Kuźmiuk: Tusk nie tylko nie ma dostępu do administracji Trumpa, ale odwracają się od niego „koledzy” z UE
1. Ostatnie dni dobitnie pokazały, że premier Tusk nie ma dostępu nie tylko do samego prezydenta Trumpa, ale także szerzej do jego administracji, jednym jej przedstawicielem, który z nim się spotkał przez ostatnie pół roku, był sekretarz obrony Brain Hegseth, ale tylko dlatego, że ten spotykał się Warszawie z prezydentem Andrzejem Dudą i wicepremierem i ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem- Kamyszem. Premier dotkliwie o tym przekonał w ciągu ostatnich kilku dni,kiedy obywały się intensywne konsultacje kilku przywódców krajów Europy Zachodniej z prezydentem Donaldem Trumpem w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie. Ponieważ po stronie europejskiej organizatorem tych spotkań był kanclerz Friedrich Merz, otoczeniu Tuska wydawało się, że uda się przemycić premiera do grona osób rozmawiających z prezydentem Trupem ,ale administracja amerykańska była nieubłagana. Zaprosili do tych rozmów jako przedstawiciela Polski prezydenta Karola Nawrockiego i ministrowie Tuska musieli „połykać języki”