Waldemar Krajewski: „Byłem uzależniony od alkoholu, dopóki nie „upiłem” się Jezusem”
Jest Pan terapeutą, coachem osobistym i kierownikiem duchowym. Jednak Pana praca nie jest osadzona tylko na teoretycznej wiedzy, ale osobistym przeżyciu zmagania z własnym nałogiem i doświadczenia ogromu Bożej miłości, która nie pozwoliła Panu stoczyć się na dno, a potem zmotywowała, aby „nie kryć jej pod korcem”, ale dzielić się nią z innymi. Jak zaczęło się Pana uzależnienie?