Ks. Sławomir Kostrzewa: Bóg nie akceptuje kompromisów
Ks. Sławomir Kostrzewa: Bóg nie akceptuje kompromisów
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem bóg.
Ks. Sławomir Kostrzewa: Bóg nie akceptuje kompromisów
"Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło"
«Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”
Ks. Sławomir Kostrzewa: Człowiek żyjący bez Boga jest bardziej martwy niż ci, którzy spoczywają na cmentarzach”
Kanonizacja Jana Pawła II zwiększyła zainteresowanie kultem świętych w Kościele, ożywiła również niektóre stare pytania: Jak się ma kult świętych do monoteizmu, czy nie stanowi jakiegoś zagrożenia dla wiary w Boga prawdziwego, w Trójcy Świętej jedynego? Czyżby wstawiennictwo Matki Najświętszej i świętych coś dodawało do zbawczej mocy Chrystusa Pana?
Świętość jest bez wątpienia jednym z ważniejszych tematów bogatego nauczania Jana Pawła II. Jej dowartościowanie, zarówno w aspekcie teologicznym, jak i duszpasterskim, było zawsze, od początku pontyfikatu, jedną z podstawowych cech jego posługi Piotrowej. Często mocno podkreślał podstawowe znaczenie świętości w życiu i misji Kościoła jako zbawczej wspólnoty.
Święci to ludzie, którzy decydują się na sięganie po najwyższy stopień ewolucji, w którym życie ludzkie zostaje podniesione do poziomu życia Bożego. Tacy ludzie żyją w każdym pokoleniu. Nie ma ich nigdy za wielu. Zdecydowana bowiem większość zadowala się życiem w wymiarach doczesnych...
Mistycy to ludzie szczególni: Boga najbliżsi, Bogiem żyjący i dopuszczani do Jego tajemnic. Bóg jest ich pasją, życiem i śmiercią. Stają na granicy przepaści pomiędzy widzialnym i niewidzialnym, by kosztować i rozkoszować się szczęściem zastrzeżonym. Dzięki nim burzony jest "zwyczajny" porządek rzeczy. Budzi się niepokój, który kwestionuje to, co dotychczasowe. Nasza wiara wydobywa się z uśpienia, zostaje rozbudzona i umocniona. Warto sięgać po pisma mistyków, bo ich słowa płomienne i szalone z miłości potrafią rozniecić Boski ogień.
Człowiek uprawia ziemię nie zawsze zgodnie z wolą Bożą, często ją niszczy i degraduje. Gdy jednak buduje kościół, trafia w sedno. Pomyślmy, gdzie były te kamienie, żelazo, złoto i inne metale, szkło, drzewo, materiały na obrusy i szaty liturgiczne.
Kim są zmarli, których wspominamy, stąpając po opadłych na cmentarne aleje liściach? To przede wszystkim nasi bliscy oraz ci, których czcimy jako oficjalnych lub osobistych świętych. Chrześcijańska wiara poucza nas, że istnieje realna możliwość kontaktu między nami a rzeszą oglądających Boga twarzą w twarz. Możliwość ta nie ma nic wspólnego z tzw. wywoływaniem duchów, lecz opiera się na wierze w moc ludzkich relacji, które dzięki modlitwie staję się mocniejsze niż sama śmierć.
„Historia jest nauczycielką życia”. Warto więc dzisiaj pomyśleć, czy my tak naprawdę ufamy Bożej pomocy we wszystkich okolicznościach naszego życia? Nie tylko przed wielkimi bitwami?
«Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą»(Jk 2,19).