Jak czytamy, w rozmowach padają oskarżenia dotyczące narkotyków, pojawia się również wątek nagrań ze scen intymnych oraz propozycja „10, 20, 30 tys. zł”. Kołodziejczak wcześniej zdecydowanie odrzucił zarzuty swoich byłych współpracownic, nazywając je pomówieniami.
Sprawa rozpoczęła się od reportażu Moniki Krześniak dla Kanału Zero. Dwie kobiety związane wcześniej zawodowo z Kołodziejczakiem oskarżyły polityka m.in. o agresywne zachowania, poniżanie, groźby oraz stosowanie przemocy.
Jedna z rozmówczyń twierdziła również, że poseł miał proponować jej substancję, którą przedstawiał jako kokainę. Sama zaznaczała, że nie jest w stanie potwierdzić, czym faktycznie był zażyty środek.
Kołodziejczak, skonfrontowany w Sejmie z zarzutami przez dziennikarkę Kanału Zero, nie odniósł się szczegółowo do przedstawionych historii. Oskarżenia określił jako „pomówienia”.
„Skończyłam przez ciebie na psychotropach”
Teraz opublikowano fragmenty rozmów, które – według Kanału Zero – mają rzucać nowe światło na sprawę.
W jednym z nagrań kobieta zarzuca Kołodziejczakowi, że wielokrotnie proponował jej narkotyki mimo wcześniejszych odmów.
– Tydzień później znowu mi proponowałeś narkotyki, mimo że skończyłam u ciebie w łazience – mówi rozmówczyni.
W innym momencie stwierdza:
– Skończyłam przez ciebie na psychotropach. Mam PTSD zdiagnozowane przez ciebie.
Kołodziejczak odpowiada:
– Mam se głowę obciąć? Co ja mam zrobić? Nie chcę robić złych rzeczy, żadnych.
W nagraniu pojawia się również fragment, w którym polityk odnosi się do innej kobiety.
– Ta kobieta, która ci to opowiedziała, brała ze mną, u niej w domu pierwszy raz narkotyki. Ona ze mną – słychać w rozmowie.
Nie wiadomo jednak, jakiego rodzaju substancji dotyczy ta wypowiedź ani w jakich dokładnie okolicznościach miało do tego dojść.
„Powiedziałeś, że masz nagrania ze scen seksu ze mną”
Jeszcze więcej pytań wywołuje kolejny fragment rozmowy.
– Powiedziałeś, że masz nagrania ze scen seksu ze mną – mówi kobieta.
W odpowiedzi Kołodziejczak pyta:
– Powiedz mi, co chcesz ode mnie? 10, 20, 30 tys. złotych? Rano będę w Trójmieście u adwokatów. Powiedz mi, czego chcesz.
Rozmówczyni reaguje pytaniem:
– Naprawdę uważasz, że pieniędzmi da się wszystko załatwić?
Kołodziejczak odpowiada:
– Kto tu mówi o pieniądzach?
Kiedy kobieta przypomina, że przed chwilą usłyszała pytanie „ile chcesz?”, poseł wyjaśnia:
– Ale co chcesz? Pracę, zajęcie, uwagę.
Kobieta odpowiada, że nie chce, aby rozmowa przybierała charakter transakcji.
Kanał Zero wcześniej informował, że obie byłe współpracownice Kołodziejczaka opisują podobne doświadczenia związane z agresją, wyzwiskami, poniżaniem i zastraszaniem. Jedna z nich mówi również o relacji intymnej z politykiem.
Na tym etapie są to zarzuty przedstawione przez kobiety oraz materiały opublikowane przez redakcję Kanału Zero. Nie ma informacji, aby zapadły w tych sprawach prawomocne rozstrzygnięcia potwierdzające odpowiedzialność Kołodziejczaka za opisywane zachowania.
Sam poseł zarzutom zaprzecza.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.