Jednym z głównych zarzutów wobec włodarz Gliwic jest afera w sprawie „Okrąglaka”, czyli inwestycji, której przygląda się prokuratura.
- „Po ponad dwóch latach rządzenia miastem przez panią Kuczyńską-Budkę widać, że panuje kompletny chaos. Nie ma inwestycji, a flagowy projekt tzw. Okrąglak - miejsce rekreacji dla Gliwiczan, mimo że zagraża życiu i zdrowiu ludzi został odebrany do użytkowania i do tego był droższy niż zakładano”
- wskazuje radny Łukasz Chmielewski z klubu PiS.
W podobnym tonie wypowiedział się były prezydent miasta Adam Neumann podkreślając, że „miasto nie ma inwestycji, brakuje przedsięwzięć przeciwpowodziowych chociaż Gliwice zmagają się z powodziami, bo wylewa rzeka Kłodnica”.
- „Dalej pani Kuczyńska-Budka nie dotrzymuje obietnic. Np. miało powstać 1000 mieszkań na wynajem, a pani prezydent nie wybudowała ani jednego nowego lokum. Nawet kalendarz miejski wydany w 2025 r. na 2026 r. ma błędy. Tłusty czwartek przypada tam w piątek, a termin Zielonych Świątek, święta Zesłania Ducha Świętego jest przesunięty”
- wymieniał radny.
Mimo nieudzielenia Kuczyńskiej-Budce wotum zaufania, odrzucono wniosek o nieudzielenie jej absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok. Wniosek poparło 12 radnych i tylu samo było przeciw. Zabrakło jednego głosu, by uruchomić procedurę mogącą prowadzić do referendum odwoławczego.
