F-35A to pierwszy tego typu samolot w polskim lotnictwie, będący efektem kontraktu z 2020 roku, w ramach którego Polska zamówiła 32 maszyny. Umowa o wartości 4,6 miliarda dolarów obejmuje nie tylko zakup samolotów, ale także kompleksowy pakiet logistyczny i szkoleniowy. W jego ramach przewidziano dostawę części zamiennych, wyposażenia do obsługi naziemnej, jak również szkolenie pilotów oraz personelu technicznego w Stanach Zjednoczonych.

Choć pierwszy egzemplarz F-35A jest już gotowy, maszyna pozostanie na razie w USA, gdzie przeprowadzone zostanie intensywne szkolenie polskich lotników i techników. Przylot pierwszych F-35 do Polski zaplanowany jest na przełom lat 2025-2026, po zakończeniu cyklu szkoleń. W sumie w USA przeszkolonych zostanie 24 pilotów i 90 techników, którzy następnie będą szkolić kolejne osoby już na miejscu w Polsce.

F-35 to samolot piątej generacji, wyróżniający się technologią stealth, co czyni go trudnym do wykrycia przez radary przeciwnika. Maszyna ta jest zdolna do realizacji szerokiego wachlarza zadań bojowych, od zwalczania celów powietrznych, poprzez ataki na cele naziemne i morskie, aż po prowadzenie misji rozpoznawczych i walki radioelektronicznej. Polska wersja F-35 będzie posiadać dodatkowe spadochrony hamujące, dostosowane do trudnych warunków atmosferycznych, co jest cechą unikalną w porównaniu do amerykańskich odpowiedników.

Wybór F-35A przez polski rząd był decyzją strategiczną, uzasadnioną potrzebą unowocześnienia polskiego lotnictwa wojskowego i zapewnienia mu nowoczesnych zdolności bojowych. Jak podkreślano, F-35 to jedyny seryjnie produkowany na świecie samolot piątej generacji, zdolny do wykonywania misji w różnych warunkach operacyjnych, zarówno w ramach działań narodowych, jak i w strukturach sojuszniczych NATO.

Wdrożenie F-35 do polskich Sił Powietrznych nie tylko podnosi ich zdolności bojowe, ale także symbolizuje wejście Polski do elitarnego klubu państw dysponujących najnowocześniejszymi technologiami wojskowymi. Dostawa kolejnych egzemplarzy będzie odbywać się sukcesywnie do 2030 roku, co pozwoli na stopniowe osiąganie pełnej gotowości operacyjnej przez nową flotę.