NOMa? Ludzie, niech mi ktoś powie po co?
anonim2014.12.16 14:24
Cytat pochodzi z http://www.pch24.pl/kard--oscar-maradiaga-nie-chce-rytualistow-w-kosciele,32746,i.html
anonim2014.12.16 19:20
w najbliższym czasie na pewno nastąpi rozłam Kościoła. Zresztą on dziś jest już bardzo widoczny. Modernizm kontra tradycja. Dojdziemy do takich różnic, w których podążanie wspólną drogą stanie się niemożliwe. I będzie to na naszych oczach. I będzie to największym zwycięstwem szatana. Moderniści z biegiem czasu coraz bardziej zaczną się upodabniać do Zielonoświątkowców, którzy w Kościele krecią robotę robią już od dawna. Przy poglądach obecnego papieża tradycjonaliści narażą się powtórnie na ekskomunikę. I to będzie koniec Kościoła Katolickiego Nierealne? Czyżby?
anonim2014.12.17 0:30
Otóż Papierz swoimi słowami przypomina najważniejszą rzecz: Bóg kocha także tych grzeszników, których się tutaj odcina od czci i wiary. Kocha nie mniej, a conajmniej tak samo jak tych, co uważają się za lepszych, których pochłania pycha. Jeżeli cały KK ma się rozpaść, aby choć jeden grzesznik miał się nawrócić, to niechaj tak będzie. Tego uczył nas Chrystus. Dziękuje Ci Panie, za Papierza Franciszka.
anonim2014.12.17 10:52
@RationalismusXXI Słowo papież nie jest nazwą własną tylko funkcją, więc piszemy małą literą i przez „ż” z kropką. Reszta jest herezją i kłamstwem, Chrystus nigdy tak nie nauczał. Powołał Kościół po to, by trwał a nie się rozpadał. Życzę więcej pokory wobec Ewangelii.
anonim2014.12.17 10:54
@Tonia Następna od oceniania. Napiszesz nam coś o własnej zgniliźnie?
anonim2014.12.17 13:45
@Credo Błąd wykryłeś skutecznie, ale duże "P" jest umyślne, ponieważ tego Papieża tak właśnie odbieram.
anonim2014.12.17 13:46
@Credo A co z przypowieścią o pasterzu zostawiającym stado, aby jedną owieczkę ratować?
anonim2014.12.17 17:42
Nikt nie kwestionuje konieczności pracy misyjnej i apostolskiej. Nikt nie odmawia prawa powrotu do Kościoła tych, którzy pobłądzili. Ale jeśli jesteśmy już przy temacie Dobrego Pasterza - każdy pasterz wie, że nie wprowadza się chorych owiec do zdrowego stada. Bo pozarażają się wszystkie. Tak więc najpierw konieczna jest praca indywidualna - duszpasterska z osobami, które pobłądziły, a chcą wrócić, a dopiero potem wprowadzić do pozostałych. Tymczasem tu mamy ewidentną pracę na opak - wprowadzać złe do dobrego. Tylko historia Kościoła pokazuje (a w przeszłości takich przypadków było już wiele, że nigdy nic dobrego z tego nie wynikło. Ostatnio mam nieodparte wrażenie, że we współczesnym Kościele jest tolerancja i przyzwolenie na wszystko i wszystkich, tylko nie tych, którym najbardziej na nauczaniu Kościoła zależy.
anonim2014.12.18 10:51
@RationalismusXXI Jeśli dowiedziesz, że Jezus mówił o porzuceniu stada, przyznam ci rację, a natenczas głosisz błędy. Co do pisowni, jeśli stosujesz własne reguły pisowni języka polskiego to nie dziwi fakt, że analogicznie podchodzisz do wykładania Ewangelii przez Kościół. Tak właśnie robią protestanci, i tyle.