To jest walka o życie... Dziecko urodzone po śmierci matki - zdjęcie
02.04.19, 09:58

To jest walka o życie... Dziecko urodzone po śmierci matki

6

W zeszłym roku 26-letnia portugalska kajakarka Catarina Sequeira dostała ataku astmy, który spowodował u niej najpierw niedrożność dróg oddechowych, potem niedotlenienie mózgu. Po wielu dniach walki o jej życie, 26 grudnia 2018 roku, kobieta zmarła. Była jednak w 19. tygodniu ciąży, a rodzina i lekarze wspólnie zdecydowali, że zrobią wszystko, by dziecko przeżyło mimo śmierci matki.

Pierwszym celem było dożycie  przynajmniej do 32. tygodnia ciąży. Wcześniaki wtedy urodzon , mogą bowiem już przeżyć. Aby więc to się udało, lekarze podtrzymywali czynności życiowe matki za pomocą specjalnej aparatury przez 56 dni. lW końcu wykonali „cesarskie cięcie”. Urodzony dzięki niemu chłopiec otrzymał imię Salvator. Noworodek obecnie jest w szpitalu i w nim spędzi jeszcze najbliższe tygodnie.

Ta konsekwentna walka o życie stanowi cenne świadectwo jego wartości, Tym ważniejsze, że miało miejsce w kraju przyzwolenia na aborcje. Choć, jak już pisaliśmy, w Portugalii od 2010 roku ich liczba wciąż się zmniejsza,.

erl/ polsatnews.pl

Komentarze (6):

Max Fiendlich2019.04.2 23:05
No proszę, idealny przykład śmierci mózgowej, której istnieniu zaprzecza Fronda :-D
izydor2019.04.2 20:06
Jego oczka to najpiękniejszy widok na świecie,prawdziwy aniołek.
oksy2019.04.2 14:59
Błąd logiczny w tytule - kobieta nie była martwa, ale znajdowała się w „nieodwracalnej śpiączce”. Jak można uznać za zwłoki ciężarną kobietę z martwym mózgiem, w której łonie rośnie mały człowiek przez okres 2 miesięcy? Organizmy wielu pacjentów z orzeczoną śmiercią mózgu mogą nadal wykonywać różnorodne funkcje przez nieokreślony czas, w tym utrzymywać temperaturę ciała bądź trwałe i prawidłowe funkcje hormonalne podwzgórza, regulować homeostazę soli i wody, trawić podawany pokarm, goić rany, wykazywać wzrost liczby markerów infekcji, reakcje stresowe na interwencje cielesne, takie jak operacja i utrzymywać przy życiu płody u kobiet w ciąży ze śmiercią mózgu - tak jak w tym przypadku. Uznawanie pacjentów za martwych wyłącznie na podstawie definicji "śmierci mózgu" przeczy zdrowemu rozsądkowi odnośnie tego, czym jest życie. Zrównanie "śmierci mózgu" z faktyczną śmiercią jest fikcją moralną i prawną. Wymyślono taki termin na potrzeby medycyny transplantacyjnej, kiedy to uznano "śmierć mózgu" za śmierć całego człowieka, a w rzeczywistości jest to stan "nieodwracalnej śpiączki". Osób zmarłych na całym świecie są tysiące dziennie i nikt od tych osób nie pobiera organów do przeszczepu! Organy pobiera się wyłącznie od osób żywych! A co najważniejsze - zasadą życia człowieka jest obecność w nim duszy i ducha. Tak długo dusza nie jest oddzielona od ciała (choć ono może być pod względem fizycznym w bardzo kiepskiej kondycji), czyli tak długo nie ma faktu śmierci, jak długo organy są żywe. Śmierć może wyrażać się w organizmie powoli i najmocniejsze organy mogą pracować najdłużej, ale jeżeli tak jest, że materia ludzkiego ciała jest żywa tylko dlatego, że w niej jest obecna zasada życia, zatem do momentu ustania życia w całym człowieku nie można określić go mianem martwego. Ani jeden ze zwolenników „śmierci mózgu” nie jest w stanie zaprezentować dowodu na fakt, że jeżeli mózg ustaje w swoim funkcjonowaniu, to człowiek nie żyje, ponieważ prawdą jest, że jeżeli obecność duszy decyduje o żywym ciele, to o żywych organach można mówić tylko w tym przypadku, w którym jest realna obecność duszy w tym człowieku.
małgorzata2019.04.2 11:09
Zmarła 26 grudnia, CELEM STAŁO SIĘ PRZEŻYCIE DO 32 TYGODNIA ! Lekarze podtrzymywali czynności życiowe matki za pomocą specjalnej aparatury przez 56 dni. To co tak naprawdę wydarzyło się 26 grudnia? A gdyby aparatura pracowała jeszcze 56 dni i jeszcze 56 dni? To byłaby konsekwentna walka o życie- nie dokonano aborcji a co z eutanazją?
J.P2019.10.7 22:46
Mnie zastanawia jak to się ma do naturalnych narodzin i naturalnej śmierci.
Gościu2019.04.2 10:24
To nie jest cud. Do efekt wysiłku lekarzy i wiedzy medycznej.