Zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy Łukasza Piebiaka minister sprawiedliwości wydał 15 czerwca. Powodem miały być postępowania prokuratorskie dot. sędziego. Dziś decyzję w tej sprawie podjął Sąd Najwyższy.

- „Sąd Najwyższy uznał, że zarządzenie, jakie zostało wydane przez ministra sprawiedliwości, nie ma uzasadnionych podstaw”

- przekazał przewodniczący składu sędzia Marek Siwek.

Wyjaśnił, iż natychmiastowa konieczność odsunięcie sędziego od wykonywania obowiązkowych musi łączyć się „z tym, że został popełniony czyn, który wymaga natychmiastowej reakcji, która nie może być podjęta w dodatku w żadnym innym trybie”. Jak podkreślił, „żadne okoliczności, o których minister sprawiedliwości pisze w uzasadnieniu swojej decyzji, nie należą do tej kategorii”. Wskazał, że przytoczone przez ministra sprawiedliwości sprawy miały miejsce „wiele lat temu”, wobec czego nie ma między nimi „relacji natychmiastowości”.

Wobec powyższego, Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN zarządzenie ministra Żurka uchyliła.