Kościół
To bardzo tajemnicza historia. "Podczas pobytu w Castellammare di Stabia koło Pompejów, ks. Jarosław został zaproszony przez jedną z rodzin do domu. To zdarza się często, ale tym razem nie była to zwykła wizyta. W pewnym momencie gospodarze przynieśli obraz św. Jana Pawła II i opowiedzieli jego dziwną historię. Kupili ten wizerunek kilka lat temu w Mediolanie. Od tamtego czasu wisiał na ścianie w ich mieszkaniu. Pewnego ranka gdy się obudzili, zauważyli, że obraz wygląda inaczej – z oczu Jana Pawła II płynęły krwawe łzy. Przez kilka chwil, gdy patrzyli na wizerunek widzieli, jak spływały z jego twarzy. Czerwone ślady pozostały na obrazie. Ten wizerunek włoska rodzina przechowuje u siebie w domu. Przysięgają , że nikt go nie dotykał, nic nie domalowywał, nie szukali nigdy sensacji. Chcą jednak wiedzieć, czy nie jest to jakiś znak, który święty nam pozostawił". Ksiądz Jarosław mówi: "Postanowili, nie ujawniając swoich danych, przekazać mi ten wizerunek, jako temu, który podróżował i był