Nowy prowincjał franciszkanów chciałby widzieć wybór dokonany przez współbraci jako „sposobność, że my, jako Kościół, jesteśmy barwni, że kościół także jest queer, że to jest to, czego chce Bóg, że odpowiada to różnorodności stworzenia, a zatem jest całkiem normalne”. Fuhrmann chce Kościoła „sprawiedliwego genderowo” i „wrażliwego na kwestie związane z moralnością seksualną”.

Fuhrmann uważa, że jego „coming-out” był czym „bardzo pozytywnym dla współbraci” i dodał: „Otrzymuję sporo wyrazów wsparcia i może ta iskra docenienia będzie mogła rozprzestrzenić się do innych obszarów Kościoła. Myślę, że to miłe”. Nowy prowincjał twierdzi, że żyje w czystości i że „chciałby jasno powiedzieć”, kim jest i czego broni. „Sam jestem gejem, zatem chcę pokazać, że ja także mogę być w tej posłudze częścią Kościoła. (...) . Niestety w naszym Kościele jest nazbyt dużo instytucjonalnej hipokryzji”.

Fuhrmann i jego współbracia z Niemiec to jednak nie jedyny przypadek wspierania agendy homoseksualnej przez franciszkańskich zakonników. Jules Gomes z „Church Militant” przytacza przykład „kilku prowincji franciszkańskich”, które ochoczo przyjmują sprzeczną z nauką Kościoła ideologię i wymienia „popularnego amerykańskiego zakonnika o. Dana Horana”, który zaatakował Watykan z powodu dokumentu potępiającego ideologię gender.

Ojciec Horan uważa, że Kościół powinien „odrzucić pokrętne argumenty, takie jak te, które wzmacniają agendy prawicowej polityki i Kościoła, promujące straszaka w postaci ideologii gender”. Uważa on, że najlepszym momentem na to, jest właśnie „czerwiec, gdy świat upamiętnia Miesiąc Dumy LGBTQ”. Przypomnijmy, że w Kościele katolickim czerwiec jest poświęcony w sposób szczególny czci Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Gomes przypomniał, że w 2021 r. Organizacja Franciscan Action Network (Sieć Akcji Franciszkańskiej) wydała oświadczenie potępiające Kongregację Nauki Wiary za dekret zabraniający błogosławienia par tej samej płci.

Tymczasem Fuhrmann przyznał, że jego zakon boryka się z problemami, którymi jest coraz mniej nowych braci i starzenie się. Zakonnicy będą musieli też zmniejszyć liczbę zajmowanych budynków. Przyczyn kryzysu nowy prowincjał najwidoczniej nie dopatruje się w poluźnieniu dyscypliny i odchodzeniu od zdrowej nauki.