Po publikacji artykułu Onetu na temat żołnierzy zatrzymanych po oddaniu strzałów ostrzegawczych w reakcji na atak grupy imigrantów oraz śmierci ranionego na granicy żołnierza, do wypracowania rozwiązań mających wzmocnić bezpieczeństwo funkcjonariuszy szefa MON zobowiązał premier Donald Tusk. Prezes PSL-u miał na to wyborczy weekend. Jak donosi Wirtualna Polska, propozycje pojawią się na stole.
Wedle ustaleń serwisu, wicepremier Kosiniak-Kamysz przygotował zmiany prawa w pięciu obszarach. Chodzi m.in. o użycie broni oraz zasady działań Żandarmerii Wojskowej podejmowanych wobec mundurowych. Ponadto ma powstać biuro pomocy prawnej dla żołnierzy. Swoje propozycje szef MON zapowiadał już wczoraj.
- „To nie jest tylko i wyłącznie kwestia pewnych zmian prawa, ale na przykład stworzenia pomocy prawnej dla wszystkich żołnierzy, którzy będą tej pomocy prawnej potrzebować”
- podkreślał.
Wicepremier był również pytany o to, dlaczego o fakcie zatrzymania żołnierzy nie poinformował opinii publicznej ani prezydenta.
- „Po pierwsze informacje, które uzyskałem w marcu, że doszło do incydentu użycia broni i dowódca jednostki podjął kroki zmierzające do tego, żeby przeanalizować tę sytuację i w efekcie doszło to aż do poziomu prokuratury, to były działania operacyjne”
- stwierdził.
- „Nie ma takiego zwyczaju i obowiązku informowania o działaniach operacyjnych”
- dodał.
Zapewnił też, że „o sposobie zatrzymania nie był informowany”.
Na godz. 16 zaplanowano posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
