Europa
Nord Stream 2 jest przede wszystkim projektem politycznym. Jest sprzeczny z podstawowymi zasadami UE i europejską solidarnością. Kanclerz Merkel i niemiecki rząd popierają projekt pomimo protestów części krajów UE i NATO, obiekcji Komisji Europejskiej i świadomości negatywnych skutków dla Ukrainy. Gazprom nigdy nie kierował się kalkulacjami czysto ekonomicznymi. Zawsze było to – na pierwszym miejscu – narzędzie polityki państwa rosyjskiego. Zachowanie koncernu po porażce z Naftohazem przed międzynarodowym arbitrażem tylko to potwierdza. Rosja budując gazociągi Nord Stream 2 i Turkish Stream chce uzależnić Europę od swego gazu i osłabić pozycję krajów tranzytowych, przede wszystkim Ukrainy, ale też Białorusi, oraz Polski czy Słowacji. Projekt Nord Stream 2 może wręcz doprowadzić do stworzenia z rynków krajów leżących między Niemcami a Rosją gazowego kondominium tych dwóch państw. Projekt Nord Stream 2 jest integralnym elementem polityki Moskwy wymierzonej w państwo ukraińskie. Gazociąg