Zbigniew Kuźmiuk: Ostrożne założenia do budżetu na 2021 rok - zdjęcie
29.07.20, 08:14Zdj. zbigniewkuzmiuk.pl

Zbigniew Kuźmiuk: Ostrożne założenia do budżetu na 2021 rok

11

1. Ministerstwo finansów przygotowuje nowelizację budżetu na 2020 roku, która ma uwzględnić skutki pandemii koronawirusa w gospodarce i w konsekwencji dla finansów publicznych, a jednocześnie przygotowuje założenia do projektu budżetu na 2021 roku.

Wczoraj te założenia przyjęła Rada Ministrów, teraz zostaną one przekazane zgodnie ze zmienionym kalendarzem spowodowanym pandemią koronawirusa do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego.  

Założenia te są obarczone sporą niepewnością, bo nie jest jasne jak będzie przebiegała druga fala pandemii kornawirusa i czy jej skala będzie wymuszała ograniczanie działalności gospodarczej.

2. W związku z tą niepewnością założenia do budżetu na 2021 są ostrożne, a podstawowa wielkość czyli wzrost PKB jest prognozowany na poziomie 4%, po prognozowanym spadku na w roku obecnym w wynoszącym 4,6%.

W efekcie średni poziom wzrostu PKB w Polsce w lata 2020-2021, będzie należał do najwyższych w UE, ponieważ spadek PKB w tym roku w naszym kraju będzie jednym z najniższych, a poziom wzrostu w roku następnym będzie należał do najwyższych.

Stopa bezrobocia jest prognozowana na poziomie 7,5% i będzie to oznaczało jej spadek z 8%, bowiem taki poziom stopy bezrobocia prognozuje ministerstwo finansów się na koniec obecnego roku.

Z kolei inflacja jest prognozowana w roku 2021 na poziomie 1,8%, w sytuacji kiedy średnioroczna inflacja w tym roku ma wynieść 3,3%, co oznacza wyraźny spadek inflacji bazowej, głównie ze względu na mniejsze tempo wzrostu płac.

Zakłada się, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrośnie w 2021 o 3,4%, podczas gdy w roku 2020 wzrost ten ma wynieść 3,5%, a w roku 2019 wzrost ten sięgnął aż 7,2%.

Wyraźnie ma się poprawić sytuacja w handlu zagranicznym, w tym roku polski eksport ma spaść o 9,3%, a import o 10,2%, w roku przyszłym eksport ma wzrosnąć o 6,9%, natomiast import ma wzrosnąć o 7,3%.

3. W założeniach budżetowych pojawiły się uwarunkowania dotyczące prognozy dochodów i wydatków na rok 2021.

Ministerstwo finansów podkreśla, że poziom dochodów będzie zależał od spodziewanego ożywienia gospodarczego, po recesji z 2020, która wprawdzie będzie najłagodniejsza w całej UE ale jednak wystąpi po raz pierwszy od wielu lat.

Zwraca także uwagę, że dochody podatkowe będą wspierane wprowadzonymi w poprzednich latach rozwiązaniami, które uszczelniły pobór podatku VAT ale także podatków dochodowych PIT i CIT.

Wreszcie resort przypomina, że na dochody budżetowe będzie miało wpływ wprowadzenie tzw. estońskiego podatku dochodowego dla firm (czyli pobierania podatku dopiero w momencie wypłat zysku, jeżeli natomiast wypracowany zysk będzie reinwestowany wtedy poboru podatku nie będzie), przy czym to rozwiązanie będzie dotyczyło spółek kapitałowych, których przychody nie przekraczają 50 mln zł.

4. W odniesieniu do wydatków budżetowych resort finansów zwraca uwagę na zawieszenie stabilizującej reguły wydatkowej (SRW), ze względu na skutki pandemii koronawirusa, zgodnie zresztą z zaleceniami Komisji Europejskiej.

Takie rozwiązanie umożliwia wsparcie gospodarki dodatkowymi środkami finansowymi i skuteczne przeciwdziałanie epidemii pod względem zdrowotnym ale także jej skutkom gospodarczym.

Ministerstwo finansów podkreśla, że dzięki tej decyzji nie będzie ograniczania wydatków o charakterze społecznym, w ochronie zdrowia czy obronie narodowej, a także będzie możliwość dodatkowego wsparcia inwestycji publicznych, które spowodują powrót polskiej gospodarki na ścieżkę szybkiego wzrostu.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze (11):

Urszula2020.07.29 11:14
Ustalając wskaźnik inflacji GUS nie wziął pod uwagę wzrostu cen żywności i usług. Jaki jest, zatem, faktyczny wzrost inflacji?
Polak2020.07.29 10:49
Czopek Kuźmiuk udaje jedynego niezorientowanego w tym że "założenia" tej parodii budżetu przyjmują choćby inflację na poziomie 1/4 realnej. Za to wyrównują to pięciokrotnie wyższym od realnego wzrostem gospodarczym.
Urszula2020.07.29 10:26
Jest źle z publicznymi finansami, panie Kuźmiuk, prawda? I nie może być inaczej skoro rozdaje się pieniądze na prawo i lewo. Czy pan będzie rozdawać kasę swoim krewnym i znajomym w sytuacji kiedy pan jej nie ma i musi pożyczać na to rozdawnictwo? W swoim prywatnym gospodarstwie tego nikt zdrowo myślący nie zrobi.
Wyborca2020.07.29 10:14
Płaca minimalna miała być 3000, a będzie 2800.
Zaneta2020.07.29 9:52
Kużmiuk to jak za Gierka propagandę sukcesu promuje Zwykły pisi pederasta
Fronda dla Polaków Katolików2020.07.29 10:16
Czytaj głupi onet, beznadziejną wp lub chorą interię. Nie będziesz widział bolesnej prawdy.
Bronislawa💕2020.07.29 9:26
..Należy zakazać gupich zabaw na oczepinach weselnych. Ja na moich oczepinach musiałam z zawiązanymi oczami rozpinać rozporki 8 osiłkom i macając ich dzidy znaleźć mojego pana młodego. Dwóm z nich zapłonęły konary, ale mojego Staszka rozpoznałam....
EMD2020.07.29 9:13
Oho, sytuacja jest poważna jak Zbigniew Kuźmiuk nie pieje z zachwytu jaki to nasz rząd jest najlepszy. AD1) Ciekawe, że nie podano wartości deficytu. Zwłaszcza z uwzględnieniem pożyczonych pieniędzy przez BGK czy FRD. Coś czuję że będziemy mieli dług w jednym roku tyle co przez 8 lat rządów znienawidzonej platformy. AD2) Ujemny wzrost nazywa się spadek. PKB wpierw spada o 4,6% a rośnie 4%. Wg podanych danych na końcu 2021 będziemy na poziomie -0.8% w odniesieniu do końca 2019. Inflacja - ciekawe jak zbiją inflację drukując nieustannie pieniądze i trzymając stopy na poziomie bliskim zeru. AD3) Czyli nawet wg MF - będzie albo nie będzie dochodów. AD4) I to jest realne zagrożenie! - rząd pojedzie na kreskę tak, że dzieci naszych naszych wnuków będą to spłacać. Co więcej przy okazji podpompuje się pieniędzmi z kredytu państwowe firmy by po pierwsze obsadzić swoich a po drugie zrobić to przed najbliższymi wyborami by tradycyjnie kupić głosy Czarno to widzę.
AAAtomek2020.07.29 9:21
Dzieci prezesa długów spłacać nie będą....
AAAtomek2020.07.29 9:10
Skoro PiS i fronda zeszli z tytułów hurraoptymistycznych do realnych i pasywnych oznacza to tylko, że mamy: TRAGICZNĄ W PERSPEKTYWIE ROKU SYTUACJĘ FINANSOWĄ POLSKI! Ale zawsze możemy sprzedać rezerwy złota, ORLEN, Police, i stadniny???
Michał Jan2020.07.29 8:25
Jedno "ale": ten tegoroczny spadek został "uchwalony" na podstawie własnej propagandy o sukcesie w walce z covidem. A o jakimkolwiek sukcesie mogą mówić co najwyżej w Szwecji i na Białorusi, bo tam systematycznie spada liczba zachorowań, a u nas ponownie (co było oczywiste) rośnie. Obyśmy nie osiągnęli pułapu Izraela!