Czy razem z Adamowiczem umrze w Polsce wolność słowa? Tomasz Sakiewicz
Morderstwo na Pawle Adamowiczu jest ogromną tragedią, tragedią jego bliskich i przyjaciół, ale także tragedią państwa. Nie wiem, czy można było tego uniknąć, lecz wiem, że są media, które przed takim scenariuszem ostrzegały, i właśnie je oraz ich dziennikarzy próbuje się dzisiaj zastraszyć, nazywając każdą niewygodną debatę, a nawet każdą niekorzystną informację – mową nienawiści. Mam ogromne podejrzenie, że oprócz zwykłego wykorzystywania nieszczęścia do osiągnięcia krótkotrwałych celów politycznych, chodzi również o zatkanie ust tym, którzy mogą coś w tej sprawie przypomnieć. Zdarzyła się tragedia, ale będzie jeszcze większa, gdy wraz z prezydentem Pawłem Adamowiczem umrze w Polsce wolność słowa.