Wiadomości
Kto ma młodzież ma cały świat – chciałoby się powiedzieć. I jest w tym sporo racji. To, z jakim przekazem trafimy do młodych ludzi, w dużej mierze może wpłynąć na ich przyszłe wybory. Dlatego nie jest bez znaczenia, czy szkoły realizują wychowanie do życia w rodzinie, które ma przygotować młodych ludzi do najważniejszych życiowych ról mamy i taty, czy promują tzw. edukację seksualną, która z edukacją niewiele ma wspólnego. Za to coraz więcej z homopropagandą. Wystarczy przyjrzeć się niektórym polecanym czy rekomendowanym pomocom „naukowym”, by rozwiać wszelkie wątpliwości.