Wiadomości
Kilka miesięcy zadzwonił do mnie kolega i opowiedział historię, która miała miejsce w naszej rodzinnej miejscowości. Dyrektor szkoły podstawowej, do której chodzi jego syn, zaprosiła jakąś fundację, by poprowadziła zajęcia dla dzieci w ramach lekcji przyrody. Lekcje odbywały się w grupach: dziewczynki i chłopcy w innych. Bez udziału wychowawcy ani nauczyciela przedmiotu. Po zajęciach kilkoro dzieci opowiedziało rodzicom co na nich było. Zarówno chłopcy, jak i dziewczynki przeszły instruktaż w jaki sposób się masturbować. Otrzymały informację, że nie jest to nic złego, że to normalny zdrowy odruch i, że wręcz należy to robić. Chłopcy w trakcie zajęć mieli ćwiczenia z zakładania prezerwatywy na banana, a jako zadanie domowe otrzymali polecenie zakupu paczki prezerwatyw.