Relacje polsko-ukraińskie uległy drastycznemu pogorszeniu po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych. Choć pierwotnie politycy obozu władzy próbowali wykorzystać napięcia do uderzenia w prezydenta Karola Nawrockiego, dziś już trudno im dalej udawać, że pada deszcz, gdy ukraińskie władze plują Polakom w twarz. Do eskalacji napięć odniósł się na antenie Polsat News senator KO Grzegorz Schetyna.
- „Wina jest po stronie prezydenta Zełenskiego, który obudził demony w Polsce”
- powiedział.
Podkreślił, że to sytuacja, „którą powinniśmy wspólnie zakończyć, żeby po prostu rozmawiać o przyszłości, pamiętając i podsumowując historię”.
- „Nie widzę tutaj dzisiaj, żeby Zełenski miał polityczną wolę, żeby ten spór zakończyć. Może jest też tak, że w Ukrainie niektórzy uważają, że przyniesie to im polityczną korzyść”
- zaznaczył.
Jednocześnie były lider KO sprzeciwił się blokowaniu przez Polskę akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
- „To nie może być tak, że my dzisiaj będziemy paraliżować czy zatrzymywać negocjacje Ukrainy z Komisją Europejską. Powinniśmy pozwolić im zamknąć ten rozdział”
- stwierdził.
