„Byłbym bardzo rad, żeby nie dochodziło do wprowadzania w błąd, bo na przykład ja proponowałem panu premierowi, żeby wystąpił razem z panem profesorem Czarnkiem. Spotkałem się z odmową” – powiedział Kaczyński podczas konferencji prasowej.

Jak przekazał prezes PiS, podobna propozycja padła również w trakcie posiedzenia kierownictwa partii. „Później taka propozycja padła także w trakcie tej naszej narady. Też odpowiedź była taka, że będzie rozmowa ze mną na ten temat. Jestem gotów rozmawiać” – dodał.

Kaczyński nie ograniczył się jednak do relacji z wydarzeń. W jego wypowiedzi wyraźnie pojawiła się diagnoza przyczyn konfliktu wewnątrz obozu prawicy.

„To jednak prowadzi do wniosku, że to właśnie powołanie (…) pana profesora Czarnka na funkcję, bo to jest swojego rodzaju funkcja, kandydata na premiera, jest główną przyczyną tych wszystkich wydarzeń, które mają ostatnio miejsce” – zaznaczył.

Prezes PiS odniósł się przy tym bezpośrednio do pozycji politycznej Morawieckiego: „To jest coś, można powiedzieć bolesnego, bo polityk naprawdę dużej klasy, jakim jest pan premier, powinien zrozumieć, że zanim sprawa premierostwa stanie się praktyczna, to jeszcze trzeba wygrać wybory”.

W tej wypowiedzi wybrzmiewa nie tylko ocena sytuacji, ale także wyraźne przypomnienie hierarchii politycznych priorytetów: najpierw zwycięstwo wyborcze, potem personalne rozstrzygnięcia.

Kaczyński wskazał również na problem odbioru Morawieckiego w części elektoratu: „Powinien także zrozumieć, że dla bardzo dużej części prawej strony sceny politycznej (…) jest po prostu czerwoną płachtą na byka”.

Inną wersję wydarzeń przedstawił Michał Dworczyk, który w mediach społecznościowych stanowczo zaprzeczył, jakoby Morawiecki odrzucił propozycję wspólnego wystąpienia.

„Uwaga, pilne! Jestem po rozmowie z Mateuszem Morawieckim – uporządkujmy fakty i przetnijmy kolejne manipulacje” – napisał Dworczyk.

I dodał jednoznacznie: „Nie było żadnego odrzucenia wspólnej konferencji prasowej ani innego wydarzenia z Przemysławem Czarnkiem. To po prostu nieprawda”.

Polityk przypomniał również, że jeszcze niedawno Morawiecki i Czarnek występowali razem publicznie: „Jeszcze wczoraj Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek stali ramię w ramię obok Prezesa Jarosława Kaczyńskiego na wspólnej konferencji”.

W jego ocenie kluczowe jest utrzymanie jedności ugrupowania: „Najsilniejsze Prawo i Sprawiedliwość to takie, w którym działamy wspólnie i mam nadzieję, że po uzgodnieniu formuły, takie wydarzenie się odbędzie”.