Unia Europejska

Czego zabrakło w rezolucji PE? Europosłowie PiS punktują dokument

Brak potępienia probanderowskiej propagandy, brak nazwania zbrodni po imieniu oraz zapisy ułatwiające Ukrainie dostęp do unijnego rynku i zwalniające ją z wymogów, które spełnić musiały inne państwa – europosłowie PiS punktują przyjętą dziś przez Parlament Europejski rezolucję ws. Ukrainy.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Radio ZET, TVP Info, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot: YouTube (Radio ZET, TVP Info, Janusz Jaskółka)

Parlament Europejski przyjął dziś poprawkę do rezolucji dot. akcesji Ukrainy, w której instytucja ta podkreśliła, iż „ubolewa nad niedawną niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia »Bohaterów UPA«”. Zwrócono przy tym uwagą, że ten prowokacyjny gest jest szczególnie oburzający „w świetle niezachwianego wsparcia Polski dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją”. Podkreślono, że decyzja Zełenskiego „szkodzi stosunkom dobrosąsiedzkim” i jest sprzeczna z europejskimi wartościami. 

Wcześniej europoseł PiS Jacek Ozdoba zaproponował dodanie poprawki potępiającej propagowanie banderyzmu. Jego propozycja została jednak odrzucona. Przepadła też poprawka zgłoszona przez EKR, która zakładała wstrzymanie kolejnych etapów negocjacyjnych do czasu, aż Ukraina uzna zbrodnie popełnione przez UPA, potępi banderowską ideologię i nawiązujące do niej symbole oraz pozwoli na przeprowadzenie ekshumacji i godne pochówki ofiar.

Czego zabrakło w rezolucji?

O tym, że przyjęta dziś rezolucja jest „dalece nieidealna”m mówił w rozmowie z dziennikarzami europoseł Adam Bielan z PiS.

- „Nasze poprawki zostały odrzucone. Stało się to, przed czym ostrzegaliśmy: podział wśród Polaków w Parlamencie Europejskim ze względu na gierki polityczne, głównie KO, sprawił, że w rezolucji brakuje nazwania ludobójstwa na Wołyniu po imieniu”

- zauważył.

Europoseł Michał Dworczyk wskazał, że „zabrakło potępienia nawiązywania do nazizmu przez aktualną, teraz już trzeba mówić: rządową ukraińską propagandę”.

Do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych odniosła się również europoseł Beata Szydło.

- „Owszem, w przyjętym przez Parlament Europejski sprawozdaniu KE ws Ukrainy znalazł się zapis krytykujący zachowanie prezydenta Zełenskiego, ale mordy UPA na Polakach nie zostały określone jako ludobójstwo i nie ma potępienia powszechnej obecnie na Ukrainie promocji banderyzmu. Jest za to wiele zapisów ułatwiających Ukrainie dostęp do unijnego rynku - co uderzy w polską gospodarkę”

- zauważyła była premier. 

Na postawę europosłów Koalicji Obywatelskiej uwagę zwrócił Tobiasz Bocheński.

- „Koalicja Obywatelska głosuje w Parlamencie Europejskim nie tylko za popieraniem wejścia Ukrainy do UE, ale również za zwolnieniem jej z wymogów, które musiała spełnić Polska na drodze do akcesji. To skandal i zdrada polskich interesów”

- stwierdził eurodeputowany PiS.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej