Nagość w sztuce. Kiedy jest dobra, kiedy grzeszna?
Podczas różnych dyskusji na temat dopuszczalności bądź niedopuszczalności publicznego pokazywania seksu, nagości i erotyki niemal zawsze pojawia się argument w obronie takowych, który streścić można za pomocą słów: „Popatrzcie na Kaplicę Sykstyńską, ile tam jest nagości, a przecież jest to jedno z najważniejszych miejsc katolickiego kultu„. Powyższe zdanie czasami brzmi dla katolików niczym szach-mat, czy można wszak podważać obecność erotyki choćby i w popkulturze, jeśli w samym sercu katolickiego świata aż roi się od golizny?