Wiadomości
Jan Bodakowski w swoim tekście na portalu Prawy.pl odnosi się do sprawy związków Grzegorza Brauna z prorosyjskimi środowiskami. Przyznaje, że wcześniej patrzył na byłego kandydata na prezydenta wyłącznie przez pryzmat jego antyrosyjskich filmów, a doniesienia o szerzeniu przez reżysera prorosyjskiej propagandy traktował jako "groteskowy absurd"."Zawsze bardzo podobały mi się filmy Grzegorza Brauna, szczególnie ich antykomunistyczna i katolicka wymowa. Właśnie z racji na filmy reżysera żywiłem pewne nadzieje związane z aktywnością polityczną Grzegorza Brauna i jego startem w wyborach prezydenckich"- pisze Bodakowski, następnie dodając, że w trakcie wyborów i po nich czuł się rozczarowany. "Możliwe jest to, że sam Grzegorz Braun zapomniał już o swojej działalności politycznej i nie przyszło mu do głowy, że aktywność osób postrzeganych jako jego współpracy, osób, jakie wypromowały się w czasie jego kampanii, jest postrzegana z zewnątrz jako działalność związana z Grzegorzem Braunem" - zas