Sprawę nagłośnił szef MSZ Radosław Sikorski. „Otrzymałem pisemne potwierdzenie, że Węgry cofnęły status uchodźcy Marcinowi Romanowskiemu, Zbigniewowi Ziobrze i Patrycji Koteckiej-Ziobro. Unieważniły także ich dokumenty podróży. Koła sprawiedliwości mielą powoli, ale mielą” – napisał minister spraw zagranicznych.
Ziobro odpowiedział w rozmowie z Polsat News wyjątkowo mocno. „Fajtłapy nie wiedzieli o tym, że istnieje coś takiego jak paszport genewski, który pozwalał mi poruszać się po świecie i fajtłapy nie wiedzą o tym, że wiza jest niezależna od dokumentów, w oparciu o które została udzielona” – powiedział były minister.
Polityk Suwerennej Polski zarzucił obecnej władzy niekompetencję. „Oni po prostu nic nie wiedzą, z niczym sobie nie radzą i są kompletnie niekompetentni w każdej dziedzinie, od służby zdrowia przede wszystkim zaczynając” – dodał Ziobro.
Według komunikatów MSZ i doniesień PAP, Węgry cofnęły status uchodźcy Zbigniewowi Ziobrze, Marcinowi Romanowskiemu oraz Patrycji Koteckiej-Ziobro, a także unieważniły ich dokumenty podróży. Chodzi o tzw. genewski dokument podróży, który może być wydawany osobom objętym ochroną międzynarodową.
Rząd zapowiada dalsze działania. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że polska strona będzie kontaktować się z instytucjami w USA, aby ustalić, czy osoby pozbawione ważnych dokumentów podróży mogą nadal przebywać na terytorium Stanów Zjednoczonych. Reuters podaje, że Polska zabiega o sprowadzenie Ziobry i Romanowskiego do kraju w związku ze sprawami dotyczącymi nadużycia władzy i środków publicznych, czemu obaj politycy zaprzeczają, twierdząc, że są ofiarami politycznej zemsty.
