Szef brytyjskiego resortu obrony zakończył dziś wizytę w Polsce, gdzie m.in. wspólnie z ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem przyglądał się ćwiczeniom Dragon-24. W drodze powrotnej Rosjanie zakłócili sygnał GPS w jego samolocie. Brytyjczycy działania Rosjan nazywają „szalenie nieodpowiedzialnymi”.

- „RAF jest dobrze przygotowany, by radzić sobie z takimi sytuacjami, jednak stwarza to zbędne ryzyko dla rejsów cywilnych oraz zagrożenie dla ludzkiego życia”

- mówią urzędnicy cytowani przez „The Independent”.