Sprawa wywołuje ogromne kontrowersje, ponieważ premier Donald Tusk publicznie sugerował wcześniej istnienie „poważnych wątków rosyjskich” wokół działalności giełdy.

Według ustaleń dziennika współpraca państwowych instytucji z ekspertami BitBay i Zondacrypto trwała od wielu lat i miała charakter regularny.

„Od stycznia 2018 r. do września 2024 r. także funkcjonariusze policji, w tym Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, odbyli 12 szkoleń dotyczących rynku kryptowalut, w których udział wzięli prelegenci BitBay, Zonda Global i Zondacrypto” — podała „Rzeczpospolita”.

Gazeta zwraca też uwagę, że szkolenia były organizowane również dla Krajowej Administracji Skarbowej oraz prokuratorów. Resort finansów miał oficjalnie potwierdzić udział przedstawicieli giełdy w wydarzeniach organizowanych przez państwowe instytucje.

W grudniu 2024 roku Krajowa Szkoła Skarbowości miała zorganizować szkolenie online z udziałem ekspertów Zondacrypto.

To właśnie ten fakt wywołuje dziś lawinę pytań. Media zwracają uwagę, że jeśli premier publicznie mówił o „rosyjskiej mafii” i „poważnych wątkach rosyjskich”, to trudno wyjaśnić, dlaczego przez lata przedstawiciele tej samej firmy byli zapraszani do szkolenia państwowych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ekonomiczne i cyberbezpieczeństwo kraju.

Niepokojące doniesienia wokół BitBay pojawiały się już wcześniej. W 2018 roku Komisja Nadzoru Finansowego skierowała zawiadomienie dotyczące działalności giełdy, po którym wszczęto śledztwo m.in. w sprawie prowadzenia działalności bez wymaganych zezwoleń.

W kolejnych latach sprawa nabrała jeszcze większego rozgłosu po tajemniczym zaginięciu twórcy giełdy Sylwestra Suszka.

„Suszek ma klucze do portfela 4,5 tys. bitcoinów o wartości ponad 300 mln dolarów” — mówił według cytowanych materiałów szef Zondacrypto Przemysław Kral.

Według doniesień medialnych liczba osób, które nie mogą odzyskać swoich środków zdeponowanych w kryptowalutach, może sięgać nawet około 30 tysięcy. Straty mają być liczone w setkach milionów złotych.

Dodatkowe emocje wywołała informacja podana przez Onet, według której Przemysław Kral ma obecnie przebywać w Izraelu. Media przypominają, że posiada izraelskie obywatelstwo, a Izrael co do zasady nie wydaje swoich obywateli innym państwom.

Eksperci rynku kryptowalut zwracają ponadto uwagę, że sama współpraca służb z prywatnymi specjalistami od nowych technologii nie jest niczym nadzwyczajnym. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy politycy publicznie formułują bardzo poważne oskarżenia, które później nie znajdują jednoznacznego potwierdzenia w działaniach państwowych instytucji.