Abdykacja papieża Franciszka nie jest wykluczona
Były generał jezuitów wyjawił, że papież Franciszek bierze pod uwagę możliwość abdykacji.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Były generał jezuitów wyjawił, że papież Franciszek bierze pod uwagę możliwość abdykacji.
Włoski jezuita O. Juliusz Mancinelli (1537-1618) przybył do Krakowa 8 maja 1610 roku, został powitany przez Króla Zygmunta III Wazę razem z dworem. Pierwsze swoje kroki skierował do katedry wawelskiej do grobu św.Stanisława biskupa. Padł krzyżem i modlił się za Polskę, dziękując Bogu za Polskę, Matkę Świętych. Gdy w czasie Mszy św. modlił się za pomyślność królestwa polskiego, ujrzał w wielkiej postaci Maryję, w królewskim olśniewającym majestacie, która powiedziała do Niego te słowa:
Nie ma żadnego związku między celibatem a pedofilią. Trzeba jednak dbać o to, by nie przyjmować nieodpowiednich osób do seminarium. Tak uważa o. Hans Zollner, który kieruje Centrum Ochrony Dzieci działającym na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a zarazem należy do Papieskiej Komisji ds. Ochrony Małoletnich.
Izydor urodził się około 560 r. w Nowej Kartaginie, w prowincji Murcji. Pochodził z rodziny, która dała Kościołowi dzieci wyniesione do chwały ołtarzy - św. Leonarda i św. Fulgencjusza, braci św. Izydora, oraz św. Florentynę - ich siostrę. Legenda głosi, że przy jego narodzinach rój pszczół osiadł mu na ustach i zostawił na nich słodki miód. Miała to być zapowiedź daru niezwykłej wymowy, jaką szczycił się Izydor. Po rychłej śmierci rodziców wychowaniem młodszego rodzeństwa zajął się najstarszy brat, św. Leonard, który był wówczas arcybiskupem w Sewilli. Przy boku brata Izydor miał okazję przypatrzeć się z bliska burzliwym wydarzeniom, jakie przeżywała wtedy Hiszpania. Po jego śmierci Izydor objął biskupstwo i podjął wysiłek odnowy Kościoła.
Myśleć o Janie Pawle II, to w jakimś sensie poznawać samego siebie – co, jak wiadomo nie jest ani proste, ani łatwe, co jednak bez wątpienia stanowi jedno z najważniejszych zadań filozofii
Bezpośrednim owocem „śmierci Boga” jest zdaniem Papieża, „śmierć człowieka”.
Prawosławny mnich Arsenije Jovanovic, odtworzył podczas mszy nagranie egzorcyzmów. Duchowny zarejestrował odgłosy krzyków kobiety, którą poddano obrzędowi wypędzania diabła.
W tomie z serii Chrześcijanie pod redakcją bp. B. Bejze opublikowane są listy Marii Kolbe, matki św. Maksymiliana. Jeden z tych listów napisany w okresie okupacji zawiera opis nadzwyczajnego spotkania. Maria Kolbe pisze, że w 1941 r., wkrótce po męczeńskiej śmierci swojego syna, o której wtedy jeszcze nie wiedziała, po przebudzeniu rozpoczęła poranną modlitwę. W pewnej chwili usłyszała delikatne pukanie do drzwi, odwróciła się i zdumiona zobaczyła swego syna Maksymiliana ubranego w franciszkański habit. Był radosny, uśmiechnięty, nadzwyczajnie piękny i promieniujący przedziwną jasnością. Pani Kolbe zaniemówiła z radości i zapytała po chwili milczenia: Synu, czy Niemcy ciebie wypuścili? Maksymilian przeszedł przez pokój, zbliżył się do okna i powiedział: Nie martw się o mnie, mamo. Tam, gdzie jestem, jest pełnia szczęścia. Po wypowiedzeniu tych słów nagle znikł. Maria Kolbe natychmiast zrozumiała, że jej syn umarł i przyszedł, aby ją o tym poinformować. Dopiero później przyszła pocztą o
Ojciec Klimuszko - jasnowidz z Elbląga Słoneczny lipcowy dzień. Dwoje dzieci zbiera w lesie poziomki. Są tak pochłonięte zabawą i rozmową, że nie zauważają nadciągającej burzy. Zaskoczone deszczem chowają się pod krzakiem. Ulewa jest jednak tak potężna, że nawet to nie chroni ich przed przemoknięciem. Mimo że znają się niemal od kołyski, chłopiec dopiero teraz zauważa na dłoni dziewczynki liczne i szpetne brodawki, które nabrzmiały od deszczu. Bez namysłu zrywa rosnące w pobliżu jaskółcze ziele i jego sokiem naciera dłonie dziewczynki. Po kilku dniach brodawki znikają bez śladu, a chłopiec zaczyna się zastanawiać, skąd przyszło mu do głowy, żeby sięgnąć akurat po to zioło
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Rozpoczęła się kampania przeciwko religii w szkole. Co o tym sądzicie, czy Waszym zdaniem religia powinna „wyjść ze szkół”?
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Co Pana skłoniło do napisania książki „Boży poradnik odzyskiwania radości”? Czy może było to wewnętrzne przekonanie, wola Boża?
Gdy patrzymy na brak radości w naszym społeczeństwie, brak radości w nas samych, brak radości z pracy, częste poirytowanie Polaków, pytamy: dlaczego? Skąd się to bierze?
Handel ludźmi to „forma niewolnictwa, zbrodnia przeciw ludzkości, ciężkie pogwałcenie praw człowieka, okrutna plaga. Tym bardziej zasługuje na potępienie, gdy dotyczy dzieci”. Przypomina o tym Papież w przesłaniu na konferencję Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie poświęconą właśnie zwalczaniu handlu dziećmi.
„Przykro mi, ale to jest ... po prostu się zawiodłam” – pisze androgyniczna kobieta.