Wizja s. Zofii Wyskiel dot. aborcjonistów i rozwodników
"Wizje zmarłej w opinii świętości siostry MEDARDY Zofii Wyskiel (zm. 16.05.1973 – Poznań)
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem czyściec.
"Wizje zmarłej w opinii świętości siostry MEDARDY Zofii Wyskiel (zm. 16.05.1973 – Poznań)
Wizje zmarłej w opinii świętości siostry MEDARDY
W 1870 roku Belgia sprzymierzyła się z Francją w wojnie przeciw Niemcom. We wrześniu tego roku siostra Maria Serafina, redemptorystka z klasztoru Malines w Belgii nagle odczula wielki smutek. Wkrótce potem otrzymała wiadomość, że ojciec poległ na froncie. Od tego dnia pobożna zakonnica wielokrotnie słyszała pełne udręki jęki i wołania: ?Moja kochana córeczko, zlituj się nade mną!".
Heede. - to miejsce stało się głośne dzięki objawieniom Matki Bożej, które wydarzyły się tu w przededniu drugiej wojny światowej Matka Boża szczególnie kocha Niemców
''Dzięki swojemy niezrównanemu talentowi oratorskiemu i pisarskiemu, arcybiskup Sheen jest znakomitym przewodnikiem dla tych, którzy wciągani w topiel grzechu, do ostatniego tchnienia nie są pozbawieni szansy doznania ,,szczęśliwej przemiany'' i uleczenia przez Boskiego Farmaceutę. Hierarcha wyjaśnia podstawowe i najbardziej kontestowane przez współczesny świat prawdy chrześijństwa, operując przykładami i prostymi porównaniami(..)'' - fragment recenzji, prof. Jacek Bartyzel - historyk, teatrolog, publicysta.
Dusze czyściwe Nieustannie potrzebują naszej modlitwy, podejmowania ofiar, pamięci o nich w eucharystycznej ofierze. Bóg daje to czasem poznać wybranym przez Siebie osobom, aby uwrażliwić nasze serca, skłonić je do przemiany oraz do podjęcia różnych form pomocy naszym braciom.
5 lutego 1915 r. w małym austriackim miasteczku Sonntag w górach Vorarlberg, w katolickiej rodzinie, urodziła się Maria Simma.
W dniach od 1 do 8 listopada za pobożne (czyli modlitewne) nawiedzenie cmentarza z równoczesną modlitwą za zmarłych – możemy codziennie uzyskać odpust zupełny, który można ofiarować wyłącznie za zmarłych (za nawiedzenie cmentarza w inne dni – odpust cząstkowy, również wyłącznie za zmarłych).
O trwającej od wczesnych lat zakonnych miłości Ojca Pio do dusz w czyśćcu cierpiących świadczy fakt, że zaledwie trzy miesiące po otrzymaniu święceń kapłańskich – w listopadzie 1910 roku – prosi on listownie swojego kierownika duchowego o pozwolenie ofiarowania siebie jako ofiary za grzeszników i za dusze czyśćcowe. Pozwolenie otrzymuje.
„Akt heroicznej miłości" polega na zrzeczeniu się na korzyść dusz czyśćcowych wszystkich wartości zadośćuczynnych naszych modlitw, ofiar, trudów i cierpień, a także wszystkich modlitw po śmierci za nas ofiarowanych. Może go złożyć każdy, takie akty są niekiedy publikowane w modlitewnikach posiadających zezwolenie władz kościelnych, ale lepiej nie składać ich bez dłuższego namysłu i rady spowiednika. Wzięcie na siebie takich ciężarów, może okazać się sprawą bardzo brzemienną w skutki i trzeba być na to świadomie przygotowanym.
Pytania do o. Adama Szustaka OP. Dowiesz się z nich między innymi tego, czy spowiedź jest Ci w ogóle potrzebna, oraz tego, jak to w zasadzie jest z piekłem, czyśćcem i niebem!
Od razu zaznaczmy, że pominiemy zupełnie tematykę kinowych horrorów i opowieści ludzi nadwrażliwych, którzy wpadają w paniczny strach z powodu trzasku rozsychających się mebli... Postaramy się zastanowić nad rodzajem wezwania, jakie kierują do nas nasi zmarli za pośrednictwem ludzi, którzy otrzymali dar obcowania z duszami czyśćcowymi. W historii Kościoła było ich wielu, wymieńmy jedynie najbardziej znanych: Katarzynę z Genui, św. Weronikę Giuliani, św. Teresę z Avila czy bł. s. Faustynę Kowalską. Także dzisiaj istnieją osoby, które tym szczególnym powołaniem ubogacają całą wspólnotę chrześcijańską.
Magister Silo prosił usilnie jednego ze swych kolegów – nauczycieli, który leżał chory, aby po śmierci wrócił do niego i opowiedział, jak mu się tam będzie powodzić. Ten zaś po kilku dniach ukazał mu się w płaszczu z pergaminu, który cały zapisany był sofizmatami, a od wewnątrz podszyty ognistym płomieniem. Zapytany przez magistra, kim jest, odpowiedział: Jestem tym, który obiecał wrócić do ciebie! Gdy zaś następnie magister zapytał go, jak mu się wiedzie, odrzekł: Płaszcz ten bardzo mi ciąży i gniecie mnie, jak gdybym wieżę dźwigał na sobie. Muszę go nosić za to, że zbyt wiele chwały szukałem w sofizmatach. A znowu ten płomień ognisty, którym płaszcz jest podszyty, to są te miękkie i wyszukane futra, które nosiłem. Płomień ten parzy mnie i sprawia mi cierpienia. Magister był zdania, że kara ta nie jest zbyt ciężka, ale zmarły poprosił, aby wyciągnął rękę i przekonał się, jaka to jest ta niezbyt ciężka kara. Gdy zaś magister wyciągnął rękę, spadła na nią jedna kropla potu pokutnika, kt