Adwent uświadamia nam, jak wielkim darem jest nowe życie - zdjęcie
20.12.20, 08:00fot. flickr.com/dicezja krakowska

Adwent uświadamia nam, jak wielkim darem jest nowe życie

18

Abp Marek Jędraszewski wskazuje na podwójny wymiar tego czuwania. Jest to oczekiwanie na spotkania z Panem, a więc przygotowanie do dnia, w którym zdamy świadectwo ze swojego życia. Z drugiej strony jest to natomiast czuwanie pozwalające dostrzec dobro, z którym Pan Bóg przychodzi do nas każdego dnia. Pan Jezus wzywa nas do czujności, „byśmy przez nieuwagę nie utracili dobra, które do nas przychodzi. A przychodzi ono do nas w każdym czasie, nawet pośród największych trosk. Trzeba tylko to przychodzące do nas dobro dostrzec, właściwie je przyjąć i następnie nim żyć”.

Wskazując na głównych bohaterów Adwentu: Zachariasza, Elżbietę, Maryję i Józefa, metropolita krakowski zauważa, że okres ten jest czasem, w którym w szczególny sposób powinniśmy dostrzec, jak wielkim dobrem w życiu człowieka jest pojawienie się dziecka:

- „Adwentowe rozważania dotyczące Zachariasza i Elżbiety, Maryi i Józefa skłaniają nas do tego, aby z ogromną wdzięcznością wobec Boga, Ojca nas wszystkich, spojrzeć zarówno na każde narodzone już dziecko, jak i na każde dziecko, które jeszcze oczekuje na moment swego przyjścia na świat. Poprzez każde z nich w szczególny sposób sam Bóg na świat przychodzi” – pisze duchowny.

- „Czas Adwentu po raz kolejny sprzyja uświadomieniu sobie również tej prawdy, że każde dziecko jest błogosławieństwem, jakim Pan Bóg obdarza jego rodziców. Dlatego nie może być ono ani ciężarem i zagrożeniem, ani też niepotrzebnym a kosztownym dodatkiem życiowym, jak chcieliby tego w imię absolutnej wolności współcześni rzecznicy zabijania dzieci nienarodzonych” – dodaje.


Ukochani Archidiecezjanie!

Słyszymy dzisiaj słowa Pana Jezusa, będące prawdziwym programem na Adwent Roku Pańskiego 2020: „Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie” (Mk 13, 33). W pierwszej chwili można by odnieść wrażenie, że to wezwanie wpisuje się w treść tego, co przeżywamy od kilku miesięcy: obawy i lęki związane z wybuchem epidemii, stan zagrożenia zdrowia i życia. W pewnym sensie zapewne tak właśnie jest, bowiem życie ludzkie naznaczone jest niezwykłą kruchością i nikt z nas nie zna dnia ani godziny, kiedy Bóg zechce powołać nas do siebie. Jednakże wezwanie Pana Jezusa ma o wiele głębszy wymiar, ponieważ wzywa On nas do postawy czujności po to, abyśmy przez nieuwagę nie utracili dobra, które do nas przychodzi. A przychodzi ono do nas w każdym czasie, nawet pośród największych trosk. Trzeba tylko to przychodzące do nas dobro dostrzec, właściwie je przyjąć i następnie nim żyć. W przeciwnym razie, właśnie z powodu braku tej czujności, może nas spotkać nieszczęście na wzór Jerozolimy, która „nie rozpoznała czasu swojego nawiedzenia” i odrzuciła Jezusa Chrystusa, wydając Go na śmierć. Dlatego spotkała ją straszna kara: nie pozostał w niej kamień na kamieniu (por. Łk 19, 42-44). Tym bardziej dramatycznie brzmią zatem słowa Pana Jezusa z czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii św. Marka: „Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie” (Mk 13, 33).

Drodzy Siostry i Bracia!

Okres Adwentu przypomina nam tę historyczną prawdę, że ponad dwa tysiące lat temu nadszedł czas, w którym Pan Bóg okazał swoje nieskończone miłosierdzie poprzez przyjście na świat dwojga dzieci. Pierwszym z nich był Jan, którego pojawienie się zapowiedział kapłanowi Zachariaszowi anioł Gabriel (por. Łk 1, 5-25). Zachariasz nie miał potomka – i już się go nie spodziewał, bo zarówno on sam, jak i jego żona Elżbieta byli w podeszłym wieku. Na przekór temu Anioł ogłosił Zachariaszowi „radość i wesele”, jednak on – kierowany czysto ludzkim myśleniem – nie uwierzył, że taki radosny dzień może stać się jego udziałem. Ponieważ „nie rozpoznał czasu swojego nawiedzenia”, został przez Boga dotknięty utratą mowy – i w tym stanie się znajdował aż do narodzenia synka, któremu, zgodnie ze słowami anioła, nadał imię (por. Łk 1, 63). Zapewne jednak bardzo radowało się jego serce, kiedy patrzył na znajdującą się w stanie błogosławionym Elżbietę, która dziękowała Bogu za to, że „Pan łaskawie wejrzał na nią i zdjął z niej hańbę w oczach ludzi” (por. Łk 1, 25).

Drugim dzieckiem, poprzez które Pan Bóg okazał swoje nieskończone miłosierdzie, był Jego Syn. Przyjście Syna Bożego obwieścił Dziewicy Maryi również anioł Gabriel (por. Łk 1, 26-37). W przeciwieństwie do Zachariasza, Ona nie zwątpiła. Pragnęła jedynie zrozumieć, jak to się stanie. Gdy usłyszała, że dokona się to mocą Ducha Świętego, wypowiedziała pełne ufności Fiat – „Niech mi się stanie”. Tę ufność pokładaną w Bogu łączyła z uwielbieniem wobec Wszechmocnego, który „uczynił Jej wielkie rzeczy” (por. Łk 1, 49). Zaistniałej sytuacji nie mógł jednak pojąć Oblubieniec Maryi, Józef. Targany wątpliwościami, chciał Ją nawet potajemnie od siebie oddalić (por. Mt 1, 19). Gdy jednak ukazał mu się we śnie anioł Pański i objawił mu dokonującą się właśnie tajemnicę obecności Boga-Emmanuela pośród ludzi, „wziął swoją Małżonkę do siebie”, a narodzonemu dziewięć miesięcy później w Betlejem Chłopcu nadał – zgodnie ze słowami anioła – „imię Jezus” (por. Mt 1, 24-25). W ten sposób zasłużył na szczególną cześć oddawaną mu w Kościele, wyrażającą się między innymi takimi oto przymiotami, które znajdują się w wezwaniach Litanii do św. Józefa: najsprawiedliwszy, najczystszy, najmężniejszy, najposłuszniejszy, najwierniejszy.

Drodzy Siostry i Bracia!

Adwentowe rozważania dotyczące Zachariasza i Elżbiety, Maryi i Józefa skłaniają nas do tego, aby z ogromną wdzięcznością wobec Boga, Ojca nas wszystkich, spojrzeć zarówno na każde narodzone już dziecko, jak i na każde dziecko, które jeszcze oczekuje na moment swego przyjścia na świat. Poprzez każde z nich w szczególny sposób sam Bóg na świat przychodzi. Przecież Pan Jezus utożsamił się z dziećmi, mówiąc: „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mk 9, 37a).

Czas Adwentu po raz kolejny sprzyja uświadomieniu sobie również tej prawdy, że każde dziecko jest błogosławieństwem, jakim Pan Bóg obdarza jego rodziców. Dlatego nie może być ono ani „ciężarem i zagrożeniem”, ani też „niepotrzebnym a kosztownym dodatkiem życiowym”, jak chcieliby tego w imię absolutnej wolności współcześni rzecznicy zabijania dzieci nienarodzonych (por. św. Jan Paweł II Wielki, Homilia, Kielce, lotnisko w Masłowie, 3 czerwca 1991). Jego pojawienie się w życiu rodziców i bliskich jest dla wszystkich czasem nawiedzenia, w którym rozbrzmiewa Boże wezwanie do przyjęcia dobra.

Dlatego też w tym adwentowym czasie bardzo Was proszę, Drodzy Małżonkowie  i Rodzicie, abyście wyrazili swoją wdzięczność Bogu za dar potomstwa. Odnówcie także miłość zarówno względem siebie, jak i do Waszych dzieci – poprzez wzajemną modlitwę, życzliwość i wyrażaną każdego dnia dobroć. Kochane Dzieci i Droga Młodzieży, z wielką miłością starajcie się odnosić do swoich rodziców, dziękując im za dar życia.

W tym świętym czasie, w imię najpiękniejszej solidarności, proszę Was, Umiłowani Archidiecezjanie, módlcie się również za tych małżonków, którzy z ogromnym pragnieniem serc oczekują na spełnienie się ich największych marzeń – macierzyństwa i ojcostwa. Módlcie się także za tych wszystkich, którzy swoją pełną poświęcenia postawą służą ludziom – chorym, samotnym, zapomnianym przez najbliższych. Zróbcie wszystko, Moi Drodzy, aby te wyjątkowe Święta, przeżywane w stanie łaski uświęcającej, zastały Was prawdziwie czuwających, to znaczy gotowych na to, by razem z chórami Aniołów całym sercem śpiewać jakżeż piękny i zarazem przejmujący hymn: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2, 14).

Na ten święty czas Adwentowy wszystkim Wam z całego serca błogosławię

 + Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Kraków, 29 listopada 2020 roku, w 1. Niedzielę Adwentu



kak/diecezja.pl

Komentarze (18):

Inczuczuna2020.12.21 21:32
Ten Pan nosi strój czarownika plemienia meskaleros.Skąd go wziął ?
Piotr2020.12.20 15:31
Siostry gwałcone na misjach W zeszłym roku ukazała się książka włoskiego dziennikarza tygodnika "Panorama" Carmelo Abbate pod tytułem "Sex and the Vatican", która opowiada o życiu seksualnym duchownych - homo- i heteroseksualnych. Autor poświęcił w niej kilka rozdziałów kobietom księży oraz siostrom zakonnym gwałconym na misjach przez swoich zwierzchników. - Kościół musiał się do tego przyznać w 2001 roku. W misjach prowadzonych w biednych krajach, przełożeni preferują młode siostry zakonne od lokalnych dziewczyn, ponieważ te złożyły śluby czystości i są dziewicami, więc jest mniejsze ryzyko, że mają AIDS. Największą ilość gwałtów seksualnych odnotowuje się w Afryce, gdzie są też przypadki sióstr zmuszanych do brania pigułek antykoncepcyjnych oraz zgonów zakonnic podczas nielegalnych aborcji. Zakonnice gwałcone przez księży i biskupów są wyrzucane z Kościoła, gdy decydują się zgłosić to władzom cywilnym. Wszystko to jest znane Watykanowi, gdyż otrzymał tajny raport jednej z matek przełożonych zakonu misjonarek - mówi Carmelo Abbate. Tajny raport Jego słowa potwierdza artykuł Marco Politiego, który ukazał się w dzienniku "La Repubblica" w 2001 roku i opowiadał o tajnym raporcie, który 18 lutego 1995 roku został przekazany kardynałowi Eduardo Martinez Somalo, ówczesnemu Prefektowi Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Jego autorka - siostra Maria O'Donohue - koordynatorka z ramienia Caritasu programów zapobiegających AIDS, była bardzo jasna i precyzyjna w swoich oskarżeniach: "Nadużycia są powszechne i jest wiele zgłoszeń". "Kandydatki do życia zakonnego są gwałcone przez księży, którym muszą przedstawiać certyfikaty zdrowia. Lekarze szpitali katolickich są często odwiedzani przez duchownych, którzy przyprowadzają siostry zakonne lub inne kobiety, by przerwały ciążę. Siostra O'Donohue opowiadała o historii jednej z zakonnic, która - zmuszona do aborcji - zmarła w wyniku zabiegu, a ksiądz odprawił za nią solenną mszę żałobną" - pisał Marco Politi w 2001 roku, cytując tajny raport. Choć Kościół już wtedy postanowił podjąć odpowiednie kroki, aby także na misjach dbano o przestrzeganie celibatu, problem nadal istnieje. Los i cierpienia zakonnic, które zaszły w ciąże, pozostaje nadal jedną z najciemniejszych tajemnic Watykanu.
pp2020.12.20 14:47
Najważniejsze że Dziwisz mi przebaczył. Nam wszystkim przebaczył. Że chcemy prawdy.
ZNOWU JENDRASZKA SIE PRZEBRAŁ ZA PISANKE2020.12.20 11:39
TYLKO MU SIE SWIETA POJEEBAŁY. I CHŁOPCU CZOŁO ZAMIAST DUPPCIE POSMAROWAŁ. BEDZIE GO JEEBAŁ W CZACHE TAK JAK PAN JEZUS POWIEDZIAŁ
JPIII2020.12.20 11:24
Jak zwykle, pie...rdolone pedophile w czarnych kieckach wraz z szefem jędraszewskim, wciskają ciemnotę katolom o starym pedophilu zw. bogiem, który gwałcił 14-letnie dziecko zw. maryną. A o łajdaczeniu się chrystka z 12-ma pedziami zw. apostołami ani słowa.
siostra Mariczkax2020.12.20 10:57
Szukam mężczyzny na namiętne spotkania. Mam 24 lat i zgrabne ciało, moje nagie zdjęcia i kontakt na stronie: www.Erosx.pl/ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ Wyszukaj mnie po niku: Mariczkax napisz do mnie lub zadzwoń o każdej porze, odpisuje zazwyczaj do 5 minut, czekam
Anonim2020.12.20 10:31
Kościół to RYNSZTOK! Zerwać konkordat!!! Wywlec te klesze wszy na ulice z ich złotych pałaców i zapędzić do uczciwej roboty. Spieniężyć budynki i ziemie kościelne i dofinansować służbę zdrowia! Polska będzie WIELKA gdy pozbędziemy się klero-pasożyta!!!
Grizzly2020.12.20 10:34
Sam rynsztok jesteś, bolszewicki!
Jędraszewski KURWO! dopadnę cię!!!!2020.12.20 10:12
.
Grizzly2020.12.20 10:31
Do prokuratora z tym wpisem! Zamknąć to bydle za takie obelgi!!
A2020.12.20 9:56
Ukochani Archidiecezjanie! Nie słuchajcie tych małych krętaczy przez których kapłani nie potrafią oprzeć się pokusie.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.20 9:44
pasożyt jędraszewski ubrał się jak drag queen i pyerdoli głupoty!
ciekawy2020.12.20 9:54
W Święta Bożego Narodzenia przemówisz ludzkim głosem czy będziesz wietrzył swe frustracje na katolickim portalu?
antoni.s2020.12.20 19:19
To co świętujesz 25 grudnia to nie jest boże narodzenie ,te będzie dopiero w kwietniu, nie wiedziałeś?.
antoni.s2020.12.20 9:39
Wow!, jędraszewski po kaszubsku, skąd on bierze takie wypasione kostiumy?.
Anonim2020.12.20 8:26
Dzięki Ci Arcyparchu Jędrulo, za obrzydzenie młodym KK. Przez twe starania mamy najszybciej sekularyzujące się społeczeństwo na świecie. Nawet komuna nie dokonała tego co ty i twoi kumple. GRA TU LA CJE!
Kiki2020.12.20 8:17
I tak bardzo bym chciala, by prawo koscielne bronilo zycia i milosci, a nie regulowalo, kiedy moge, usunac, oddalic malzonka lub osobe, ktora stala mi sie wazna. Dobroc moze przywiazac. Wiem, ze szukanie skad moje pseudonimy i do jakich wulgarych i przez kogo wypowiadanych jeszcze sie nie przyznalam na fronda. Pytanie, kogo pochlania tak bardzo chec zglebienia wiedzy na tem temat, ze wpadl w nalog naukowy. Kiki
Anonim2020.12.20 8:29
Proszę wpierw wytrzeźwieć i dopiero wtedy siadać do komputera...