Zwiększenie zabezpieczenia polskiej granicy z Białorusią zapowiedział już w środę podczas konferencji prasowej wicepremier Jarosław Kaczyński.
– Polityka bezpieczeństwa jest z natury rzeczy nastawiona na najczarniejsze scenariusze i kierując się tą zasadą, musieliśmy tego rodzaju decyzje podjąć – powiedział Kaczyński.
„W związku z napiętą sytuacją na granicy z Białorusią, podjąłem decyzję o wzmocnieniu naszych sił grupą 500 funkcjonariuszy policji z oddziałów prewencji i kontrterrorystami. Dołączą oni do 5000 funkcjonariuszy Straży Granicznej i 2000 żołnierzy pilnujących bezpieczeństwa tej granicy” – czytamy w niedzielnym wpisie ministra Kamińskiego na Twitterze.
Polskie służby informują, że od dwóch miesięcy obserwowany jest wzrost liczby osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę polsko-białoruską.
- Tylko ostatniej doby 187 osób próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi do Polski. Byli to między innymi obywatele Iranu i Somalii – podaje portal TVP Info.
Jak uzasadniają polskie służby, może dojść do eskalacji związanych z forsowaniem polskiej granicy przez nielegalnych migrantów, a do tego celu mogą być również wykorzystywani bandyci z grupy Wagnera. Sam Łukszenka chwali się tym i grozi Polsce mówiąc o atakach nie tylko na Warszawę.
W związku z napiętą sytuacją na granicy z 🇧🇾, podjąłem decyzję o wzmocnieniu naszych sił grupą 500 funkcjonariuszy @PolskaPolicja z oddziałów prewencji i kontrterrorystami. Dołączą oni do 5000 funkcjon. @Straz_Graniczna i 2000 żołnierzy pilnujących bezpieczeństwa tej granicy 🇵🇱
— Mariusz Kamiński (@Kaminski_M_) July 2, 2023
