Będziemy mieć kolejną świętą! Matka Teresa kanonizowana! - zdjęcie
18.11.15, 19:40

Będziemy mieć kolejną świętą! Matka Teresa kanonizowana!

30

W niedzielę 5 września, w 19. rocznicę śmierci, bł. Matka Teresa z Kalkuty zostanie ogłoszona świętą - podał 18 listopada włoski dziennik katolicki "Avvenire", powołując się na Włoską Agencji Dziennikarską AGI.

Kanonizacja będzie jednym z ważnych wydarzeń Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, który rozpocznie się 8 grudnia br.
"Jestem krwi albańskiej, obywatelką Indii, z wiary jestem siostrą katolicką, a z racji swego powołania należę do świata. Ale gdy chodzi o serce, należę całkowicie do Serca Jezusowego" - wyznała bł. Matka Teresa.

Matka Teresa całym swoim życiem głosiła miłość Chrystusa. Założycielka Zgromadzenia Misjonarek Miłości urodziła się 26 sierpnia 1910 w rodzinie albańskiej w Skopje, ale większą część swego życia spędziła w Indiach. Wcześniej, mając 18 lat, wstąpiła do irlandzkiego zgromadzenia sióstr loretanek, które wysłało ją niebawem do Indii i tam, w Kalkucie, w 1946 r., założyła zgromadzenie misjonarek miłości, zatwierdzone przez Stolicę Apostolską w 1950 i obecne dzisiaj na całym świecie.

kz/niedziela.pl

Komentarze (30):

anonim2015.11.18 19:53
"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia". Albert Einstein Te słowa wybitnego uczonego w sposób kompletny, doskonale charakteryzują postawę życia bł. Matki Teresy z Kalkuty. Każdego dnia, niezależnie od swego samopoczucia, pogody, jakichkolwiek innych niesprzyjających okoliczności, spieszyła ku innym, szczególnie tym potrzebującym i odrzuconym, rozdzielać siebie. Na wzór swego Mistrza chciała być dobra jak chleb, którym się obdarowujemy w miłości. Całym swoim życiem dała wyraz prawdzie, iż największe cuda powstają w największej cisz...Pośród slumsów i miejsc przez człowieka wyklętych... Do tej pory znana nam jako błogosławiona. Już wkrótce - ogłoszona świętą!! Moment, na który z radością i pokojem serca oczekiwały miliony na całym świecie odkrywające piękno tej jednej z największych świętych kobiet, cór Kościoła Chrystusowego. Czy Matka Teresa inspiruje także i dziś?? Jak możemy czasy ją naśladować??Czego Matka Teresa uczy nas dziś, jakie przesłanie kieruje??Jak najpełniej czerpać z tego wielkiego, Bożego daru, jakim niewątpliwie było życie tejkobiety?? To wielkie zadanie dla nas. Zadanie na czasy niełatwe, obfitujące w rozliczne zagrożenia, niebezpieczeństwa, na czasy próby... Albowiem wielka próba przed nami - modlić się za tych, którzy barbarzyńsko nas prześladują. Być w gotowości napoić i nakarmić tego, który pragnie naszej zagłady. Schować miecz swój do pochwy, gdy to przeciw nam idą hordy z mieczami... +
anonim2015.11.18 20:43
@Maksym Hitchens - i wszystko jasne... :D :D
anonim2015.11.18 20:43
@Maksym Hitchens - i wszystko jasne... :D :D
anonim2015.11.18 20:48
@maksym Krytyka polityczna ro ściek i nadaje się do zamknięcia. Oby jak najszybciej. Nie cytuj ścierwa.
anonim2015.11.18 20:50
@Maksym Chłopie daj spokój z jakimś tam Hitchem, bł.Matka Teresa to święta osoba była, tu nie ma wątpliwości.
anonim2015.11.18 20:53
Teraz dałem do wyszukiwarki hasło "Hitchens" i wyskoczyło mi zaraz zdjęcie z Dennetem, Dawkinsem itd.Każdy komentarz jest zbędny na ten temat.
anonim2015.11.18 20:56
@sct Toż to Kolega nie wiedział kim to jest szacowny Pan Hitchens?? :D :D Gość nieznacznie tylko przewyższa poziomem totalną depresję, czyli Dawkins'a... :) Natomiast o jego rzetelności i poziomie merytorycznym aż nazbyt wiele wiadomo... "Krytyka polityczna" + człowiek mający totalnego, niezdrowego bzika na temat przyszłej świętej = stek niewiarygodnych (ale przede wszystkim niekonkretnych, niesprecyzowanych co do zarzutów) bzdur. ps. Hitchens oczywiście wisienką na torcie. xD
anonim2015.11.18 21:20
@Tomcat O! Jak miło Cię widzieć, Przyjacielu!! Wiele wody zdążyło już upłynąć, zanim ponownie przyszło nam się wymienić refleksjami we frondowej strukturze... :) ps. Znane mi są próby hitchensowskie... Cóż mógłbym rzec - w zasadzie nic ponad to, co już wcześniej wyraziłem. Hitchens, i bynajmniej nie jest to li tylko moje, skrajnie subiektywne odczucie czy opinia, jedynie w minimalnym stopniu przewyższa poziomem merytorycznym Dawkins'a, o którym to już pozwolę sobie więcej nawet nie formułować.
anonim2015.11.18 21:21
http://www.thehindu.com/opinion/lead/the-mother-teresa-her-critics-choose-to-ignore/article5058894.ece?homepage=true
anonim2015.11.18 21:23
@Darth Maul Cóż... Dla Pana Maula z całą pewnością okrutna śmierć na ulicy, w odosobnieniu od wszystkich, stanowi znacznie lepszą alternatywę aniżeli to dość specyficznie pojmowane przez Pana "męczeństwo". Symptomatyczne.
anonim2015.11.18 21:33
@Maksym "Matka Teresa wielokrotnie.deklarowała, że chce żyć i umrzeć ze swoimi biedakami. Gdy zachorowała to natychmiast ją przetransportowano do najdroższej londyńskiej kliniki." Czy z całą pewnością w zgodzie z wolą jej samej??
anonim2015.11.18 21:36
@Maksym "Zdaniem badaczy Matka Teresa, choć nie żałowała chorym i ubogim modlitwy, raczej oszczędnie wydawała pieniądze, nawet w przypadku klęsk żywiołowych i katastrof." Yyyyy!!! Doprawdy straszne!!! A teraz, wysil się, i choć przez chwilę zastanów się nad tym, dlaczego?? "Wyznawana przez założycielkę zgromadzenia „teologia cierpienia” jest dzisiaj...". Brednie. Tak to już jest, jak stosuje się technikę prostego "kopiuj-wklej". To de facto żadna "teoria" wyznawana w jakiś szczególny sposób przez Matkę Teresę, ale jedno z fundamentalnych założeń chrześcijaństwa, myśli chrześcijańskiej, chrześcijańskiej wizji teologicznej i ujęcia życia, świata. Niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy też nie, takie podejście stanowi jeden z fundamentalnych elementów myśli, pojmowania zgodnego z nauczaniem chrześcijańskim, ewangelicznym i Matki Kościoła. Oczywiście, rozumiem fakt, iż nie każdy jest w stanie zgodzić się z tak specyficznym ujęciem spraw, jednak stawianie tegoż rodzaju zarzutu jakoś szczególnie wymierzanego, jakby li tylko, w Matkę Teresę jest znaczącym nadużyciem i niesprawiedliwością. Matka Teresa nie mówiła tego nikomu na złość, tylko naprawdę tak wierzyła, ujmowała, naturalnie, w zgodzie z nauczaniem Kościoła i Ewangelii.
anonim2015.11.18 21:39
@Maksym "Wśród nich miały się znaleźć m.in.: wątpliwe sposoby opiekowania się chorymi, kontrowersyjne koneksje polityczne, niejasne zarządzanie ogromnymi sumami pieniędzy." Jak już tak sprawnie opanowałeś metodologię "kopiuj-wklej", to czy mógłbyś podać jakieś KONKRETNE wnioski, do których to doszli wspomniani naukowcy?? Bo jak dotychczas, to właśnie "wątpliwe", "niejasne" stanowią tutaj słowa klucze. Zero konkretów. :)
anonim2015.11.18 21:49
"Trzech naukowców z Uniwersytetu Montrealu..." Jest pan jednak skromnym człowiekiem.Liczyłem na "Trzech naukwców z Pjongjangu..." xD A tak na boku to Kanada jest jednym z największych prekursorów antychrześcijanizmu więc znowu klapa :D
anonim2015.11.18 22:29
@Maksym "Nie trzeba się wysilać aby zrozumieć, że pieniążki wysyłane przez ludzi dobrej woli miały zasilić kościelne sakwy a nie być wydatkowane na środki dla biedaków. Masz rację - STRASZNE !!!". Nasz domorosły propagator skrajnie spekulacyjnych teorii spiskowych niestety otworzył nie te drzwi, co trzeba. Kombinuj dalej, odpowiedź naprawdę nie jest aż tak skomplikowana. Nawet jak dla Ciebie... :)
anonim2015.11.18 22:29
Maksym jak smiesz,do piet nie dorastasz Matce Teresie,ucz sie od niej,oby ci to wybaczyla plugawcze.
anonim2015.11.18 22:30
@Maksym "Nawet jakby było 103 to zapewne też by było mało a każdy jest tylko po to aby dokopać kościołowi. No nie?". Nawet jeśli byłby jeden, ale przedstawiłby niepodważalne konkrety, nie zaś luźne spekulacje, to zupełnie zmieniałoby postać rzeczy...
anonim2015.11.18 22:33
@Maksym "Mogła sobie wyznawać co chciała ale dlaczego przymuszała do cierpienia innych (nie katolików) odmawiając im środków przeciwbólowych?". Konkrety!! Nagranie, stenogram jakiegoś dialogu, wypowiedzi Matki Teresy?! Czy znów mamy do czynienia z bzdurnymi spekulacjami?? ps. O popatrz... A ja znam wielu lekarzy, którzy zdecydowanie odradzają chorym przyjmowanie leków przeciwbólowych, czy też antybiotyków. :) Na szafot historii z nimi!!! :D :D :D
anonim2015.11.18 22:42
@Maksym W celu skutecznego upomnienia i wyprowadzenia z błędu (czyt. chrześcijańskiego pouczenia). Zważywszy na fakt, że do człowieka prawdopodobnie jakoś straszliwie przez Kościół (?) skrzywdzonemu, tak obrażonemu na Pana Boga (że aż to śmieszne:D), raczej argumenty innego rodzaju nie docierają, potrzeba uciekać się niekiedy do metod bardziej zdecydowanych. ps. Ty naprawdę znajdujesz się w tarapatach, jeśli nawet tak szlachetną postać, jedną z naprawdę nielicznych (i mówię to jako katolik), można wyróżnić na tle Kościoła, jako w sporej części mafijnej wręcz organizacji, potrafisz opluć i sponiewierać... Przykre to...
anonim2015.11.18 22:53
@Maksym Niekoniecznie. Badania naukowe dowodzą, że im mniej "faszerowania" określonymi specyfikami, nawet w okresie zaawansowanego stadium nowotworu, tym wykształcamy w ludzkim organizmie nieuchwytne dotychczas, nieprawdopodobne wręcz mechanizmy obronne, walki z bólem. Niejednokrotnie skuteczniejsze i w ogóle nieszkodliwe, nieinwazyjne, w przeciwieństwie do środków farmakologicznych. Dodatkowo zwiększamy też tym samym szanse na całkowite zwalczenie choroby, nawet tej zaawansowanej. Tak współcześnie medycyna tłumaczy (choć oczywiście nadal ma bardzo nikłe pojęcie o tych tajemnych zdolnościach ludzkiego organizmu) fenomen zjawiska tzw. "cudu", "uzdrowienia". :)
anonim2015.11.18 22:54
@Maksym I co w związku z relacjami byłej zakonnicy?? Czy doprawdy uznajesz je za w pełni wiarygodne?? Niejednokrotnie pracownik wyrzucony z pracy, bądź też niejako zmuszony z niej odejść za sprawą ciągu różnorakich, niesprzyjających zdarzeń, wypowiada później na swoją firmę rozmaite plugawe oszczerstwa... Wiarygodność tej Pani, zważywszy na fakt, iż później chciała się wypromować i zagrać o swoje 5 minut, jest wprost zerowa. Nie przedstawiłeś badań naukowców. Przedstawiłeś "kopiuj-wklej" o tych badaniach nie podając żadnych konkretów. Nie trudno też zauważyć, że badania te opierają się w znacznej części na spekulatywnych założeniach.
anonim2015.11.18 23:00
@Maksym "A złośliwość to metoda?". To nie do końca była złośliwość... :) Tak, to naturalnie jest określona metoda. "Daruj sobie ten protekcjonalny ton bo kto ty.jesteś abyś mnie upominał." Nie prezentowałem protekcjonalnego tonu. Po prostu każdy pobożny katolik powinien stosować się co do "Uczynków miłosiernych co do duszy". Ufam, że ten katalog jest Ci znany, jako osobie niegdyś wierzącej i dość mocno zaangażowanej w życie religijne. Ot i wszystko. :) "No chyba, że ksiądz a to zmienia postać rzeczy bo wtedy mamy do czynienia ze " zboczeniem" zawodowym." Czyżby?? A od kiedy to grzecznie słuchasz się leniwych, zboczonych, opasłych mafiozów "w kieckach"?? :D :D
anonim2015.11.18 23:05
@odbanowant_nieto Ależ Szanowny Panie... :) Mnie to aż nadto zastanawia!! Jednakże posiadam już takie, swoiste "zboczenie zawodowe", które stale każe mi dociekać, analizować na nowo, drążyć, zagłębiać ku pełni, a @Maksym, ani tym bardziej Ty, nie zaoferowaliście mi wciąż tego! @Maksym powołuje się na badania mitycznych naukowców. Jednak nie przypominam sobie, aby wymienił choćby jedno nazwisko znaczącego badacza zajmującego się danym zagadnieniem, literalnie jego badania (nie "kopiuj-wklej O jakichś badaniach) i konkretne wnioski wypływające z tych badań. Wnioski niepodważalne, po których po prostu usta wszelkim krytykom się zamykają!! Nic takiego, póki co, nie otrzymałem. A wielka szkoda... :( ps. Jestem na tyle butny (co myślę Kolega Maksym potwierdzi:D), iż naprawdę nie potrzeba mi poszukiwać "guru" poza mną samym. Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... ;)
anonim2015.11.18 23:08
@Maksym "Czyli.przyznajesz mi rację,.że.odmawiała chorym.środków.przeciwbólowych?". Nie, ja tego po prostu nie wiem! Nie dysponuję bowiem (liczyłem, że Ty mi w tym pomożesz), żadnym nagraniem filmowym, audio, na którym Matka Teresa wyraźnie odmawiałaby błagającemu ją choremu środka przeciwbólowego, jeśli takowy miałaby pod ręką. Ja jedynie stwierdzam fakt, iż nawet jeśli tak było, to niejednokrotnie jest to działanie znacznie skuteczniejsze, po prostu lepsze, aniżeli faszerowanie środkami farmakologicznymi, o czym już pisałem wyżej.
anonim2015.11.18 23:10
@Maksym "Cóż precyzja nigdy nie była moją mocną stroną." Bingoooooooooo!! Pierwszy raz od dawna mogę się z Tobą zgodzić, a Ty de facto zgadzasz się ze mną, co do oceny siebie samego!! :) Otóż to!! Precyzja!! U Ciebie natomiast - w istocie zero konkretu, mnóstwo spekulacji, domniemań. :)
anonim2015.11.18 23:30
@Maksym Masz ewidentne trudności w odbiorze tekstu pisanego...
anonim2015.11.18 23:32
@Maksym Właśnie jako taka "owieczka", skrajnie pogubiona, zacietrzewiona w swym tajemniczym bólu, urazie, obrażona na Pana Boga, mi się jawisz... :) Człowiek to jednak coś więcej, to raczej zbiór skonkretyzowanych domniemań...
anonim2015.11.18 23:32
@Maksym Właśnie jako taka "owieczka", skrajnie pogubiona, zacietrzewiona w swym tajemniczym bólu, urazie, obrażona na Pana Boga, mi się jawisz... :) Człowiek to jednak coś więcej, to raczej zbiór skonkretyzowanych domniemań...
anonim2015.11.18 23:33
@Maksym I jedna drobna uwaga: fanatyk nigdy nie uznał by Kościoła, choćby w nikłej części, za mafijną organizację.
anonim2015.11.20 8:15
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1016 a "advocatus diaboli" już dawno na emeryturze... hurtownia w ogłaszaniu świętych otwarta...