Wiadomości
Od poniedziałku możemy zobaczyć w telewizji, internecie oraz kinach spoty kampanii „Kończ bez strachu”. Co ciekawe, spoty wprost ociekające erotyzmem, pokazywane są już po godz. 18 (jeden z czytelników Fronda.pl poinformował nas, że widział filmik w telewizji przed godz. 19...). „Gorące spoty”, jak pisze o nich „Wyborcza”, jak na moje oko ocierają się już o soft porno. Każdy z nich przedstawia pary młodych ludzi (na imprezie, w domu), które rzucają się na siebie niemal z dziką zwierzęcością. Ubrania się drą, meble wywracają, a miska z sałatą spada ze stołu. W kulminacyjnym momencie, z kochającej się (choć w tym przypadku to określenie mocno na wyrost) pary, kamera przesuwa się na niespodziewany akcent – wieniec pogrzebowy czy karteczkę z nazwiskiem zawieszoną przy stopie. Ten nagły zwrot akcji, zgodnie z zamierzeniem twórców kampanii, ma zwracać uwagę na fakt, że seks bez prezerwatywy oznacza zarażenie się HIV, a w konsekwencji śmierć. „Kochasz życie? Kochaj się z prezerwatywą” - zachę