Polityka
"MY ANI PUTINA ANI ŁUKASZENKI NIE ZMUSIMY DO ROZMÓW BEZPOŚREDNICH INACZEJ, NIŻ ZADAJĄC IM CIOSY NA ICH WŁASNYM TERENIE. Wtedy dojrzeją do rozmów z nami, a nie ponad nami.Już dzisiaj widać, że nawet osamotnieni jesteśmy w stanie poradzić sobie z ich agresją. Jesteśmy też dobrze przygotowani na eskalację z ich strony, ale zamiast czekać, powinniśmy ich wyprzedzać naszymi działaniami. W tej wyczerpującej wojnie mamy wbrew pozorom więcej atutów aby wytrzymać, niż oni. Nasz skuteczny opór uaktywni wielu wewnętrznych i zewnętrznych przeciwników Rosji Putina i na dłuższą metę pogrąży Rosję w wewnętrznych problemach" - pisze prof. Grzegorz Góski.