Wiadomości
- Wszyscy wiedzą, że ich wyniki są różne, bo łatwo nimi manipulować. Jeśli swój sondaż robią oko press i Tok FM, to dziwnym trafem zawsze będzie on zgodny z poglądami funkcjonariuszy tych mediów, jeśli „Rzeczpospolita”, to może będzie bardziej wyważony. Można mieć wrażenie, że niektóre pracownie badania opinii społecznej dopasowują się do oczekiwań zleceniodawców, i żyją z takiej praktyki. Przy medialnej debacie dla nadania jej odpowiedniego kierunku konieczne jest zacytowanie takiego sondażu, który wesprze narrację, jaką preferują redaktorzy, a pomijanie niewygodnych badań. I często lepiej nie podawać, kto sondaż zamówił, bo być może w oczach niektórych odbiorców tacy ideologicznie radykalni „sponsorzy” jak oko press i Tok FM, mogliby wzbudzić nieufność do wyników badania - czytamy w tekście Dominika Zdorta na stronie instytutu Ordo Iuris.