Co za hucpa! W obronie Misiewicza stanął... Adam Bodnar
Znany ze swojego liberalnego kursu rzecznik praw obywatelskich, Adam Bodnar, staje w obronie... Bartłomieja Misiewicza. "Już się z góry przesądziło o tym, że on nie ma kwalifikacji, nie ma predyspozycji moralnych do tego, ale dokonano tego w trybie, który nie jest w żaden sposób określony w prawie" - stwierdził z bólem Bodnar w programie Jacka Żakowskiego w "Superstacji".