Marszałek senior był w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News pytany o napięcia wewnątrz koalicji rządzącej. Przyznał, że „to jest bardzo trudna gra pięciu podmiotów, które chcą zachować własną tożsamość, a jednocześnie muszą współdziałać”. Pytany o wzrost w sondażach Koalicji Obywatelskiej oraz fatalne notowania PSL i Polski 2050 wskazał na sposób, w jaki rząd informuje o swoich sukcesach.
- „Nasi ministrowie się napracują i jak jest sukces, to na konferencji prasowej staje Donald Tusk i mówi, że to jest sukces rządu - czytaj - Platformy Obywatelskiej. Natomiast jeśli mamy sytuację, w której jest problem, to pan premier wtedy nie staje i tego nie broni”
- powiedział.
Przestrzegał przy tym Donalda Tuska przed budowaniem duopolu.
- „To jest problem na jaki zwracam uwagę od 30 lat. W normalnych, rozwiniętych demokracjach nie dąży się do duopolu politycznego. A przynajmniej te duże partie starają się budować zaplecze partii mniejszych, z którymi można tworzyć koalicję. Rok 2023 pokazał - PiS wygrał wybory, ale nie miał zdolności koalicyjnej”
- mówił.
Podkreślił, że podobnie może być z Koalicją Obywatelską.
- „Jeśli Donald Tusk nie widzi, że musi mieć także partnerów, którzy pomogą mu zdobyć głosy nieco powyżej tych 40 proc., to też nie będzie miał zdolności koalicyjnej. Więc czas skończyć z dojeżdżaniem partnerów wewnątrz rządu, a po prostu dać im swobodę w realizacji zadań”
- stwierdził.
