Kościół
Sędzia trybunału administracyjnego Alejandro Valentin z Valladolid na północy Hiszpanii zażądał od szkoły publicznej Macias Picavea „usunięcia symboli religijnych z klas i przestrzeni publicznej". To orzeczenie dotyczy bezpośrednio usunięcia krzyży ze szkolnych klas, ale nikt nie ma wątpliwości, że otwiera ono drogę do rugowania symboli religijnych także z innych miejsc publicznych. Powołano się na konstytucję z 1978 roku, która zapewnia „laicki i neutralny" charakter państwa hiszpańskiego. Nie trzeba było długo czekać na reakcję Kościoła. - Krzyż może znieważać jedynie tych, którzy chcą, aby w miejsce Boga pojawiło się państwo, które będzie miało absolutną władzą nad duszami obywateli - pisze autor artykułu w L'Osservatore Romano, pisarz i dziennikarz hiszpański, Juan Manuel de Prada. - Znak krzyża nie gwałci żadnego fundamentalnego prawa. Od pewnego czasu wzywanie do wolności religijnej stało się w Hiszpanii prawnym pretekstem, który maskuje uczucie nienawiści wobec religii i chrysti