Jakiś czas temu portal Zero.pl poinformował, że szefowa struktur KO w Żywcu, „posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek wepchnęła się w szpitalu w Żywcu na badania poza kolejką”.
- „Dzięki pomocy osoby pracującej w szpitalu, również należącej do KO, polityk czekała na badanie trzy tygodnie. Osoby, które takich znajomości nie mają, muszą uzbroić się w cierpliwość. Czas oczekiwania w normalnym trybie to ponad dwa lata”
- informowali dziennikarze.
Sama poseł Pępek stanowczo te zarzuty odpierała.
- „Proszę mi to udowodnić, że jak się domagałam. Ja się nikogo nie domagałam, nikogo nie prosiłam, zarejestrowałam się, czekałam, zadzwoniono do mnie, że mam przyjść na gastroskopię, bo się zwolnił termin w sobotę jakiś. To jeszcze powinni mi podziękować za to, że przyszłam, że wypełniłam ten termin i po prostu zrobiono mi gastroskopię”
- mówiła na antenie Telewizji wPolsce24.pl.
Teraz Polsat News poinformował, że klub Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję w tej sprawie.
- „Posłanka złożyła wyjaśnienia. Nie potwierdziły one doniesień medialnych”
- przekazał dziennikarzom szef klubu Zbigniew Konwiński.
Wobec tego parlamentarzystka nie zostanie w żaden sposób ukarana.
