16.01.19, 20:15Zdj. Publicdomainpictures, CC0

Twardy Brexit- kto najwięcej straci?

Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską, a Izba Gmin odrzuciła zdecydowaną większością głosów listopadowe porozumienie między Londynem a Brukselą o warunkach Brexitu. Kto najwięcej straci na opuszczeniu wspólnoty bez umowy?

W rozmowie z Polską Agencją Prasową minister inwestycji i rozwoju, Jerzy Kwieciński ocenił, że "wielkim przegranym" może być przede wszystkim sama Wielka Brytania. 

Kwieciński prognozuje, że w ciągu najbliższych lat może dojść do znacznego obniżenia wzrostu gospodarczego na Wyspach. Minister podkreślił zresztą, że już od dwóch lat trwa ucieczka kapitału zagranicznego z Wielkiej Brytanii, a wartość wycofanych do tej pory aktywów szacuje się na setki mld euro. Polityk wskazuje, że największa część tej kwoty przypada na sektor finansowy, jednak wiele firm produkcyjnych czy usługowych również planują "przeprowadzkę". Wszystko to z powodu trudności organizacyjnych oraz dodatkowych kosztów, które mogą pojawić się po Brexicie. Przedsiębiorstwa po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię będą zmuszone rozwiązać różnego rodzaju kwestie logistyczne czy zdobywać różne certyfikaty. Czy Polska brana jest pod uwagę jako nowa lokalizacja? Pytany o to minister podkreślił, że jak na razie żadne z naszych największych miast nie jest w stanie konkurować z Berlinem, Paryżem czy Dublinem- mimo najszczerszych chęci. 

Jerzy Kwieciński przyznał jednocześnie, że widzi spore zainteresowanie firm z sektora usługowego, które widzą w naszym kraju atrakcyjne miejsce do inwestycji. 

Izba Gmin we wtorkowy wieczór odrzuciła zdecydowaną większością głosów zawarte w listopadzie między Londynem a Brukselą porozumienie o warunkach wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE. Większość przedstawicieli Unii Europejskiej wykluczyła możliwość renegocjacji porozumienia. 

Jeżeli nie dojdzie do podjęcia innych ustaleń, Wielka Brytania 29 marca tego roku opuści Unię Europejską bez porozumienia, co oznacza, że nie będzie związana wobec UE jakimikolwiek zobowiązaniami, nie będą również przysługiwać jej żadne prawa. Wówczas można spodziewać się trudnej sytuacji zarówno dla Brytyjczyków, jak i obywateli innych państw UE. Na Wyspach mieszka i pracuje wciąż wielu Polaków. 

"To nie będzie dobre rozwiązanie dla Polski i Polaków, szczególnie właśnie dla Polaków żyjących i pracujących w Wielkiej Brytanii"- ocenił w Radiowej Jedynce szef MON, Mariusz Błaszczak. 

Minister zaznaczył, że w grudniu odbyły się dwustronne konsultacje polsko-brytyjskie. 

"Naszym zadaniem jest zapewnienie jak najlepszych warunków obywatelom polskim którzy żyją Wielkiej Brytanii"- zapewnił Błaszczak. Polityk zwrócił uwagę, że brytyjska opozycja zgłosiła wprawdzie wniosek o wotum nieufności wobec rządu Theresy May, dlatego "wszystkie scenariusze są jeszcze teoretycznie możliwe", jednak czasu jest niewiele.

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze

Jan Radziszewski2019.01.16 23:49
Po raz kolejny po Smoleńsku żydzi z SB GRU Mosadu próbują zrobić Polaków w Konia !!! Pouczenia Pana Jezusa i Orędzia dla Polski, Kościoła, świata wtorek, 15 stycznia 2019 15 i 16 I (po północy) 2018 Pewne upomnienie dla S. i M. Krajskich i innych/ - Tak dziecko, to kolejna inscenizacja. Prezydent Adamowicz nie został zabity.
Marek212019.01.17 9:14
Nie zabity? Razem z prezydentem Kaczyńskim kopie złoto nad Kołymą?
Mateusz Jegliński2019.01.16 22:23
Co za głupoty. Po opuszczeniu przez Anglików junijnego kołchozu zupełnie nic się nie stanie. Słońce będzie wschodzić i zachodzić, ludzie będą się rodzić i umierać itd. Tylko junijny kołchoźnicy nie będą mogli wścibiać nosa w sprawy Anglików, taka tragedia to będzie. Jakoś po brytyjskiej gospodarce nie widać, żeby upadała, mimo, że już według ministra-proroka setki miliardów jewro (ciekawe stwierdzenie, bo w Anglii są funty) wyprowadzono z Anglii i jakoś gospodarka brytyjska nawet tego nie odczuła, zwłaszcza, że jeszcze inni mają wyjść z kolejnymi setkami miliardów jewro. Tak mocna gospodarka brytyjska, ze takie straty spływają po niej, jak po przysłowiowej kaczce. I co mnie obchodzą "Polacy", którzy najpierw oddali głosy na peo i sami prysnęli na wyspy. Więc oni wybrali Anglię i to już są sprawy ich i anglików a minister ma reprezentować nie cwaniaków, którzy uciekli a nas, czyli tych, którzy tu zostali. Prawa, to przysługują tym, którzy potrafią je wyegzekwować. I tutaj jestem spokojny, że Anglicy będąc poza junią, będą bardziej szanowani, niż jej członkowie, zwłaszcza ci mniejsi. PIS, to tchórze, więc plotą junijne androny, dla totalnych i lewactwa wyjście z junii, to katastrofa, bo kto będzie ich bronił, przed Polakami. Jednego się junia boi, że Anglia zacznie sie szybciej i sprawniej rozwijać a Anglicy podniosą poziom swojego życia ponieważ zdejmą junijny gorset bredni i głupot.
janstan2019.01.17 2:07
nasi mówią, że polexit podają w Bruseli na talerzu,a u nas w Polsce jest zanana i pod nazwą zalewajka, obżera sie tą zupą, cieńkoszem, bo bez skwarków, G.Schetyna i jego towarzystwo
ja2019.01.17 2:23
zgoda w 100%