Z sondażu przygotowanego przez pracownię IBRiS wynika, że ponad 60 proc. badanych popiera wprowadzenie ogólnopolskiego zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Jeszcze mocniejszy sygnał płynie z odpowiedzi dotyczących dostępności alkoholu – blisko 68 proc. respondentów uważa, że w Polsce jest on „zbyt łatwo dostępny”.
Coraz większe poparcie zdobywa również pomysł całkowitego zakazu reklam piwa. Dla wielu respondentów problemem staje się nie tylko sama sprzedaż alkoholu, ale także jego wszechobecność w przestrzeni publicznej. Eksperci zdrowia publicznego od lat alarmują, że Polska należy do krajów, w których alkohol jest wyjątkowo silnie obecny zarówno w kulturze masowej, jak i codziennym handlu.
Jak podkreślają cytowani przez media eksperci zajmujący się profilaktyką uzależnień, społeczeństwo zaczyna dostrzegać koszty zdrowotne i społeczne nadmiernego spożycia alkoholu. Wskazują oni m.in. na przemoc domową, interwencje policyjne, wypadki drogowe i coraz niższy wiek inicjacji alkoholowej młodzieży.
Szczególne emocje budzi także kwestia tzw. alkoholi bezalkoholowych. Badanie pokazuje, że aż 64 proc. respondentów uważa, iż piwo 0 proc. może oswajać młodych ludzi ze smakiem i kulturą picia alkoholu. Ponad połowa ankietowanych sądzi wręcz, że tego typu produkty mogą być „pierwszym krokiem do inicjacji alkoholowej”.
W ostatnich latach kolejne polskie miasta zaczęły samodzielnie wprowadzać ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu. Takie rozwiązania funkcjonują już m.in. w wybranych dzielnicach Warszawa, a także w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu czy Sopocie. Samorządowcy przekonują, że efekty były widoczne niemal natychmiast.
Zdaniem przedstawicieli miast, które zdecydowały się na taki krok, zmniejszyła się liczba nocnych interwencji policji i straży miejskiej, a mieszkańcy czują się bezpieczniej. Podobne wnioski pojawiały się również w raportach samorządowych analizujących skutki ograniczeń handlu alkoholem.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia alkohol pozostaje jednym z najpoważniejszych czynników ryzyka zdrowotnego w Europie. WHO wielokrotnie rekomendowała państwom ograniczanie dostępności alkoholu, zmniejszanie reklamy oraz podnoszenie świadomości społecznej dotyczącej skutków uzależnień.
Coraz częściej pojawiają się też głosy, że lokalne zakazy mogą być jedynie początkiem większych zmian w całym kraju. W środowisku politycznym trwają dyskusje nad możliwością wprowadzenia jednolitych przepisów ograniczających nocną sprzedaż alkoholu na terenie całej Polski. W grze jest również wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy piwa.
Jerzy Mróz
