21.12.19, 18:20

Bp Mirosław Milewski mocno o kryzysie życia zakonnego

Do zakonów wkracza dziś "katolicyzm kulturowy", który redukuje zasady życia zakonnego do subiektywnych odczuć, wskazał bp Mirosław Milewski. To skutkuje zeświecczeniem wspólnot. "Klasztory często wieją pustką duchową i nie ma w nich Ducha Bożego. Tak dzieje się już na Zachodzie i te prądy docierają do polskich wspólnot zakonnych" - powiedział biskup w przesłaniu skierowanym do sióstr zakonych.

 

Jak wskazał, życie zakonne ma mieć "charakter radykalny". " Źródłem zakonnego radykalizmu jest naśladowanie Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego" - zauważył.

"We wspólnotach zakonnych obserwuje się konflikty, utratę poczucia misji czy poczucie bezsensu. Widzi się swego rodzaju „znużenie” duchowe i charyzmatyczne. Zamiast koncentrować się na wypełnianiu charyzmatu, członkowie zakonów wybierają różne formy aktywności, które nijak nie wynikają z charyzmatu zakonnego. Również w zakonach pojawiają się indywidualiści, którzy lekceważą konieczność bycia we wspólnocie, co powinno być zakonną rzeczywistością. Również w zakonach wielu żyje tak, jakby traciło z oczu Boga" - konstatował hierarcha.

Zauważył też, że widać ożywienie w tych wspólnotach, które wracają do korzeni i wiodą życie bardziej zgodne z duchem założycielskim.

"Wracajcie do korzeni powołania, do pierwotnej miłości. Obudźcie w sobie początkowego ducha, dążcie do osobistego spotkania z Chrystusem i każdego dnia pamiętajcie o konsekracji. Troszczcie się o zachowywanie własnej, głębokiej tożsamości zakonnej. Zachowujcie konieczną równowagę między pracą a modlitwą. I pamiętajcie Komu i co przyrzekałyście Waszym powołaniem jest Bóg, który jest Miłością. Ta Miłość pod postacią Dzieciątka rodzi się już za kilka dni. Waszym zadaniem jest tę Miłość przybliżać innym: słowem czynem, wypełnianiem charyzmatu" - wezwał bp Milewski.

Hierarcha przypomniał, że życie zakonne ma wielką wartość i przynosi radość także wówczas, gdy nacechowane jest trudnościami. "Drogi życia wewnętrznego są nieraz drogami duchowej ciemności i zewnętrznych cierpień" - stwierdził.

bsw/KAI, fronda.pl

Komentarze

Durczykiewicz2019.12.22 7:05
Zgadzam się z diagnozą biskupa Milewskiego. Z tych przemyśleń powinny wynikać jakieś działania. Jak patrzę na księży, co przychodzą do naszej parafii, to stwierdzam prawidłowość, że najczęściej neoprezbiterzy po roku dwóch pobytu w parafii odchodzą od swojej gorliwości, widać też jakieś chaotyczne działania, by "coś się działo", a to chyba nie o to chodzi. Owszem, wg mnie, to, co ksiądz powinien zawsze i za wszelką cenę robić jeśli chodzi o parafian to mieć z nimi jak najczęstszy kontakt, w sakramentach to jest minimum. Starsi księża, co przychodzą do nas, po 40-tce czy później, i już wiekowi to już widać po kilku słowach na kazaniu, jakie ten człowiek prowadzi życie, czasem taki ksiądz nie ma nic mądrego do powiedzenia...straszne, ale tak bywa, dla mnie osoby szukającej Boga, wątpiącej, czasem zniechęconej nie ma nic do dania...bo jeśli dany ksiądz przez 15 min gada o wszystkim tylko nie o Panu Bogu i o Słowie Bożym, to to są Śmieci...i to jego kapłaństwo i relacja z Bogiem też niewiele warta...na szczęście Kościół opiera się na Bogu a nie na ludziach...nie na mnie, nie na księżach, ale na Żywym Słowie Bożym na Wydarzeniach Zbawczych, których dokonał Bóg w Jezusie Chrystusie przy udziale Matki Bożej i z tego możemy czerpać pełnymi garściami...ale niestety w Kościele nie mamy za dużo wsparcia od hierarchii...generalnie jest nędza...tak oceniam...ale trwać w Kościele trzeba, bo "...dokąd pójdziemy...? Ty masz słowa Życia Wiecznego!" Pozdrawiam wszystkich wierzących Frondowiczów!
Michał Pasierb 2019.12.21 23:54
"Drogi życia wewnętrznego są nieraz drogami duchowej ciemności i zewnętrznych cierpień" - no właśnie......
satyr2019.12.21 23:15
Oto prawdziwy powód kryzysu: https://wyborcza.pl/7,75399,25536800,lawina-zgloszen-przestepstw-seksualnych-ksiezy-watykan-nie.html?disableRedirects=true#s=BoxOpImg8 Młodzi to widzą i nie chcą mieć z kościołem nic wspólnego.
ridado2019.12.21 22:03
Zakony to absurd naszych czasow. Powinni je zlikwidowac. gromadza tylko bandy nierobow seksualnie odchylonycyh. To tragedia polskiego kosciola trzymac te zaklady.
laik2019.12.21 21:56
Najpierw biskupi niszczą klasztory zwłaszcza kontemplacyjne żeńskie, a później lamentują o kryzysie życia zakonnego. Hipokryzja !!!
Marek2019.12.21 20:52
Każdy Naród Wart Jest Swoich Przywódców, zarówno świeckich jak i duchowych. Dając przyzwolenie ich działalności- nawet to milczące. pierwszych wybierał, drugich popierał, natomiast wszyscy oni są jego potomstwem które sam, dla swej chwały lub zguby wyuczył i własną piersią wykarmił. Prawo Boże obowiązuje Wszystkich, bez względu na Stan i wszyscy, wierzący czy nie będą według niego sprawiedliwie po śmierci osądzeni a najczytelniejszą tego oznaką tu na Ziemi jest Śmierć. Prawo Ludzkie powinno tak samo. Przestańmy wiec narzekać i nie bądźmy społeczeństwem życzeniowo- roszczeniowym a naprawę zacznijmy od siebie i od wychowania na dobrych ludzi swoich dzieci, przestrzegajmy prawa i pilnujmy żeby przestrzegane było, zarówno wokół nas jak i na wyżynach. W ten sposób każdy z nas osobno jak i Naród Nasz Polski o wiele więcej wart będzie, wielką z tego korzyść odnosząc.
katolik2019.12.21 19:29
Przepraszam bardzo tak jest i tak jest - to czyja to w końcu wina ,kto w końcu zarzadza tym wszystkim pod względem uksztaltowania duchowego zakonników i księży ?
anonim2019.12.21 19:24
odkąd homoseksualizm stał się "normalnością" i nikt już z tego powodu nie robi afery, różnej maści zboki nie muszą kryć się pod skrzydła kościoła, stąd taki spadek powołań...
olaboga2019.12.22 8:43
Mimo zmiany paradygmatu odnosnie homoseksualizmu, wiekszosc polakow i tak wiciaz sie boi i kryje, udaje homofobow i ucieka przed paradami rownosci. Zatem rezerwy kadrowe dla kosciola sa w tym kraju ciagle obecne.
Anula. 2019.12.21 19:19
Na księdza, czy do zakonów idą tylko największe niemoty życiowe które w realnym świecie nie dają rady.Niestety idą też wszelkiego rodzaju dewiaci i zboki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cypisek2019.12.21 19:07
biskupie Milewski, zakłamanie niszczy Ducha, znam seminarium gdzie pedałowicze żyli bardzo dobrze, klerycy o tym wiedzieli i wiedzą, kuria i proboszczowie z pedałowiczów też mają się dobrze, dostają piękniutkich księży a biedny terlikowski walczy z duchem peatza
prezbiter2019.12.21 18:59
Jedną z przyczyn tego pogubienia się i duchownych diecezjalnych i zakonnych jest być może pójście na ilość. Jeśli nie ma żadnych kryteriów, wymagań i udziela się święceń i przyjmuje profesję to problemy muszą być. Nauczamy: "łaska buduje na naturze". Sama łaska przy braku dobrej woli, rozbitej naturze, cóż zrobi?
GunSheep2019.12.22 10:33
Jest wielu świeckich, którzy bardzo chętnie zostaliby księżmi. Niestety mają rodziny - ale powołanie czują mocno.
szeregowy duchowny2019.12.21 18:41
Jako duchowny co nieco wiem o współbraciach i siostrach - osobach konsekrowanych. Ks. biskup daje trafną diagnozę. Kiedy osoby konsekrowane weszły na ścieżki show, i gwiazdorzą w różnych TV, a nawet showbiznesu (pingwiny ośmieszające godność oblubienic Chrystusa) by zdobyć "kasę" na charytatywne cele - to pomyślałem - źle się dzieje.
kira2019.12.21 18:49
Ile kasy dałeś na cele charytatywne....
prezbiter2019.12.21 19:00
regularnie staram się o te sprawy
andrzejhahn32019.12.21 18:37
kto zdrowy na ciele i rozumie miast zalozyc rodzine jak prawie kazda normakna osoba ucieka do seminarium lub zakonu tylko nieroby ,pasozyty spoleczne i dewianci
antydaltonista2019.12.21 22:54
Tak jak nie każdy widzi kolory tak nie każdy rozumie te sprawy :)
olaboga2019.12.22 8:36
Jak brakuje wiary, to w zaden sposob tego nie wytlumaczysz.